Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów






Alfaholicy_SimRacingPL Server
Wróć   SimRacing wyścigi online > Archiwum > Liga rFactor Level0 > Wrażenia z Wyścigów

[09/02/2014] Silverstone National & TRSP

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Wrażenia z Wyścigów Na gorąco z wyścigów Ligowych

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 09-02-2014, 20:12   Post #1 (permalink)
Awatar thooorn
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 6.588
[09/02/2014] Silverstone National & TRSP

Jak było?
thooorn jest offline  


Rating: 114324 | Skill: 12.58 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 09-02-2014, 20:55   Post #2 (permalink)
Administrator rFactor 2
Awatar modlicha
 
Zarejestrowany: Oct 2013
Skąd: Jarosław
Postów: 6.662
Q: DSQ - ponieważ w qualu wiem, że na najlepszym kółku wyjechałem za linie musiałem zrobić sobie dsq i startowałem z ostatniego miejsca

R1 - P14 : Jak zwykle nie uniknąłem zamieszania na L1, ale na szczęście bez mojej winy. Raczej inni mnie tam popychali. Potem jechałem za K Melechem, ale jeden błąd skutecznie pozbawił mnie rywalizacji ze shponem w tym wyścigu.

R2 - P11 znacznie ciekawszy. Na początek odparłem ataki kol. Panicza, który na L1 spowodował co najmniej 2 kontakty ze mną. Kolejne ataki były wręcz totalnie nieprzemyślane i mogło się to źle dla nas skończyć, na szczęście w efekcie któregoś z kolei kol. Panicz wyspinował znowu i chyba zrezygnował z pogoni za mną.
Potem bardzo fajna walka z K Melechem. Wyprzedziłem go bardzo ładnie na dohamowaniu , ale 2 okrążenia później zrobiłem błąd w ocenie sytuacji. W lusterkach wydawało mi się, że zajeżdżam Karolowi drogę w 2W. Odbiłem gwałtownie w lewo i odpuściłem gaz. W powtórce widziałem, że niepotrzebnie gdyż blokada była prawidłowa. Ale Karol wyprzedził mnie. Walczyliśmy jeszcze chwilę , jednak gdy na którymś dohamowaniu dotknąłem oponę Shpona, stwierdziłem że dalsze ataki mogą się na nas źle skończyć na tym dość wczesnym etapie wyścigu. Czasy nam spadły przez walkę i kol. Kaszanek był coraz bliżej. Odpuściłem na 1,5 sekundy i wiozłem się za Shponem do pit stopu, który zaplanowaliśmy o dziwo na tym samym okrążeniu. Różnica taka że Karol zmieniał 1 oś a ja obie. Byłem ciekawy jak to się skończy.

Na nowym całym komplecie wyjechałem 10-12 sekund za Shponem. Strategia wydawała się działać bo dość szybko odrabiałem straty - 4 nowe opony w naszym przypadku dawały mi bonus. Różnica w sekundach znikała, ale nie przewidziałem jednego. Dublowania. W pewnym momencie gdy miałem około 2 sekund straty - na torze wplątałem się w grupę kierowców w której byli zarówno Ci co mieli 1 okrążenie przewagi nade mną jak i Ci co mieli 1 okr straty do mnie. Co za kocioł Szczerze to wciąż mam problemy ze sprawnym i bezstratnym oddaniem pozycji na dublowaniu. Przepraszam jak komuś się zrobiło gorąco przy dublowaniu mnie (chyba Arturowi).

Pogubiłem się w tym i Karol odjechał......a na koniec wywaliło mnie z serwera i straciłem pozycję na rzecz D Piedy.

Ale emocje były i chyba nikomu nie zepsułem wyścigu.
modlicha jest offline  
Rating: 50649 | Skill: 4.06 | OpenRating: 0
| Fanatec Clubsport Pedals | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 09-02-2014, 21:45   Post #3 (permalink)
Awatar Diderus
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Skąd: Ziemia
Postów: 1.242
Jak ktoś nie chce czytać nudnych wywodów, niech przeczyta ostatnią linijkę tego posta.
Q: zdążyłem na końcówkę i czas taki mój średni i P:14

R1: zaraz po starcie, dwie pozycje zyskałem, potem kolejne aż do pozycji 7, którą po jednym kółku straciłem (zbyt optymistycznie jechałem i poleciałem Spadek na P9. Po sześciu kółkach znowu byłem na P7. Widziałem, że lepiej już raczej nie będę, więc postanowiłem nie szaleć i dowieźć to miejsce do mety - a za mną mnie naciskali Cortez i byru. Wystarczyło do nich nie tracić za dużo. Wszystko było by dobrze, gdybym na jakieś 2 minuty do końca wyścigu nie zauważył, że nie mam paliwa. Szybki zjazd do boxu po paliwko i ... kurza stopa no opon sobie nie zaznaczyłem, żeby nie zmieniali. I tak stałem 20 sekund i widziałem jak z mojego P:7 robi sie P12. Potem już wiedziałem co zrobiłem - seta z quala nie zmieniłem. Szkoda. W R2 się odegram - pomyślałem.

R2: Start z P12 i na drugim kółku jestem już na P8 aaaaakurat. Się odegrałem. Na L2 po kiepskim wyjściu na drugą prostą widziałem, że Adakar zabrał się za wyprzedzanie mnie i do lewego (Broklands?) na hamowaniu zostawiam mu miejsce na wewnetrznej jadąc dość szeroko. Już mnie minął (zawsze w takich miejscach właśnie nieświadomie kogoś przyblokowałem), no ale tym razem udało się i przejechał gaz w podłogę iii bum - dostałem od kogoś w tył. Piruet i to na środku toru, na wyjściu z zakrętu a za mną aut jak pszczół w roju. Aż cud, że od nikogo więcej nie oberwałem. Na repie się okazało, że koxel79 spóźnił hamowanie i poleciał na blokach prosto we mnie. Cóż jadę na P14. Na L7 jestem już 10 (błędy rywali) i znowu w tym samym zakręcie jakaś anomalia. Redukuj do 4 i do 3 i słyszę jak silnik zawył, po dwa biegi przeskoczyło już byłem na 1. Poślizg. Piruet. Dziękuję postoję. Zjechałem do boksu (tu już tylko zmiana opon i kurza stopa znowu paliwa nie zmniejszyłem i dolało mi jeszcze 10 litrów. Nosz w morde. Ale i tak mam minus jedno okrążenie do prowadzącego i na dodatek na P13 ostatni w stawce, bo reszta opadła. To pocisnę może to minus 1 odrobię (każdy musi pitować.
W połowie większość zaczęła zjeżdżać na zmianę opon i wskoczyłem na P10 (22 kółko). i już widziałem, jak lider (thooorn) zjechał i odrobiłem do niego to kółko i już liczyłem, jak to aktualny lider zjedzie i się znowu odkuje. Na 25 okrążeniu pobudka po piruecie i czekaniu aż moje plany zweryfikuje RF no i spadek na P11. Przed meta modlicha znika i komunikat, że sie rozłączył i tak kończę na P10.

Wiem nudne i niewiarygodne. Jak ktos, kto jeździ na simracing.pl od 2011 roku(offline dłużej w RF a inne symulatory to juz w ogóle), może tak lamić jazdę. Nieprawdopodobne, ale w moim wypadku prawdziwe.
Podsumowując krótko: i tak fajnie było.
Diderus jest offline  
Kierownica: zablokowana | Hamowanie: w ostateczności | Zmiana biegów: a po co?

Rating: 14374 | Skill: 1.30 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 09-02-2014, 22:38   Post #4 (permalink)
Awatar thooorn
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 6.588
Tydzień temu miałem wypadek w R2 i nie udało się zgarnąć wszystkiego. Sadek z TuTu za bardzo uciekli. Od niedzieli nic nie jeździłem. Dwa egzaminy po drodze były ważniejsze.

Practice:
Zatankowałem i na tor przypomnieć sobie wszystko. Więcej nalatałem się bokami, niż hotlapowałem. Potem dwie próby kwalifikacyjne. Po czasach widziałem, że mam dwóch, góra trzech głównych rywali do Q.

Q 58.7
Wyjechałem po niemal wszystkich, więc miałem jasną sytuację. Pierwsze pomiarowe zawsze jest słabsze, więc wykorzystałem je na maksymalne dogrzanie. Następne kółko dało mi PP, choć było dalekie od ideału. Widziałem, że na torze jest Byru, ale kręcił słabsze czasy. Po szybkim kółku znów dogrzewałem opony i hamulce. Dalej jednak nie było sensu jechać.

R1 +FL 58.7
Próbowałem zerwać się Ryzykfizykowi, ale ten nie dawał za wygraną. W końcu, po małym puknięciu w tył, wyprzedził mnie w nawrocie Luffield. No dobra - pogoń! Trzy czy cztery kółka później, w Brooklands wyprzedziłem rywala i... włączyłem turbo. 58.7-58.9 bez przerwy. Czasy 59.0-59.1 traktowałem jak SŁABE. "Skup się, skup się!". Cisnąłem ile się da i błyskawicznie odleciałem Ryzykowi, który przez swoją nierówną jazdę zaczął być naciskany przez Adakara. Panowie pod koniec stoczyli kilka pojedynków, a ja w tym czasie dogoniłem ogon stawki. Meta.

R2 +FL 58.7
Start średni, ale w Maggotts wyprzedziłem kilku rywali, których wyniosło. Ryzykfizyk przede mną, szybciej zabiera się za kolejne wyprzedzania. Na czele Gilufast 2,1s. Gdy Ryzykfizyk gonił lidera, ja jechałem 2,5s za nimi. Na moje szczęście wiedziałem, że Gilufast tanio skóry nie sprzeda. Miałem w głowie dwie opcje: dogonię ich i wyprzedzę obu, albo Gilufast wcześniej zastosuje jakiś manewr obezwładniający przeciwnika. Radzę to zapamiętać. Dogoniłem ich. Chyba w Maggotts wyprzedziłem Gilufasta, a na wyjściu zrównałem się z Ryzykfizykiem. Jadę po BL, Ryzyk broni wewnętrznej. Tuż za nami Gilufast przymierza się do... CO ON ROBI?! :O Widząc w lusterkach na hamowaniu do Brooklands pędzącego Gilufasta szybko uciekam do prawej strony toru, nie składając się do zakrętu. Zebrałby mnie do piachu.

Po tej dawce adrenaliny, chwilę później wyprzedzam Ryzykfizyka i... mamy powtórkę z R1. Ja uciekam, rywal traci kolejne sekundy. Pitstop po 25 okrążeniach i na tor. 22s do Ryzyka, z tyłu 11s Adakar i jedziemy. Przez dłuższy czas tylko ja i Adakar jedziemy poniżej 60s. Ja z zużytą przednią osią jadę średnio 59.5s, nie forsując zbyt tempa, bo i po co? Ryzykfizyk zjeżdża, wyjeżdża za Adakarem i... znów mamy R1. Tylko ja trochę dalej od nich. Kilka dublowań i meta.

2tygodnik:
thooorn jest offline  


Rating: 114324 | Skill: 12.58 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 09-02-2014, 23:24   Post #5 (permalink)
Awatar byru
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Skąd: Jaworzno
Postów: 983

rF2 SMP GT3 2017

tydzień temu nie dojechałem do mety w obu wyścigach chciałem dzisiaj to nadgonić jednak za bardzo chciałem chyba.

Q P6. po prostu fatalnie. Chciałem za szybko pojechać i błędy. Czas 58,5 był jak najbardziej do zrobienia.

R1 P7. Słaby start straciłem dużo jednak szybko nadrabiałem straty aż do momenty gdy trafiłem na Pana Gila nie dawał sie wyprzedzić z każdym kołkiem coraz bardziej jestem zirytowany w końcu nadszedł ten moment lepsze wyjście z T1 i myślę mam Go ! opóźniam hamowanie od zewnęcznej i szok pojazd Gila znikł sekunde później BUUM we mnie. spin i okropna złość. znowu cisnę do dojechałem znowu do Gila wchodzę tuż za nim na prostą SM dzieli nas może 2m i tu szok P. Gil daje po hamulcach, ja również pale gumę i tracę pozycje bo miałem kogoś na ogonie jakies 0,5 s. Jak się później okazało po prostu chciał mnie puścić bo czuł się winny za wcześniejszą kolizję no ale mogłeś Panie zjechać z best line a nie wciskać hamulec jak jadę 2m za tobą tak czy siak było fajnie

R2 P6 jeden z lepszych moich wyścigów gdy nie incydent z Panem Borowieckim na którym straciłem bardzo dużo. fajnie jechałem w końcu dogoniłem Borowieckiego (wiedziałem że nie będzie łatwo) obrałem taktykę lepszego wyjścia z T1 i atak ale to T1 Borowieckiego strasznie zaczeło rzucać i kontakt (spin) znowu nerwy zjeźdzam do pitu wyjeżdzam przed Kwiatkowskim niebieska flaga puszczam go i cisnę i tu zonk bo czuję że jestem szybszy 0,5 na kółku od niego ale strach zaryzykować bo nie chciałem mu wyścigu popsuć i tak do momentu jego zjazdu do Pitu. Przebiłem się na P7 i przede mną znowu Pan Borowiecki ostrzę zęby na ostrą walkę a on mnie puszcza... (czuł się winny za wcześniejszy kontakt i mój spin) NIE POTRZEBNIE też mogłem zwolnić widząc że tył Ci lata na boki po wyjściu z zakrętu. Tak czy siak P6 więcej szczęścia i rozwagi mogło być pudło

Gratki dla Thooorna za ten nokaut jaki nam dzisiaj sprawiłeś
byru jest offline  
Rating: 97712 | Skill: 9.89 | OpenRating: 0
Logitech G27 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-02-2014, 01:46   Post #6 (permalink)
Administrator ACC
Awatar Shpon
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Postów: 409
Q - Porażka, nie mogłem złapać tępa około 0.45 sekundy wolniej niż tydzień temu, nie wiem czemu. P13

R1 - Po incydencie którego nie będę tu opisywać bo już to zrobiłem w zgłoszeniach wypadków, zmuszony byłem jechać cały wyścig z uszkodzonym zawieszeniem. Auto lekko skręcało ale dało się opanować. Na przedostatnim okrążeniu wyspinowałem tracąc około 6 sekund. P11

R2 - Walka z kolegą P Wojdyło była interesująca.

Fakt ładnie mnie wyprzedziłeś , nie spodziewałem się tego. Nie zajechałeś mi drogi a wręcz przeciwnie, miałem już odpuścić a tu nagle otworzyłeś drzwi no to się wcisnąłem ;D mogłeś się łatwo obronić przed tym manewrem. Ja też miałem ten kocioł z dublowaniem i byciem dublowanym naraz dlatego tak mnie szybko podgoniłeś, potem kiedy Ciebie to dopadło to strata się wyrównała. Szkoda tylko że miałeś cl na końcu.

Fajny wyścig, chodź nie tak dużo walki jak tydzień temu. P9
Shpon jest offline  
Rating: 29788 | Skill: 4.52 | OpenRating: 0
Logitech Momo Racing | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-02-2014, 08:16   Post #7 (permalink)
Awatar Adakar
 
Zarejestrowany: Apr 2012
Skąd: Wloclawek
Postów: 4.236

rF2 SMP DTM 2017
rF2 SMP GT3 2017

Q: P5
Wyrównałem swój PB wówczas z treningów "za pięć dwunasta", więc nie miałem co narzekać.
Jak zwykle (ostatnio) zacząłem treningi na godzinę przed wyścigiem. Coś tam ustawiłem i se jechałem

R1: P3
Start całkiem całkiem. W 1 części wyścigu jeszcze jako tako byłem w stanie trzymać dystans do thoorna i ryzyka. Za mną trzymał się Cactus i nie powiem, bałem się skubańca, bo on zawsze zabija constansem. Jak mi nie wierzycie, spójrzcie w SLSa ... facet jest jak maszyna. Na szczęście w II połowie wyścigu, Wojtek przestał trzymać tempo, a błędy zaczął popełniać ryzyk. I powolutku przewaga topniała i na ostanie 3-4 kółka bylismy już side by side. Gdy nareszcie udało mi się Michała wyprzedzić, to na kolejnym Coops popełniłem pierwszy niewielki błąd w wyścigu, straciłem lekko speed i znowu byłem za Michałem i tak już się skończyło, ale był to dobry prognostyk na R2

R2: P2
Start z 8 miejsca, kompletnie zlamiłem (z 56litrami) drugie hamowanie i sru na zewnętrzną. Ogólnie 56 to było za dużo, bo spalanie było na poziomie 1.1-1.2 per lap.
Anyway, spadłem chyba na 11 albo 12 pozycję, zacząłem odrabiać, dojechałem do 4 albo 5 pozycji i czułem, że tak nic nie ugram, a tylko więcej stracę na przebijaniu się przez tych szybszych drajwerów.
Więc szybka kalkulacja i zjazd do boksów. Tylko tylne oponki. Wyjechałem tuż przed Corteza, który pitował na 1 lapie. Szukam swojego tempa i zaczynam jechać równym szybkim tempem doganiając resztę ludków powolutku. W połowie wyścigu zaczynają się pity i ... ląduję na P3

Artur jeszcze trochę przeciąga pit, ale ma zbyt dużą przewagę (ok. 44 sekund). Wyjechał 10 przedemną. Najdłużej został na torze chyba rzyzyk, ale widzę, że przewaga przestała rosnąć, a wręcz maleje. Jak zbiłem stratę do under 31 sekund, wiedziałem, że będzie blisko i bardziej liczyłem na jakiś jego błąd w pitach, albo wolniejszą jazde w pit lane.
No i ... ryzyk wyjechał 1,5 długości auta za mną
PERFECT TIMING

Z tego co widziałem nam obu spadło tempo, udawało się utrzymywać tą 1-1,5 sek przewagi. Później jeszcze pomogli dublowani i dowiozło się drugie miejsce... uff

Trainerem zawsze jest fun z jazdy i to świetna szkoła na opanowanie tylnej osi i hamowań na limicie (blokowanie kół). Byłem bardzo happy po R2, że ani jednego spina nie ciepnąłem i tak naprawdę tylko dwa "hairy moments" miałem. Jeden w R1 i jeden w R2.

Do zobaczyska na Przezimierowie

Tempo wyścigu:
W porównaniu do zeszłego tygodnia tempo wyścigu R1 było o 6 sekund szybsze, a w R2 o 13 sekund ...
Adakar jest offline  
Screw You guys ... I am out of here ...

Rating: 112440 | Skill: 9.70 | OpenRating: 0 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-02-2014, 10:31   Post #8 (permalink)
Awatar mikemonkey
 
Zarejestrowany: May 2010
Skąd: Łódź
Postów: 142
Znakomity weekend wyścigowy w moim wykonaniu.

Q: P4 z BL. Powyżej oczekiwań.

R1: P6. Na starcie jak zwykle straciłem i spadłem na P8. Później jednak bardzo skuteczna jazda wywindowała mnie na P5. Doganiałem k. Bodzionego ale kiedy już byłem 0,3 za nim podpaliłem się i spin spowodował spadek na ostateczne P6.

R2: P5. Utrzymałem miejsce po starcie ale potem nie miałem odpowiedzi dla czołówki, która była za mną i spadłem na P8. Znowu skuteczna jazda pozwoliła mi na odrobienie strat i pitowałem z P3. Dla bezpieczeństwa zmieniłem obie osie co spowodowało że wyjechałem na P6 za thekrzychu. Wiedziałem że dzięki świeżym oponom będę miał lepsze tempo i 2 okrążenia później wyprzedziłem k. Borowieckiego. Korzystając na dobrym tempie rzuciłem się w pogoń za p. Bodzionym. Pomimo że pomiędzy 28 a 36 okrążeniem byłem najszybszy na torze(dzięki oponom naturalnie) to zredukowałem tą stratę tylko o 4-5 sek i końcówkę pojechałem już spokojnie aby dojechać.

Reasumując był to mój zdecydowanie najlepszy występ w karierze. Dwa wyścigi z tylko jednym błędem. Jechałem jak typowy wyrobnik. Zero fantazji, czyste wyrachowanie. Opłaciło się. Zmieniam chyba nick na Wyrobnik. No ale jak się nie może być Senną to trzeba być Olivierem Panisem.
mikemonkey jest offline  
Rating: 5437 | Skill: 2.27 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-02-2014, 11:27   Post #9 (permalink)
Administrator Portalowy
Awatar Zinho
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 7.675
Cytat: Napisał Adakar Zobacz post
Do zobaczyska na Przezimierowie
GDZIE!?
Zinho jest offline  
Rating: 104795 | Skill: 9.48 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-02-2014, 11:32   Post #10 (permalink)
Awatar retsam
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Tychy/Pszczyna
Postów: 4.716
to jest i, które ma funkcję zmiękczającą i czyta się "ź". Ale co Adakar chce robić w Przeźmierowie, to ja nie mam pojęcia, bo tor jest w Poznaniu
retsam jest offline  
Rating: 16598 | Skill: 5.68 | OpenRating: 0
Thrustmaster T500 RS | Thrustmaster TH8 RS Shifter | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
national, silverstone, trsp

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:56.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

164 osób online
164 Gości
0 Zalogowanych
Facebook
Administratorzy
Administracja portalu
Owner
McLaren
Senior Admin
lelu0
Summer RC Cup 2018
lelu0
Admins
SirDuncan - Historic (GiW) Admin
Moderators
Dmnick - Super Moderator
sobol - Moderator