|
Suzuka (incydenty)
W zwiazku z tym, ze nie zapisalem dema (zawsze robil to DAK, ale tym razem go nie bylo) nie ma materialu dowodowego do dzwonow.
Popatrzylem sobie w raport z wyscigu i wyglada na to, ze specjalnie wypadkow nie bylo.
Ja osobiscie mialem dwa incydenty:
1. Podczas dublowania Toma K. przelatywalem przez 130R na pelnej predkosci i bylem przekonany, ze widze jak sie odsuwa na lewo, wiec trzymalem sie prawej strony. Okazalo sie, ze Tomek zdecydowal sie dac mi lewa, ale dla mnie bylo za pozno i wjechalem mu w plecy.
Wedlug mnie to RA bo szczerze mowiac, gdybym drugi raz jechal majac dostepne takie same informacje to pojechalbym dokladnie tak samo. Jesli jednak Tomek uwaza, ze wina lezy po mojej stronie, przyjmuje kare bez dalszej dyskusji.
2. Kontakt z Asu na nawrotce za mostem. Jade na P2, Asu P3. Hamuje wczesniej do nawrotki i przejezdzam ja wolno, zeby trzymac wewnetrzna. Artur ewidentnie nie byl na to przygotowany i wjechal w moje plecy. Nastepnie oddal mi pozycje przed meta.
Zarowno jako kierowca jak i admin uwazam, ze oddajac pozycje Asu przyjal bardzo sportowa postawe i nie widze potrzeby, zeby zglaszac ten incydent.
Caly wyscig ogladal Szymek (muscimol), wiec w razie watpliwosci zawsze mozna jego pytac o zdanie.
Chetnie wyslucham Waszych opinii odnosnie tych oraz, jesli mialy miejsce, innych wypadkow.
|