CART to jest to takie F1, na bardziej wyboistych torach i ze zrównanymi osiągami. Mniej polityki, więcej sportu. I pewnie dlatego wolę to od F1.
Do tego w tych bolidach z 95 roku nie było tak rozwiniętego aero jak w dzisiejszej F1, a więc i mniej negatywnych efektów typu utrata docisku. Nie mówiąc już, że w tym modzie, na takich torach (nawroty i proste) to się w ogóle nisko wingi ustawia

Na Road America 3/1 i wcale bym się nie zdziwił, gdybyśmy na Mid ohio też tak skończyli (obecnie mam 3/3).
Ściągnij sobie z RFC set do Menarda pod Indy, a dowiesz się jak taki set powinien wyglądać. Na pewno szczena Ci opadnie jak poczujesz działanie boosta

Obroty już daleko na czerwonej kresce, a silnik wciąż nabiera mocy.
Na tym co jest w RFC można Menardem jechać w łukach nie schodząc poniżej 390 km/h, a na prostych wyciskać jakieś 418 km/h. Phantom w drafcie za mną przekroczył 430