Ja przez 4 miesiące w iR miałem znacznie więcej "kontakt-phantomów" niż przez 4 lata w rF.
Model kolizji to jest coś co ludzie z iR odłożyli na potem i jeszcze tego dobrze nie zrobili.
Tutaj przy 0:21 masz typowy taki kontakt.
Jak widać, raczej kontakt opona-opona nie ma tu nic do rzeczy. Powiedziałbym raczej, że iRacing jest jakby "przewrażliwiony". Jeśli auta poruszają się względem siebie bardzo powoli to w miarę dokładnie wykryje kontakt, a gdy poruszają się dynamiczniej to robi sobie zapas i "kontakt" wykrywa już w pewnej odległości.
rFactor ma odwrotną filozofię - im dynamiczniej auta się poruszają tym większa szansa, że rFactor wykryje kolizję później - jak już auta w siebie wpadną.
W przypadku obydwu symulatorów lagi utrudniają wykrycie kolizji. Jeśli jednak dochodzi do urojonego kontaktu to w rFactor jest to spowodowane złym modelem kolizji w modzie, a w iRacing jest to już cecha symulatora. Stosują trochę dziwne w/g mnie założenie, że lepiej symulować kolizję, której nie było, niż mieć nieestetyczny efekt wpadających w siebie aut - no a my za tę estetykę płacimy Safety Ratingiem
Wez tez pod uwage, ze w rF jezdzimy na pingu 150 ms do serwera, czyli miedzy nami ten lag jest po prostu olbrzymi.
Nie chce wypowiadac sie na temat rF, ale np. sprobuj pograc w Counter-Strike czy Quake'a na pingu 150-200. Nie da sie grac juz powyzej 70 bo dzieja sie cuda.
Po pierwsze - dlaczego o incydencie z pierwszego wyscigu rozmawiamy teraz, a nie po pierwszym wyscigu?
Z bardzo prostego powodu. Obawiałem się że zostanę uznany za winnego.
Zdziwiło mnie to "kontakt phantom" przy tym incydencie, ale wolałem nie rozdrapywać sprawy aby przy okazji na tym nie stracić.
Cytat: Napisał marty_k
W tym momencie moge Ci powiedziec, ze jesli byl uznany za phantom to prawdopodobnie na podstawie tego, ze na naszym repie na taki wygladal.
Nie wiem kto zgłosił ten incydent. Możliwe że sami się nim zajęliście po tym jak umieściłem filmik w topiku z wrażeniami z tego wyścigu. Tylko że ja tam nie mówiłem o jakimkolwiek lagu i nie przypominam sobie aby ktokolwiek inny twierdził że miał w tym momencie laga.
No ale OK.
Rozumiem że to tylko jakaś pomyłka i nie jest spowodowana tym czym przypuszczałem, a mianowicie przypuszczeniem że ocena wyszła od kogoś kto z iR nie ma kontaktu i oceniał na bazie doświadczeń zdobytych w rF.
W takim razie wątek jest do zamknięcia.
Chyba że jednak te incydenty oceniają również ludzie nie mający doświadczenia z iR, to wtedy trzeba coś zrobić aby nie wychodziły takie pomyłki.
W przypadku obydwu symulatorów lagi utrudniają wykrycie kolizji.
Zgoda, ale co do reszty to nie bardzo mogę się zgodzić.
To że w iR symulowane są kontakty typu opona-opona nie można uznać za wadę.
To że jest to trudne do zasymulowania i gdy przy okazji dochodzi w takim przypadku lag staje się praktycznie nieprzewidywalne nie jest argumentem aby taką symulację wyłączyć (co zostało zrobione w rF).
Tym bardziej że przypadek który zapodałeś we filmiku łatwo określić jako bug spowodowany lagiem i z incydentami opona-opona nie ma nic wspólnego.
Jest spora różnica między błędami spowodowanymi lagiem, a błędami spowodowanymi tym że nie zostały w danym simie zaimplementowane mechanizmy je symulujące.
Według mnie na łatwizne idą ci którzy wyłączają symulowanie jakiś zdarzeń, a nie ci którzy je symulują i mają większe problemy w sytuacji gdy mamy do czynienia z lagiem.
Wez tez pod uwage, ze w rF jezdzimy na pingu 150 ms do serwera, czyli miedzy nami ten lag jest po prostu olbrzymi.
Nie chce wypowiadac sie na temat rF, ale np. sprobuj pograc w Counter-Strike czy Quake'a na pingu 150-200. Nie da sie grac juz powyzej 70 bo dzieja sie cuda.
W Quake możesz machnąć myszką i błyskawicznie posłać strzał z raila w nieprzewidywalnym kierunku.
Z samochodami jest inaczej - to jest pewna masa i jej ruch jest ciągły. Jedyne momenty kiedy nie jest ciągły to kontakty, jednak do momentu kontaktu auto jest w przedziale 0.2-0.3s przewidywalne dla symulatora.
Natomiast pozostaje jeszcze kwestia podejścia. Predykcja w rF jest wykorzystywana do wyświetlenia auta rywala, a sam kontakt jest symulowany dopiero jak faktycznie zajdzie (zostanie potwierdzony) - czyli przy dużym lagu mamy spóźnioną reakcję na kontakt.
Predykcja w iR stara się przewidzieć kontakt i symulować go od razu, a jeśli 0.2s później okaże się, że do kontaktu nie doszło, to już jest po ptokach - symulacja nie będzie "odkręcać" kontaktu.
Szkoda, że chociaż z naliczeniem Inc iRacing się nie wstrzymuje do momentu, w którym otrzyma faktyczne położenie drugiego auta i będzie w stanie potwierdzić kontakt.
Nie wiem jaki masz cel w powtarzaniu o braku zrozumiania iR, skoro Ci napisalem jak to wyglada.
Bo kontakt opona-opona jest widoczny na repie i na filmiku też.
Dlatego według mnie to "pomyłka".
No ale może już nie wnikajmy, bo nie o to tutaj mi chodziło.
Myślałem że incydenty z iR oceniają też ludzie którzy nie mają kontaktu z iR. Myliłem się i z tego powodu temat uważam za zamknięty.
Predykcja w iR stara się przewidzieć kontakt i symulować go od razu, a jeśli 0.2s później okaże się, że do kontaktu nie doszło, to już jest po ptokach - symulacja nie będzie "odkręcać" kontaktu.
Coś nie mogę uwierzyć aby zrobili takiego babola.To chyba jest bardziej skomplikowane.
Wydaje mi się że nie mamy danych na podstawie których ostatecznie ustalimy że jest tak jak mówisz lub że jest inaczej, więc trudno o tym rozsądnie dyskutować.
Nie mam ochoty powtarzac jeszcze raz tego samego, wiec prosze, jesli jakims cudem nie doczytales:
Cytat: Napisał marty_k
W wypadku, gdy na repie widze, ze nie doszlo do kontaktu to nie moge go uznac za nic innego jak wlasnie "phantom", ktory jest po prostu lagiem - iR nie wyswietla rzeczywistej pozycji samochodow tylko estymuje gdzie one moga sie za chwile znajdowac.
Cytat: Napisał marty_k
Po drugie - incydenty sa zglaszane przeze mnie / Dawida. Nastepnie jesli nikt nie przyzna sie do winy, sa oceniane przez komisje sedziowska.
Wiec jesli mamy do czynienia z dzwonem typu phantom to po prostu go nie zglaszamy - komisja nie ma czego oceniac.
Jesli uzytkownik zglosil takiego dzwona a na repie widac, ze phantom - mowimy o tym head adminom i nikt nie zajmuje sie dalej tym incydentem.
I prosze nie probuj mi wmowic, ze cos bylo pomylka skoro wiem, ze nie bylo.
Dla Twojej wiadomosci - wlasnie obejrzalem repa i doszlo do incydentu bez kontaktu z kolami innego zawodnika.
To ja jeszcze wrzucę swój filmik ze SPA, gdzie jak widać z mojego repa kontaktu nie widać, u poszkodowanego zresztą też nie było.
Czerwony SRF to mój, czarno-żółty Fordzik Sergiego (odpadł po tym phantomie z wyścigu)
Całą tą sytuację miałem pod kontrolą, zdawałem sobie sprawę że jestem bardzo blisko kolegi....dla iR to było jednak za blisko...