Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów
Nowości

Dzień, w którym goliłem się dwa razy

stare 10-10-2017, 16:01   Post #1 (permalink)
lelu0
Administrator Wszystkiego
Awatar lelu0
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Skąd: Biłgoraj / Wrocław
Postów: 3.207
Dzień, w którym goliłem się dwa razy

Temat torów wyścigowych w naszym kraju jest bardzo ciężki. Dużo częściej zamyka się zasłużone obiekty, aniżeli otwiera nowe miejsca do bezpiecznego szkolenia swoich umiejętności. Tym bardziej warto się uważnie przyglądać każdemu poruszeniu w tym obszarze. Ostatnimi czasy duże poruszenie w świecie wyścigowym wywołał Pixers Ring – najnowszy w Polsce, otwarty dla każdego tor w województwie dolnośląskim.


Lokalizacja jest wielkim atutem tego miejsca i jednocześnie gwarancją, że za kilka lat nie przestanie ono istnieć zaorane przez buldożery pod budowę kolejnego osiedla. Dookoła są bowiem jedynie obiekty przemysłowe i autostrada. Nie oznacza to jednak, że ciężko na Pixers Ring dotrzeć. Wręcz przeciwnie, ruszając z Wrocławia czeka nas zaledwie niepełna godzina jazdy autostradą A4 i jesteśmy na miejscu, w obszarze LSEE Krzywa nieopodal Bolesławca.

Jednym z największych w mojej opinii problemów z torami jest ich dostępność. Imprezy odbywają się dosyć rzadko, a więc okazji żeby się wyszaleć czy czegoś nauczyć jest niewiele. Ale nie tutaj. Tor czynny jest codziennie, a wjechać można nawet za 19 zł – to mniej niż 10 min jazdy kartingiem na halowym „labiryncie”. Nie chcesz nadwyrężać swojego „daily”? Nie ma sprawy, nie musisz wynajmować lawety i samochodu sportowego. Na miejscu czeka cała stajnia przyspieszających tętno maszyn – ja zauważyłem m.in. GT86, M4, Tesle S, Mini S oraz całkiem pokaźne stadko Focus’ów RS. Tymi ostatnimi możesz nawet urządzić ze znajomymi prywatne zawody. Jeżeli chcesz sprawdzić się w szerszym gronie, bogata lista cyklicznych imprez dostępna jest na stronie https://pixers.ring.gp/ - ja nawet nie jestem w stanie ich wszystkich tutaj przytoczyć.
Wymieniłem wcześniej sporo dostępnych samochodów, nie wspomniałem jednak jeszcze o jednym – wspaniałym Mustangu z 1964 roku, którym mi przypadło w udziale poruszać się po torze. Na wolnych obrotach nic nie wskazuje na to, że pod maską znajduje się blisko 5- litrowe V8. Jednak nawet najmniejsze wciśnięcie prawego pedału powoduje wstrząśnięcie całą karoserią i wydobycie spod maski niesamowitego ryku. Nie będę tu opisywał zwinności w zakrętach czy właściwości jezdnych – nie o to tu chodzi. Złożony dach, jesienne słońce i wstęga czarnego asfaltu, na której nie trzeba się przejmować ograniczeniami, a tuż przed moim nosem bije ośmiocylindrowe serce, którego rytm przyprawia o zawał wszystkich właścicieli hybryd. Czy może być lepiej?

Tyle może o samochodzie. Każdy wie przecież, że Mustang jest jeżdżącą legendą. Wypadałoby wspomnieć coś o samej nitce toru. Bez wątpienia jest ona mocno techniczna. Dominują średnie zakręty – wolny nawrót jest tylko jeden, a hamowanie do niego prowadzi po lewym łuku, który je dodatkowo utrudnia. Kluczowe jest utrzymanie równego tempa i kontroli nad autem – o ile nie miało to znaczenia w moim pontonie, to stojąc z kawą w biurze toru, widziałem czteronapędowe Focusy poruszające się obszernymi „powerslidami” po stracie przyczepności podczas przekładania się z lewego w prawy zakręt. Na pewno nie można określić tego toru jako „stop & go” – Pixers Ring wymaga złapania swojego rytmu, nauczenia się płynności jazdy przez kolejne zakręty. Na pewno pomaga w tym obecność na prawym fotelu instruktora w białym kombinezonie (swoją drogą bardzo fajna aluzja do „wszyscy wiemy kogo”).

Dobrze, że niedaleko Wrocławia powstał taki obiekt jak Pixers Ring – z nawiązką wypełnia on pustkę po wyburzeniu Toru Rakietowa. Jeszcze lepiej, że gama dostępnych samochodów jest tak zróżnicowana. Przez moment poczułem się jak w wyścigach ligi „Historic”. Dopiero po powrocie do domu zobaczyłem, że na mojej głowie pojawiły się gogle, a pod nosem zapuścił korzenie sumiasty wąs. Paradoksalnie na ultranowoczesnym obiekcie przeniosłem się daleko wstecz. Ciekawe, czy Tesla byłaby w stanie sprawić, że zapomnę o tym co było, a zachwycę się tym, co będzie? Odpowiedź jest w zasięgu ręki.
lelu0 jest offline  

Ostatnio edytowane przez lelu0 : 11-10-2017 - 11:56
Forged in Valhalla by the hammer of Thor

Rating: 4475 | Skill: 2.02 | OpenRating: 0
Logitech Momo Racing | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
 

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

Facebook
Administratorzy