Szukaj:
PL EN ES
Polecamy




Kalendarz treningów
Wróć   SimRacing wyścigi online > Newsy i Artykuły > Artykuły > Portal SimRacingPL

Czy ja się nadaję, żeby z wami jeździć?

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Portal SimRacingPL Informacje o naszym portalu, poradniki instrukcje itp

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 01-01-2006, 00:00   Post #1 (permalink)
Awatar scoobie
 
Zarejestrowany: Aug 2005
Skąd: Toruń
Postów: 2.392
Czy ja się nadaję, żeby z wami jeździć?

UWAGA! Ten artykuł jest stary. Pewne szczegółowe informacje w nim zawarte mogą być już nieaktualne.


Tytułowe pytanie zadaje sobie wielu, którzy zastanawiają się, czy zdecydować się na dołączenie do nas i start w lidze, czy też nie. W tym artykule znajdziesz kilka rzetelnych informacji dotyczących praktyki ścigania się na SimRacingPL. Zanim jednak napiszemy o tym, jaki sens ma ściganie na SimRacingPL, to zadajmy sobie zupełnie podstawowe pytanie: po co W OGÓLE ścigać się przez internet z innymi ludźmi?


Po co mam jeździć online, skoro mogę z komputerem?

Oczywiście, możesz „ścigać się” z komputerem. Za przeciwnika masz wtedy kilkadziesiąt linii programu komputerowego, w którym programista napisał jak będzie zachowywał się sztuczny Michael Schumacher - twój przeciwnik. Sęk jednak w tym, że choćby nie wiem, jak świetną robotę wykonał programista, to zachowanie prawdziwego człowieka raczej trudno zmieścić w kilkudziesięciu liniach programu! Sztuczny Schumacher będzie jeździł sztampowo, bez polotu, od czasu do czasu „dla zmyłki” popełni błąd – żebyś miał wrażenie, że to prawdziwy Schumacher – czyli omylny człowiek. Uważaj jednak, żeby nie jechać zbyt szybko – ostatnim krzykiem mody w grach (również wyścigowych) jest dostosowywanie się gry do twoich umiejętności. Jedziesz za szybko – nie ma problemu, sztuczny Schumacher dostanie od gry „super moc”, albo „super przyczepność” i dogoni cię w 2 okrążenia. Ty się męczysz, drzesz opony a on – hop i jest za tobą – cud!

Jeśli jednak naprawdę ekscytuje cię możliwość prześcignięcia kawałka programu komputerowego, jeśli raduje cię zwycięstwo nad sztucznym Schumacherem, zbudowanym z kilku „if-ów” i „else-ów” i na dodatek oszukującym, to – proszę bardzo – „ścigaj się”. Pamiętaj jednak, że to tylko jedna wielka lipa, ścigasz się zawsze tylko sam ze sobą! Jeśli będziesz za szybki, to gra cię oszuka, jeśli jedziesz wolno, to też wiele gier wyścigowych łaskawie poczeka na ciebie – zwolni sztucznych kierowców. Wszystko po to, żebyś czuł smak „rywalizacji” bez względu na to, czy jeździsz szybko, czy niezbyt szybko. Cóż, w końcu satysfakcja klienta to dla producenta gry rzecz najważniejsza!

Tylko gdzie tu wyścigi, jeśli mogę spytać


SimRacingPL

Na potrzeby ludzi, których nie bawi ściganie się z samym sobą, powstał nasz serwis, wraz z czynnym niemal non-stop serwerem, na którym możesz pojeździć z żywymi ludźmi (nie zapuszczamy botów – co to, to nie!). Wśród nas jest kilku bardzo doświadczonych kierowców, którzy chętnie służą pomocą mniej doświadczonym kolegom, albo zupełnym nowicjuszom – takich też jest wśród nas wielu!
Dlatego bez względu na poziom twojego doświadczenia w kierowaniu wyścigowym autem, znajdziesz u nas zarówno kolegów o podobnych do twoich umiejętnościach – z nimi będziesz mógł się pościgać (tym razem naprawdę, a nie na niby, jak z komputerem), ale też kolegów z większym doświadczeniem, od których możesz się uczyć.

SimRacingPL to istne „10 w 1”, nie tylko strona internetowa. Mamy czynny 24h na dobę serwer hostujący sesje multiplayer gier. Mamy własny serwer FTP, w którym znaleźć można patche i dodatki do gier, setupy do aut na wszystkie tory, relacje mp3 z wyścigów ligowych, filmy kręcone z wnętrza prawdziwych aut wyścigowych, inne filmy o wyścigach i samochodach, programiki przydatne przy ściganiu online itd. itp. Gigabajty smakowitych plików!
Mamy też własny serwer TeamSpeak, na którym nie tylko kierowcy mogą porozumiewać się ze sobą, ale też zespoły wyścigowe mają swoje własne prywatne pokoje, w których mogą rozmawiać nie podsłuchiwani przez rywali, jest też kanał „Informacje”, na którym komentatorzy relacjonują przebieg wyścigu.
Mamy ciągle rosnącą „czytelnię” – zbiór artykułów o ściganiu się w ogóle, o ściganiu się z nami, są recenzje kierownic napisane przez naszych najlepszych kierowców. Mamy filmy z przejazdami wzrocowymi po wszystkich torach w wykonaniu Gregera Huttu – jednego z najszybszych kierowców na świecie. Mamy też aktualizowaną po każdym wyścigu bardzo fajną galerię.
Wśród kierowców na SimRacingPL jest programista, który z pomocą kilku innych osób z SimRacingPL od zera (!) stworzył nasz autorski SLS (Simracing League System, dawniej nazywany GTR-LS) – system automatyzujący całą ligę. Na bazie naszego SLS ludzie na świecie budują swoje własne ligi! Potencjał zatem mamy chyba duży, jeśli chodzi o przekuwanie pomysłów w rzeczywistość.

W tej chwili na SimRacingPL prowadzona są następujące ligi LINK. Nie ma jednak miejsca na marazm na SimRacingPL – kiedy na rynku pojawia się jakiś nowy tytuł, często wręcz ZANIM się pojawi na rynku, staramy się położyć na nim swoje łapy i solidnie go objeździć. W trakcie takiego „oblatywania” jest obecnie „rFactor” oraz „GT Legends”. Od czasu do czasu więc również te super nowości pojawiają się na serwerze – sprawdzamy nie tylko czy gra jest faktycznie tylko „grą”, czy jednak tym, co nas interesuje – symulatorem, ale również to, jak spisuje się w trybie multiplayer. Oczywiście jeśli spisuje się źle, to wyląduje w koszu, bo nawet najlepszy symulator, jeśli szwankuje w trybie online, jest bezużyteczny (o cokolwiek dyskusyjnych zaletach „ścigania” offline mówiłem już we wstępie).
Za najlepszą ilustrację naszego zaangażowania niech posłuży fakt, że to właśnie ludzie z SimRacingPL dokonali polskiej lokalizacji GTRa! Instrukcja, komunikaty przez radio, polskie napisy w grze - to, nieskromnie przyznajemy, nasze dzieło.

Oczywiście, nie jesteśmy obłąkani na punkcie klasyfikacji, punktów, pozycji, wyników itd. – nie tylko naszymi ligami żyjemy. Wielką zaletą np. GTRa jest to, że względnie łatwo go rozbudowywać. Powstało wiele dodatkowych torów (nieobecnych w grze z pudełka), samochodów itd. Często więc organizujemy „fun race’y” (wyścigi wyłącznie dla zabawy) – kierowcy między sobą umawiają się na odpowiadający im termin i – proszę bardzo – wybierają np. wspólny typ samochodu (wszyscy pojadą takim samym) oraz tor i... naprzód! Bez wielkich przygotowań, bez treningu – ot tak, dla zabawy, nieważny wynik, ważne, że można popróbować swoich sił na torze z kolegami.

Najlepszą cechą SimRacingPL, moim zdaniem, jest to, że ciągle się rozwijamy. Co i rusz rodzą się nowe pomysły i są wcielane w życie. Najnowszym naszym „wynalazkiem” jest relacja na żywo na TeamSpeaku – komentatorzy relacjonują przebieg wyścigu, można przyjść na kanał i posłuchać a kto nie ma akurat czasu w dniu wyścigu, może ściągnąć mp3 z tą relacją i wraz z replayem wyścigu (dostępnym na liga.gtr.pl) może urządzić sobie na komputerze „transmisję” z wyścigu niczym transmisje na Eurosporcie! Z tego co wiem, to niebawem pojawią się kolejne nowości na SimRacingPL, ale – cicho-sza, niech będzie niespodzianka.

To, z grubsza biorąc, jest właśnie SimRacingPL nie licząc oczywiście tego, że SimRacingPL jest po prostu grupą sympatycznych ludzi, z którymi nie tylko pościgać, ale i pożartować i pogadać można.

Teraz musisz sam odpowiedzieć sobie, czy mimo wszystko wolisz jazdę przeciwko komputerowi? My, oczywiście, wybraliśmy SimRacingPL, a jest nas (zarejestrowanych kierowców) już ponad setka, z czego blisko połowa ściga się regularnie, a wielu z pozostałych po prostu wtedy, kiedy mają na to czas.
Jeśli podoba ci się pomysł, żeby przyłączyć się do nas, to poniżej postaramy się odpowiedzieć na kilka pytań, które nurtują początkujących kierowców.

Ale po co mi SimRacingPL, skoro są wyścigi na internecie (lobby SektorFri itp.)?

Fakt - tam nie ma regulaminu, który musisz znać, nie ma przepisów, których musisz przestrzegać. Właściwie nie ma nic. Po prostu przychodzisz i jedziesz.
Wszystko bardzo fajnie, ale...

Zobacz ile wyścigów jedzie się tam w trybie symulacji bez żadnych helpów i na pełnym poziomie uszkodzeń? Jeśli taki wyścig nawet znajdziesz, to zobacz jak on wygląda w praktyce? Najczęściej na pierwszym zakręcie jest wielkie BUUM, połowa stawki wjeżdża na siebie i tylko kilka osób "przeżywa" i może jechać dalej. Zobacz też, jaki dystans tam się jedzie - zwykle są to krótkie sprinty. To naprawdę zasadnicza różnica, czy wyścig trwa pół, czy dwie godziny! Pół godziny, to w ogóle nie wyścig, nawet do boksu nie trzeba zjeżdżać, opony nie zdążą się zużyć, paliwa nie zabraknie. Nie ma strategii - jeden, czy może dwa postoje w boksie a może trzy? Nie ma rozterek, czy wyrywać do przodu na złamanie karku i szybciej zedrzeć opony, czy może trochę zwolnić, ale za to oszczędzić opony na później? "Wyścig" półgodzinny, to właściwie kilkanaście hot lapów, tyle że jechanych wspólnie na torze. Na dodatek, po wyścigu mówisz "cześć" i koniec zabawy, było minęło.

Oczywiście, nawet ludzie z SimRacingPL czasem biorą udział w wyścigach na lobby - czemu nie, jeśli ktoś ma ochotę - proszę bardzo! Cały pic polega jednak na tym, że SimRacingPL jest alternatywą dla takiego byle jakiego ścigania: tylko tryb symulacji, bez żadnych helpów w prowadzeniu auta, 100% uszkodzeń, 2 godziny jazdy. Po wyścigu również mówisz "cześć", ale zdobyte przez ciebie punkty idą do tabeli. Jeśli załapałeś się na pudło, to weźmiesz udział w konfrencji prasowej, fotki z twoich wyczynów znajdą się w galerii. Jeśli narozrabiałeś w wyścigu, to sędziowie mogą cię ukarać odebraniem części punktów itd.
Po prostu ściganie na SimRacingPL ma być doświadczeniem możliwie jak najbliższym prawdziwemu ściganiu. Taki jest nasz cel i jemu wszystko podporządkowujemy. Jeśli jesteś członkiem ligi, to masz wybór - możesz ścigać się byle jak, z doskoku (idziesz wtedy na lobby - nikt nikomu nie broni!), ale jeśli najdzie cię ochota na realistyczne ściganie, to u nas masz taką szansę - zgłaszasz się do wyścigu ligowego! Niebo a ziemia - dwa różne światy.

Jeśli chcesz mieć taki wybór - ściganie byle jakie albo ściganie realistyczne, to... czytaj dalej.

Co muszę mieć, żeby z wami pojeździć?

Podstawowe warunki techniczne są takie:

1. Gra, w którą chcesz się ścigać, musi chodzić na twoim komputerze płynnie. Przy dużej ilości samochodów na torze dookoła ciebie, musisz mieć jeszcze na tyle dużo wyświetlanych klatek na sekundę, żeby móc normalnie kierować autem. To możesz sprawdzić offline. W tej chwili w wyścigach na SimRacingPL jednocześnie bierze udział nie więcej niż 20 kierowców, więc sprawdź, jak twój komputer radzi sobie z wyświetlaniem takiej liczby aut (lub trochę mniejszej, np. 15).
Obecnie (listopad 2005), na SimRacingPL ścigamy się w następujące gry: LINK

Dlatego tylko te tytuły wchodzą w grę (w przyszłości zapewne dojdą nowe).
Jeśli masz kłopoty z fps-ami, to w pierwszym rzędzie zmniejsz (nawet do minimum) jakość wyświetlania innych samochodów - bardzo często to wystarczy, żeby gra zaczęła chodzić sensownie.

2.
Musisz mieć dostęp do internetu pozwalający grze sprawnie komunikować się z serwerem. Ponieważ wymagania dotyczące łącza różnią się w zależności od gry, to najlepiej sprawdzisz swoje łącze po prostu przychodząc na trening do nas. Niemniej, gry wyścigowe działają podobnie jak inne gry, zatem jeśli grałeś bez problemów przez net w inne gry, to zapewne twoje łącze poradzi sobie z wyścigami, w które chcesz z nami jeździć.

3.
Generalnie, musisz mieć kierownicę do swojego komputera.
– z początku może być trochę trudno, ale po przyzwyczajeniu się – frajda z jazdy z kierownicą jest o niebo większa niż z klawiaturą! Może więc warto rozważyć zakup kierownicy? Oczywiście, na naszej stronie znajdziesz recenzje różnych kierownic i na tych recenzjach możesz polegać jak na Zawiszy, bo pisali je nasi najbardziej doświadczeni kierowcy a nie „szpece” od marketingu, którzy o jeżdżeniu nie mają bladego pojęcia i w materiałach reklamowych dot. kierownic wypisują horrendalne głupoty (np. „Podwójny force-feedback, 10x więcej przyjemności!”... i tego typu bzdety).

Reasumując: „nadający się” komputer, dostęp do internetu i kierownica!

Jak dobrze muszę jeździć, zanim zgłoszę się do ligi?

Tak naprawdę, to nie musisz od razu zgłaszać się do ligi! Treningi otwarte są dla wszystkich. Odbywają się one z reguły codziennie, w godzinach popołudniowych i wieczorem. Wyjątkiem są dni, w których odbywają się wyścigi.
Są jednak dwie sprawy, o których musisz wiedzieć:

1.
Generalnie, na SimRacingPL kierowcy nie korzystają z żadnych „helpów” – ułatwień w prowadzeniu auta, które zwykle oferują gry wyścigowe. Jedynym wyjątkiem jest „automatyczne” sprzęgło, ponieważ większość z nas ma tylko dwa pedały w komplecie z kierownicą, zatem gra musi obsługiwać sprzęgło sama. To prawda, że jazda bez traction control, bez ABSu i innych pomocy jest trudniejsza! Jednak chcemy się ścigać możliwie jak najbardziej realistycznie i dlatego nie używamy żadnych helpów. Z tego samego powodu poziom uszkodzeń samochodu ustawiamy zawsze na 100%.

2.
Jeśli zechcesz ubiegać się o licencję uprawniającą do startu w lidze (wybranej przez ciebie), to tak naprawdę liczy się tylko jedno – bezpieczeństwo na torze. Kierowca, który w ogóle nie panuje nad autem, 10 razy na okrążenie wypada z toru, co i rusz powoduje karambole, nie dostanie licencji. Chodzi zwyczajnie o to, żeby nie psuć zabawy innym kierowcom! Oczywiście, każdemu zdarzają się błędy, czasem ktoś wypadnie z toru, czasem zdarzy się jakaś stłuczka – wiadomo – gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Jeśli jednak myślisz, że wpadniesz na serwer, krzykniesz „DOOOOOM” i zaczniesz po kolei wypychać wszystkich z toru a następnie samotnie dojedziesz do mety i wygrałeś – sorry, nie ten adres!
Jeśli umiesz panować nad samochodem, umiesz bezpiecznie wrócić na tor po wypadnięciu z niego (czyli nie prosto pod czyjeś koła), umiesz ustąpić drogi, kiedy jesteś dublowany przez innego kierowcę – na pewno licencję dostaniesz. Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy umiesz jeździć bardzo szybko, czy nie – masz jeździć koniecznie bezpiecznie, niekoniecznie szybko. (Oczywiście nie mówimy o jeździe 30km/h przez całe okrążenie, to jednak „trochę” za wolno.)

Jeśli więc chciałbyś z nami pojeździć a masz problemy z którymś z punktów powyżej, to po prostu w ogóle zapomnij o „helpach” w grze i zacznij jeździć bez nich. Od razu – dziś. Szkoda więcej tracić czasu! Z początku będzie ci trudno (tym trudniej, im więcej tych helpów miałeś włączone), ale kiedy już nauczysz się jeździć bez nich – droga otwarta – zapraszamy!

Umiem jeździć bezpiecznie, ale – bądźmy poważni – ja jestem ZA CIENKI, żeby z wami jeździć!

To jest właśnie jeden z najgorszych mitów, które powodują, że ludzie BOJĄ SIĘ ścigać online. Tak naprawdę taki argument jest kompletnie bez sensu. Pomyśl – co zorganizujemy wyścig, to ktoś w nim przyjeżdża ostatni (czyli co? za cienki?). Ktoś zawsze przyjeżdża przedostatni (znaczy za cienki nie licząc tego ostatniego?). I tak dalej aż do zwycięzcy! Czyli sinus-cosinus wychodzi na to, że tylko zwycięzca wyścigu okazuje się „nie za cienki”, żeby z nami jeździć! Na dobrą sprawę więc, na SimRacingPL powinien jeździć tylko jeden kierowca, ale i to się nie sprawdzi – czasami wygrywa jeden, czasami inny – i co teraz?
Prawda o SimRacingPL jest taka, że jeżdżą tu zarówno bardzo doświadczeni i szybcy kierowcy, jak też średnio doświadczeni oraz sporo nowicjuszy. Bez względu więc na to, jak szybko (albo wolno) jeździsz, zawsze znajdziesz godnego siebie przeciwnika. Dlatego argument „jestem za cienki” jest, mówiąc kolokwialnie, totalnie od czapy! Być może jesteś „za cienki”, żeby od razu wygrać swój pierwszy wyścig, ale na pewno nie jesteś za cienki, żeby w nim wystartować! Dodatkowo, rozgrywki np. w grę GTR podzielone są na dwie klasy – klasa GT (szybsze, 600-konne auta) i klasa nGT (nieco wolniejsze, 450-konne auta). Wszyscy zaczynają od klasy nGT, ale jeśli okaże się, że kierowca jest naprawdę szybki, to dostaje zaproszenie do klasy GT i może się do niej przenieść (ale nie musi) nawet w trakcie sezonu wyścigowego.

Druga prawda jest taka, że jeżdżąc online uczysz się dużo więcej i dużo szybciej niż kiedy trenujesz choćby godzinami z komputerem. Po pierwsze możesz podpatrzeć jak jeżdżą inni. Dla kontrastu trzeba powiedzieć, że podpatrywanie komputera nie ma najmniejszego sensu, bo „kierowcy” AI tak naprawdę jeżdżą „tramwajami” – gra zwykle nie oblicza przyczepności ich opon itd. – zamiast tego stosuje bardzo uproszczone obliczenia (żeby nie obciążać procesora), dzięki którym kierowca AI wie, że np. po 30 okrążeniach musi jechać trochę wolniej – niby, że ma zużyte opony – żebyś myślał, że naprawdę mu się zużywają!
Natomiast podpatrywanie trochę szybszych od ciebie kierowców prawdziwych – ludzi, ogromnie pomaga. Każdy z nich tak samo jak ty musi zmagać się z „narowistością” auta, ze zużywającymi się oponami itd. – wystarczy uważnie patrzeć i starać się naśladować!

W gruncie rzeczy wystarczy wziąć udział w jednym wyścigu i wszystkie obawy (że będzie wstyd, że porażka) pryskają jak bańka mydlana... i to nawet jeśli przyjedziesz ostatni! Dziwne? Wcale nie – samo wzięcie udziału w wyścigu i ukończenie go, to dla początkującego kierowcy duże przeżycie i zwyczajnie frajda! Umiejętności przychodzą z czasem, ale sam WYŚCIG, to jest wydarzenie! Nawet przez kabel daje się odczuć wręcz odświętny nastrój, udzielający się kierowcom i ta mieszanka zdenerwowania i ekscytacji... a potem zaczynają grzmieć silniki i wszyscy uczestnicy na dwie godziny przenoszą się w inny świat! Kto tego nie przeżył, ten musi wierzyć na słowo, ale o wiele lepiej przekonać się o tym samemu.

Ale na pewno nie będziecie się nabijać, jak przyjadę ostatni?

Zawsze ktoś przyjeżdża ostatni i jeszcze nikt z nikogo się nie nabijał (ani razu, nigdy). Tak naprawdę ludzie po prostu pamiętają jak sami zaczynali i że z początku wcale nie było im łatwo dotrzymać kroku bardziej doświadczonym kolegom. Raczej spodziewaj się, że ktoś ci poradzi – wyjaśni, co robiłeś źle, gdzie można pojechać szybciej itd. Zresztą m.in. po to są treningi, na których naprawdę wiele można się nauczyć.
Pamiętaj, że wśród nas nie ma (jak na razie) ani jednego prawdziwego kierowcy wyścigowego. Nawet motorniczego tramwajowego nie ma. Także naprawdę – wszyscy tutaj uczymy się od zera jak śmigać tymi kosmicznymi furami, ty też się nauczysz.

E, tam – jesteście dzieciuchy – ja mam dobrą furę i jeżdżę nią po ulicach. Po co mi jakieś wyścigi „na niby” przed komputerem?

Bardzo dobre pytanie! Zresztą wśród nas wielu jest prawdziwych kierowców (tych z prawem jazdy i własnym samochodem). Jednak zastanów się, jak często stoisz w korkach, jak często kulasz się wnerwiony 50km/h ulicami, bo szybciej po prostu się nie da (sznurek samochodów na wszystkich pasach)? Nawet kiedy wyjedziesz za miasto, to kiedy ostatnio jechałeś 250km/h? Słucham? Na A4, rok temu? Ale A4 to prosta kreska, żadnych ciasnych zakrętów, w które wchodzi się z piskiem opon ani nic z tych rzeczy. Babcia Grajewska też by umiała rozbujać się do 250 na prostej drodze po prostu depcząc gaz! Czy ktoś wtedy siedział ci na zderzaku (2 metry za tobą)? I dlaczego to było aż rok temu? Raz na rok ci wystarczy? Nam nie! I dlatego siadamy przed komputerem – właśnie po to, żeby zderzak w zderzak jeździć 250km/h, non-stop na granicy możliwości swoich i samochodu. Po prostu tak odreagowujemy stres i nudę jeżdżenia po ulicach! Poza tym ten „samochód”, to nie jakieś zdechłe BMW 840, którym ty jeździsz (sorry), tylko co najmniej 450-konna fura wyżyłowana do granic obłędu (albo 600-konna, albo wręcz bolid F1 z przynajmniej 700KM za plecami).

A, no tak – mówisz, że na komputerze to wszystko jest „na niby”. Niby na niby, ale auto zachowuje się właściwie identycznie z prawdziwym. Gazem i hamulcem balansujesz pomiędzy nad- i podsterownością w zakręcie. Po długiej prostej kopiesz w hamulec i schłodzone hamulce nie działają a chwilę później, jeśli nie zmniejszysz nacisku na pedał, to zblokują się koła. Jeśli uderzysz albo choćby pukniesz w samochód przed tobą, to uszkodzisz albo urwiesz spojler i auto zacznie wyjeżdżać z zakrętów (faktycznie stracisz docisk z przodu). Przegrzana albo niedogrzana opona nie będzie trzymać tak dobrze, jakbyś chciał. Jeśli będziesz za intensywnie „kręcił” silnik, to możesz zagotować wodę w chłodnicy... i tak dalej i tym podobne. Zwróć uwagę, że są całe stosy gier wyścigowych na półkach sklepowych a my nie ścigamy się w nie. Ścigamy się tylko w najlepsze, najlepiej odwzorowujące zachowanie się samochodu symulatory! Osobiście uważam, że do tej pory, jeśli chodzi o ściganie się po asfalcie, wyszły dwa prawdziwe symulatory – Grand Prix Legends i właśnie GTR. W ten ostatni właśnie jeździmy! Jeśli bardziej rajcują cię bolidy F1 – proszę bardzo – ścigamy się też w F1 Challenge. Dlaczego właśnie w to? Bo naszym zdaniem, to najlepszy symulator wyścigów Formuły 1 – nie jest doskonały, ale obecnie nie ma lepszego. Jeśli na rynku pokaże się lepszy – bądź pewien, że z miejsca się na niego przesiądziemy. A więc realizm, realizm i jeszcze raz realizm! I o ile nie nazywasz się Robert Kubica, to komputer dla ciebie to naprawdę jedyna okazja, żeby się porządnie pościgać.

To co? Wracamy na ulicę i 50km/h, czy wyjeżdżasz z nami na tor?

Ja mam 17 lat a u was jest tylu „dziadków”, no przecież nie mam z nimi szans!

Pewnie, że masz! To, że jesteś młody, ma wady i zalety. Zaletą jest to na przykład, że w tym wieku powinieneś mieć dużo lepszy refleks, niż ktoś 20 lat starszy od ciebie. A to, że nie masz jeszcze prawa jazdy tak naprawdę nie robi wielkiej różnicy a nawet może ci pomóc – nie masz nawyków z auta „cywilnego”. Gros z samochodów jeżdżących po ulicach, to przednionapędówki, które jeżdżą zupełnie inaczej niż auta tylnonapędowe. Poza tym, jazda po ulicy ma naprawdę bardzo niewiele wspólnego z jazdą wyścigową, więc prawo jazdy można przy wyjeździe na tor wyścigowy w zasadzie wyrzucić.
Wielu młodych kierowców spisuje się u nas naprawdę dobrze!

Ja mam 40 lat a u was jest tyle „młodzieży”, no przecież nie mam z nimi szans!

Pewnie, że masz! Może masz gorszy refleks od młodzieży i może spokojniej wydziela ci się adrenalina, ale potrafisz zachować zimną krew tam, gdzie oni się „spalą”, po błędzie potrafisz opanować nerwy i jechać dalej. Potrafisz wyciągać wnioski z tego co dzieje się na torze, podczas gdy oni „w ferworze walki” często w ogóle przestają myśleć i drą tylko do przodu zarzynając opony. Na SimRacingPL jeździ spora grupa kierowców po trzydziestce i wcale nie wyróżniają się oni in minus.

Wszystko fajnie, ale ja po prostu nie mam czasu, żeby z wami jeździć – sorry!

Jeśli naprawdę nie masz czasu, to... nie masz czasu, ale wiedz, że jeżdżą u nas nie tylko uczniowie i studenci (którzy zwykle mają więcej czasu wolnego), ale również ludzie pracujący, żonaci i na dodatek mający małe dzieci w domu! Zasada jest taka, że jeśli trenujesz więcej, to szybciej poprawiasz swoje wyniki, lepiej przygotujesz samochód do wyścigu itd. Jeśli masz mało czasu, to wolniej poprawiasz swoje wyniki, nie tak dobrze przygotujesz samochód do wyścigu – zupełnie naturalna i oczywista sprawa. Po prostu jeśli nie możesz poświęcić na jazdę tyle czasu, co inni, to zapewne nie dane ci będzie wygrywać wyścigów. Ale z powodzeniem możesz dojeżdżać na metę np. piąty – a za tobą 10 innych kierowców. Wielu z nas jest w tej mało komfortowej sytuacji, że nie możemy siedzieć godzinami dziennie przed komputerem i kręcić kierownicą – mówi się trudno... i jedzie się dalej. Sama frajda ze ścigania się jest tak ogromna, że nawet jeśli komuś nie dane jest wygrywać, to nikogo to nie zraża.
Zwróć też uwagę, że uczestnictwo w lidze (nieobowiązkowe przecież) nie oznacza, że musisz startować. Każdy z kierowców zgłasza chęć udziału w danym wyścigu. Jeśli nie zgłosi (nikt nikogo nie pyta o powody!), to po prostu nie jedzie i nic się nie dzieje – nie pojechał, nie zdobył punktów, to wszystko.
Dlatego za dobry wyznacznik tego, czy nie masz czasu, czy jednak masz czas, żeby trochę pojeździć niech będzie fakt, czy czasami jeździsz z komputerem. Jeśli tak, to zamiast z komputerem (ewidentna strata czasu!), możesz pojeździć z nami.

No dobra – chyba się skuszę na starty z wami. Co mam teraz zrobić?

Jeśli spełniasz warunki, o których napisałem powyżej (warunki sprzętowe plus umiejętność bezpiecznej jazdy bez helpów), to zarejestruj się na naszym forum i napisz posta w temacie „Powitania” – tutaj:
SimRacingPL :: Powitania
Przywitaj się i zgłoś chęć udziału w treningu. Ktoś powie ci, kiedy w najbliższym terminie będzie coś „jeżdżone”. Zresztą serwer swoi zwykle 24h na dobę, codziennie, więc na dobrą sprawę możesz również zajrzeć i zobaczyć czy ktoś jest na serwerze.
Jeśli chcesz od razu ubiegać się o licencję uprawniającą do startu w lidze, to napisz o tym – szef danej ligi da ci znać, kiedy będzie można zdawać na licencję. Nie ma co się bać – to wcale nie jest takie trudne, najwyżej się nie uda za pierwszym razem, nie ma problemu! Z reguły ubiegać się o licencję można w czwartek lub piątek przed wyścigiem, ale czasami również w inne dni, więc najlepiej po prostu zapytać.

Czyli... zarejestruj się, przywitaj się i – zapraszamy na trening!
Mile widziani są i „niedościgli śmigacze” i zupełnie początkujący, dla każdego jest miejsce u nas!
DO ZOBACZENIA NA TORZE!
scoobie jest offline  

Ostatnio edytowane przez McLaren : 14-02-2016 - 07:25


Rating: 19406 | Skill: 10.61 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
czy, jeździć, nadaję, się, wami, zeby

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:10.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Facebook
Administratorzy