Mogłem, ale sobie nie darowałem. Wiesz co, tak pojechać w PIERWSZYM zakręcie PIERWSZEGO okrążenia w stawce WOW! 10 samochodów, to wstyd.
I to nie niewinnie uczestniczyłeś, ale spowodowałeś.
Biedactwo, nie miał spottera, a tak strasznie trudno się domyślić że pierwsze 100 metrów po starcie można z kimś jechać 2 wide i czasem trzeba się rozejrzeć.

Przynajmniej byś, *****, przeprosił.
I ja przepraszam bardzo Tomka za kontakt. Zdemolowanym samochodem tak rzucało, że nie zdołałem w porę opanować jego zbaczania w lewo. Pewnie nie powinienem nim tak szybko jechać, ale chciałem jak najprędzej dojechać do boksów w nadziei że coś może z tego wyścigu jeszcze bedzie. Nie było
Za to właśnie miałem super wyścig Mustangami na Watkins. 12 lapów walka w pięciu koło w koło i zero kontaktu

.