Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów






Alfaholicy_SimRacingPL Server
Wróć   SimRacing wyścigi online > Archiwum > Liga Race07 WTCC > Wrażenia z Wyścigów

[WTCC 2014] 23.03.2014 Bahrain

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Wrażenia z Wyścigów Na gorąco z wyścigów Ligowych

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 24-03-2014, 01:22   Post #21 (permalink)
Administrator rFactor 2
Awatar modlicha
 
Zarejestrowany: Oct 2013
Skąd: Jarosław
Postów: 6.662
Zapowiadało się bardzo dobrze. Startowałem z 13-tej pozycji z czasem 2:11:4__ co tylko o 0,2 sekundy było gorsze od PB. Po sobotnich treningowych wyścigach ze zdumieniem odkryłem, że tempo mam również w wyścigu bardzo dobre i zacząłem realnie wierzyć w zajęcie pozycji 10-15.

Kolega Zielonka skutecznie pozbawił mnie złudzeń wystrzeliwując mnie z toru już na T1. Z Uszkodzeniami udało mi się doczłapać na poz.19. Trochę fajnej walki miałem, ale niedosyt jest duży.

W R2 słaby start i już na starcie straciłem kilka pozycji. Zbyt ostrożna jazda też nie popłaca. Potem jakiś zielonkawo-seledynowy samochód wystrzelił mnie z zakrętu - założę się że nie było 2W bo w momencie gdy się składałem do zakrętu widziałem go w całości w lusterku. Sprawdzę repa. Straciłem kolejne pozycje.

Była szansa utrzymać się w okolicach punktowanych 14-17, ale spotkała mnie przykra przygoda w boksie.
Mechanicy przyjęli mnie na stanowisko, ale NIE ZMIENILI MI OPON! Szok, ale już kiedyś taki problem się pojawił - mimo zatwierdzenia itd.. Zjechałem za drugim razem i dodałem opcje tankowania 1 litra i wtedy pitstop załapał. Ale już byłem na końcu z 40 sekundami straty

I na koniec komentarz do jazdy co niektórych.
Generalnie to co się działo na pozycjach z tyłu to był jakiś Armagedon. Niedawno ukończyłem Level0 i powiem wam, że aż tak strasznie tam nie było jak dzisiaj w Bahrainie w R2.
WSTYD panowie co niektórzy. Widziałem jak Kamuś czy Karczi zainkasowali takie strzały od kogoś że ich samochody przez chwilę frunęły w powietrzu.
To co u mnie w zespole to pozgłaszam, inni zrobią jak uważają, ale moje zdanie jest takie, że tylko konsekwentne zgłaszanie wypadków oduczy co niektórych jazdy w stylu kamikadze.
Niektórzy ( w tym ja) zrobiliśmy po 150-180 okrążeń. A ktoś zrobił tylko wymagane 15-40 i potem są takie numery, że nawet nie wie gdzie są punkty hamowania i psuje tym co trenowali wyścig. Przemyślcie to sobie.
modlicha jest offline  
Rating: 50649 | Skill: 4.06 | OpenRating: 0
| Fanatec Clubsport Pedals | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 12:48   Post #22 (permalink)
Administrator DTM
Awatar Groszek
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Tychy
Postów: 1.521
To i ja też coś napisze.

Q: P14 - już dawno tak kwalifikacji nie popsułem - delikatnie mówiąc. Na warmie z paliwem na pierwszy wyścig miałem czas pół sekundy lepszy...

R1: P10 - start nawet udany, nie było żadnego BMW za mną w pobliżu to wiedziałem, że z resztą mogę powalczyć na pierwszych metrach. Enzet w swoim C30 bardzo dobrze wystartował - kurcze szybkie to Twoje Volvo na prostych. Udało się praktycznie bezkontaktowo przejechać pierwsze okrążenia. Nawet wyprzedziłem kilku zawodników i tak toczyłem się na P9, aż dogonił mnie MaTt i wyprzedził na prostej SM

R2: P6 - tutaj już na starcie objechany przez Panów z tylnym napędem Start w miarę spokojny wszystkie nieszczęścia mnie ominęły. Tutaj już dużo ciekawiej niż w pierwszym wyścigu Do pitstopu podróż za Enzetem, który tanio skóry nie chciał sprzedać. Zjechał wcześniej do pitu i chyba zmieniał tylko jedną oś bo po moim wyjeździe był dobre parę sekund z przodu. I znowu fajna walka z kolegami z przodu, troszkę z WujkiemBobem, Trelikiem (Darku czasem masz jakieś pingi wysokie i skaczesz) i znowu z Enzetem. Tym razem "pomógł" mi Trelik w swoim Chevi i szturchnął Volvo Rafała na dohamowaniu do zakrętu miałem drogę wolną i bezpiecznie dowiozłem P6 do mety.

Dzięki wszystkim za emocje i do zobaczenia w Hiszpani
Groszek jest offline  
I`m GORSZEK



Rating: 32141 | Skill: 6.45 | OpenRating: 0
Fanatec CSR Wheel | Logitech G25 | Fanatec CSR Shifter | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 13:14   Post #23 (permalink)
Administrator Portalowy
Awatar Zinho
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 7.675
Ja zacznę moje wrażenia tak trochę "Adakar Style" (Masta wybacz, jak to czytasz ). Ogólnie wczoraj miałem najlepsze jak dotąd wyprzedzanie w tym roku we wszystkich seriach, w których jeżdżę, a przy okazji zrobił się zaraz za tym mega karambol, który chciałbym opisać, również w kontekście "jak szukać sprawców tragedii"

1. Wszystko zaczęło się, gdy dojeżdżaliśmy do T10 - tego najwolniejszego, lewego zakrętu w S2. Kamuś zdecydowanie za szybko zamknął gorzastego w T9:



Jak widać na poniższym obrazku, w momencie wejścia w zakręt, 2W obowiązywało bezsprzecznie:



2. Gorzasty traci kontrolę nad pojazdem, wpada w poślizg ściągając za sobą MatTa. Wykorzystując lekkie niezdecydowanie Pablo_90, wchodzę na jego wewnętrzną:



3. Wchodzimy z Pablo_90 w zakręt na żyletki. Męski kontakt musi być - WTCC to nie liga dla panienek! Udaje mi się zahaczyć kołami o linię, co decyduje o czystym manewrze. W międzyczasie gorzasty opanowuje pojazd, ale jest już za blisko, żeby rozpocząć skuteczne hamowanie. Proszę zwrócić uwagę na złożoność tej sytuacji: Po lewej stronie jest MatT, który ma prawo o najlepszej linii w zakręcie, ale rozpędzony gorzasty i popełniający drobny błąd na hamowaniu Bartek Mirecki (zablokowane koło) komplikują sprawę.



4. Dzięki temu, ze zdołałem w miarę szybko ominąć Pablo, unikam tragedii, która rozgrywa się za moimi plecami: Rozpędzony po slajdzie gorzasty nie jest w stanie dohamowac poprawnie do zakrętu i przestrzela go, pociągając za sobą biednego kierowcę niebieskiego BMW (sorry chłopaki, dogram skiny na następny wyścig!). Bartek Mirecki, który również przedobrzył na hamowaniu, trąca MatT'a, mającego oczywiście pełne prawo do linii wyścigowej, gdyż złożył się w zakręt zarówno przed gorzastym jak i Bartkiem na swojej tylnej osi. Kobe spokojnie, korzystając z dobrej orientacji, trzyma się zewnętrznej i unika masakry:



5. Nadjeżdżający za nimi Kamuś, BzYczek, Modlicha i Trelikk są już tylko pasażerami i mogą zmówić pacierz:



6. Dantejskie sceny. Udało mi się tego uniknąć o włos. Tak jak do tej pory miałem dość dużego pecha, tak ten sezon zaczął się wyjątkowo szczęśliwie:



W mojej ocenie największą winę ponosi jednak Kamuś, który zapoczątkował ciąg zdarzeń trącając gorzastego. Nie wiem, na ile gorzasty mógł opanować auto, jeśli mógł bardziej, to pewnie tez można go uznać winnym kolizji z Pablo. A co do wrażeń:

W sobotę podrasowałem trochę seta i wpadło 2:09:2xx. Po hotlapach patrząc, P3 powinno byc spokojnie w R1 i tak się nastawiałem - P3 w R1, Top6 w R2.

QUAL: P3. Trochę poniżej PB, ale chyba niewielu było takich, którzy swoje hotlapy poprawiali.

R1: P3. Niezły start, ale tez świetnie pojechał Krystik i musiałem trochę go pomęczyć w dalszej części wyścigu (Dzięki za fajną walkę!). BzYczek i Kobe, super tempo i poza zasięgiem. Ostatecznie udało się zatrzymać Ponte i poradzić na Krystiana i P3 przywiezione.

R2: P3. Znów masa szczęścia - dobry start, czyste i progresywne T1, to fajne wyprzedzanie na Pablo, później jeszcze na Karcziim, ale tam już było trochę "luźniej", dobry pitstop i świetna współpraca w zespole... szkoda tylko, że MatT trochę narozrabiał

Dzięki i do zobaczenia na paleniu zioła "Jaramy"
Zinho jest offline  

Ostatnio edytowane przez Zinho : 24-03-2014 - 13:28
Rating: 104795 | Skill: 9.48 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 13:25   Post #24 (permalink)
Administrator
Awatar BzYczek
 
Zarejestrowany: Sep 2006
Skąd: Racibórz
Postów: 7.155
Cóż mogę napisać... wrócił Kobe to się zrobił weekend dwójek

Q: Dzięki Trelikkowi, który pociągnął mnie w drafcie zrobiłem czas na P2 - Kobe poza zasięgiem.

R1: W sumie bez większych problemów dojechany na P2 ale jak zwykle start zwalony. Oczywiście drugi czas najszybszego okrążenia

R2: Początek to lekka masakra, zderzenia poślizgi, obcierki itd. i pogoń za uciekającym Kobe i Zinho. Na szczęście tor był szeroki i dość sporo prostych... jestem ciekaw co będzie na torze ulicznym, np. Macau Trochę zwaliłem pitstop bo za bardzo się przejąłem ograniczeniem prędkości.. gdzie Kobe to olał i nie wiem czemu nie dostał kary za przekroczenie prędkości w boksach. No i oczywiście drugi czas najszybszego okrążenia... again

Gdyby tak oba wyścigi były po 1 lub 2 okrążenia dłuższe Kobe miałby ciepło ale do wyniku R2 bym się nie przyzwyczajał za bardzo



@Wojtek
Opis jak z horroru brakuje tylko filmiku jeszcze.
BzYczek jest offline  
MSI Z77-G45|i5 3570K@4,5|Macho 120|Corsair Vengeance 8GB|Gigabyte Radeon HD 7970 OC 3GB
3xDell U2312HM|HDD1TB|Plextor M5P 128GB|Corsair HX80 +Gold 650W|Laptop Acer 5930G

F E E L the S T I N G


Rating: 78964 | Skill: 10.60 | OpenRating: 0
| Logitech G25 + LC | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 13:34   Post #25 (permalink)
Awatar B Mirecki
 
Zarejestrowany: Nov 2010
Skąd: Częstochowa
Postów: 1.715
Trening : Wypadły pozytywnie znalezione troszkę ustawień, poznany tor

Chwila przed wejściem na serwer bardzo nerwowa, ponieważ po zaktualizowaniu Synca nagle Race07 dostał błędów i nie widział Cruza ! Więc szybki reinstal i udało mi się wejść na ostatnie 6 minut quala.

Q: Nie mogłem się nic złożyć, 8 czas a spokojnie mogłem w Top3 wejść, okrążenie czyste w 100% ale z tego co już wiem od szpiegów, to nie powinienem startować więc

R1: Zepsuty start i strata kilku pozycji, potem odrabianie, sytuacja z golunem88 i odrobienie znowu straconych pozycji, wyścig dojechany na P8, jednak jak wspomniałem i tak będzie DQ za Marrakech Jedyny problem to 110 stopni na kołach

R2: Jakieś dziwne problemy znowu z Race07 i teoretycznie byłem na serwerze a w praktyce się okazało, że byłem sam ... Konsekwencją tego był start z P1 i oddanie wszystkich pozycji, jednak z czasem patrząc nie wyszło to tak źle, bo po L1 byłem około 15 pola. Jeszcze przed startem zrobiłem miszmasz w setupie, zmieniłem wszystko co się dało w ciemno co dało efekt szybkiego równego seta Co do zamieszania wyżej to patrząc ode mnie i Marka byliśmy efektem domina napadających osób z tyłu a przynajmniej tak wnioskuję po obejrzeniu replaya. Potem różne przepychanki z kierowcami, najwięcej chyba z MatTem i trelikkiem, zjazd na PitStop, zmiana kół, dolewka i zamieszanie z odpaleniem auta - zgasło i nie chciało złapać ^^ - potem starałem się szybko gonić i skończyłem wyścig na P8, jednak do końca liczyłem na jakieś zamieszanie z przodu i zysk pozycji dzięki temu !

Dziękuję za miły weekend, fajne walki i sporo emocji. Gratulacje dla podium oraz całej ukończonej stawki !

@Edit - Wojtku bardziej się opłaca nie startować, bo da się więcej zyskać ^^ A do tego sam mówiłeś, że WTCC to nie dla panienek to co wy chcecie zgłaszać xD? Już jednego Paitballowca się pozbyliście na treningu w czwartek xD A raczej on pozbył się Kobego
B Mirecki jest offline  
Rating: 10619 | Skill: 5.41 | OpenRating: 0
Logitech G27 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 13:36   Post #26 (permalink)
Administrator Portalowy
Awatar Zinho
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 7.675
Tzn startować mogłeś, ale później trzeba było przetoczyć się przez aleję

@BzYczek - no... Ja myślę, że z gorzastym będę musiał pogadać - po takim pinballu to bez dobrego psychologa sportu się nie obejdzie

@Bartek [edit]: A powiem Ci, że to zależy... Akurat na bahrainie można było sporą przewagę zrobić, jak się startowało z początku, a w R1 tez więcej osób było, zatem więcej przebijania.
Zinho jest offline  
Rating: 104795 | Skill: 9.48 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 13:55   Post #27 (permalink)
Awatar gorzasty
 
Zarejestrowany: Aug 2010
Skąd: Wrocław
Postów: 2.602
Ta liga jest dosyć specyficzna. Z jednej strony nie dla panienek, z drugiej nie raz ciężko wyczuć gdzie jest granica we wpychaniu się i walce. Wchodzenie pod rękaw na pełnej bombie jest prawie na porządku. Można albo wyluzować i oddać pozycję, albo zaryzykować, że walka będzie fair/zostaniemy zmieceni i wyprzedzeni/sami się wyeliminujemy/wyeliminujemy próbującego wyprzedzić.
To mój pierwszy wyścig w tym sezonie i może dlatego tak przeżywam, ale muszę przyznać, że o ile R1 odbył się w moich okolicach dosyć kulturalnie to R2 podniósł mi ciśnienie, co się przełożyło na moje decyzje o walkę, nieraz zbyt mocną. Ogólnie zakończyło się to dla mnie tragicznie.

Kamuś rzeczywiście mnie zamknął dosyć niespodziewanie (wydawało mi się, że na tej wysokości to już mnie dobrze widać) i auto zaczęło mi stawać bokiem. Normalnie był się zatrzymał, przepuścił peleton i ruszył spokojnie, ale byłem tak nabuzowany, że tylko wcisnąłem gaz do dechy i wyciągałem Hanię ile wlezie. Sorki, ale taki fakt. Nie wiem, czy dało by radę wyhamować, ale wtedy o tym nie myślałem. Tak wpływa efekt bezpardonowych wejść i otarć przez kilka okrążeń i powolne oddawanie pozycji.

W R2 też moje dwa najzwyklejsze błędy na dohamowaniach, za co muszę poszkodowanych przeprosić. Do tego zwaliłem pitstop - nie zmieniło mi opon w 6 sek, tylko przetrzymało 30 sek... nie zatwierdziłem. Na kolejnych lapie wjechałem ponownie i zmieniłem jak trzeba żeby uniknąć DQ. Było mi wtedy już wszystko jedno.

Nie wiem co robicie, że te wasze fury takie szybkie na prostych, ale obczaję to

Mam nadzieję, że kolejne występy będą bardziej opanowane w moim wykonaniu. Mimo wszystko pierwszy występ i pierwsze małe punkty dla zespołu.

EDIT: Jeśli chodzi o zaoferowaną pomoc to przyjmuję w każdej postaci (najlepiej płynnej jednak), a numer konta w celu wykupienia leków wysyłam na PM
gorzasty jest offline  
Rating: 9882 | Skill: 4.66 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 16:10   Post #28 (permalink)
Awatar Diderus
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Skąd: Ziemia
Postów: 1.242
Mój pierwszy łikend w WTCC. Mam nadzieję, że nikomu w R2 nie przeszkadzałem. Oba wyścigi kiepsko. Dzięki Zinho za seta i Modlicha za podpowiedzi. Nic to nie dało -widocznie kiepski że mnie kierownik. Moja Tojka to chyba miała jakieś słabsze hamulce (wcześniej hamowałem żeby nie lecieć w buraki) a silnik to chyba mi się przytkał, bo na prostej S/M wyciągała ledwo 227. A na linię S/M wszyscy mi odjeżdżać zaczynali jakby kersa włączyli. Przed R2 jak ustawialiście grid zauważyłem, że gaz zaczyna reagować od połowy (jak wyjechałem to hamulec też późno zaczynał brać itak jakoś dziwnie. Na szybko ustawilem w opcjach kierownicę i start... aaaa seta złego wczytałem (tylne koła za bardzo rozbieżne). Chociaż na początku Tojka fajnie skręcała (szczególnie nawroty, prawiw jak wózek widłowy )to po połowie dystansu (i po PIT gdzie tylko przód zmieniłem ) zacząłem po prostu driftować. Szkoda, tego łikendu...
Diderus jest offline  
Kierownica: zablokowana | Hamowanie: w ostateczności | Zmiana biegów: a po co?

Rating: 14374 | Skill: 1.30 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 17:35   Post #29 (permalink)
Awatar enzet
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Skąd: Katowice
Postów: 169
Q: Byłem słabo przygotowany, jednak udało się zrobić czas na poziomie PB. Na drugim, szybszym kółku niestety zostałem przyblokowany przez wolniejszego kierowcę. Starczyło na P16.

R1: Start był dość dobry. Jechałem w okolicach P12,
pod koniec 3 okrążenia popełniłem błąd i znalazłem się blisko best line tyle że 50 km/h za wolno.
Efektem tego było niestety lekkie trącenie Rada. Spadłem prawie na sam koniec, po walce z kolegą Zielonką którego udało się wyprzedzić na ostatnim zakręcie skończyłem wyścig na P16.

R2: Po T1 awansowałem z P10 na P4, do pitu jechałem spokojnie na P6 utrzymując z tyłu Groszka i parę innych wozów. Po picie miałem dość dużą przewagę i nawet były nadzieje na 6 pozycję. Cały czas zbliżał się Trelikk i Groszek. Na przedostatnim okrążeniu dostałem od Trelika w tyłek, straciłem tylko 1 pozycję ale zaraz za mną było 5 innych zawodników. Zdekoncentrowany i z mocno zużytymi oponami straciłem wszystko co się dało i skończyłem na P12.

@Groszek Zmieniałem 2 osie ale jakoś tak szybko poszło.(Skill)
enzet jest offline  
Rating: 16428 | Skill: 7.78 | OpenRating: 0
Logitech G27 | Logitech G27 | Logitech G27 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 24-03-2014, 17:40   Post #30 (permalink)
Administrator
Awatar BzYczek
 
Zarejestrowany: Sep 2006
Skąd: Racibórz
Postów: 7.155
Enzet na drugi raz więcej treningu na torze, a nie w boksach
BzYczek jest offline  
MSI Z77-G45|i5 3570K@4,5|Macho 120|Corsair Vengeance 8GB|Gigabyte Radeon HD 7970 OC 3GB
3xDell U2312HM|HDD1TB|Plextor M5P 128GB|Corsair HX80 +Gold 650W|Laptop Acer 5930G

F E E L the S T I N G


Rating: 78964 | Skill: 10.60 | OpenRating: 0
| Logitech G25 + LC | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
2014, bahrain, wtcc

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:26.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

551 osób online
549 Gości
2 Zalogowanych
Facebook
Administratorzy
Administracja portalu
Owner
McLaren
Senior Admin
lelu0
Summer RC Cup 2018
lelu0
Admins
SirDuncan - Historic (GiW) Admin
Moderators
Dmnick - Super Moderator
sobol - Moderator