Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów






Alfaholicy_SimRacingPL Server
Wróć   SimRacing wyścigi online > Newsy i Artykuły > Artykuły > Portal SimRacingPL

Gala SimRacingPL 2008/09

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Portal SimRacingPL Informacje o naszym portalu, poradniki instrukcje itp

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 28-01-2009, 21:27   Post #1 (permalink)
Administrator
Awatar McLaren
 
Zarejestrowany: Aug 2004
Skąd: Białystok
Postów: 14.862
Wyślij wiadomośc poprzez ICQ do McLaren
Gala SimRacingPL 2008/09

Standard został ustanowiony w zeszłym roku. 20 osób stawiło się na starcie. Jazda była przednia i wszyscy byliśmy zwycięzcami. W tym roku poprzeczkę postanowiliśmy podnieść.
Rozpoczęło się od ustanowienia odpowiedniej listy startowej. Tym razem lista zamknęła się liczbą 30 zawodników. A wśród nich oprócz założycieli SimRacingPL, kilku zawodników uczestniczących w zeszłorocznej Gali, kilkanaście nowych twarzy oraz pierwsze VIP-y – Mateusz Lisowski oraz Sebastian Grabias.
Pierwszy zeszłoroczny rekord został pobity przez McLarena, który w rekordowym tempie zameldował się w hotelu gdzie oczekiwał na pozostałych startujących uczestników. Około godziny 19 rozpoczęliśmy zajmowanie pozycji w hotelowym barze. Szybko uzupełniający się skład spowodował konieczność zaanektowania wszystkich stolików barowych. Po zebraniu wystarczającej liczby osób można było rozpocząć wznoszenie toastów. Pierwszy i najważniejszy, za pomyślność zawodników oraz SimRacingPL, został wzniesiony bez najmniejszych sprzeciwów i radośnie wykrzyczany – niech żyje, niech żyje 100 lat.









W międzyczasie do baru zjeżdżali się kolejni zawodnicy z różnych stron Polski. A przy stole rozmowy o wszystkim. Począwszy od zwykłego „o to Ty” lub „hej a czy przypadkiem nie byłaś blondynką” a skończywszy na dokładnych relacjach z trasy przejazdu wyścigu długodystansowego w klasie GT2. W ten sposób okupując bar całkowicie i z ciągle powiększającą się liczbą uczestników posiedzieliśmy sobie do godziny 23:00. Niestety mimo wcześniejszych zapowiedzi, że w razie potrzeby bar będzie czynny do ostatniego DNF, zostaliśmy wyproszeni i zmuszeni do poszukiwania nowej lokalizacji. Po 30 minutowym spacerze w mroźną noc, wobec braku miejsc w okolicznych lokalach, niestety musieliśmy wrócić do hotelu gdzie dalsze rozmowy, dyskusje i opowiadania przeniosły się na wyższy poziom… znaczy się zawodnicy zamknięci w pokojach na I i II piętrze kontynuowali wieczór integracyjny. Niektórzy do „pitów” zjeżdżali dopiero bladym świtem nie pomni zupełnie konsekwencji takiego czynu. Następnego dnia, bowiem czekało nas nie lada wyzwanie – najszybsze warszawskie gokarty pędzące po najfajniejszym lokalnym torze.





Sobotni poranek rozpoczął się od przygód. Gdy wszyscy zapakowani w samochody czekaliśmy na sygnał do odjazdu. Sygnał nie został dany. Focus MaXyMa za Chiny nie chciał radośnie zaklekotać a sprężarka nie zaświstała nie dając, tym samym, sygnału do odjazdu. Tu nasza 30 osobowa grupa musiała się podzielić na dwie mniejsze. Pierwsza grupa po 10 minutach jazdy samochodem wdychała spaliny z dwusuwowych silników gokartów Sodi RX7, których 200 cm silniki na najdłuższej prostej toru kartingowego rozpędzały wózki do prawie 70 km/h. Wykazując się skrajną samolubnością, nie czekając na unieruchomionych, zostawionych pod hotelem kolegów, pierwsza grupa 5 zawodników zaatakowała tor. Z okrążenia na okrążenie w miarę gdy malutkie oponki rozgrzewały się coraz bardziej a zawodnicy poznawali możliwości kartów i zdradliwe miejsca na torze jazda stawała się coraz pewniejsza i bardziej płynna. Zawodnicy zaczynali od czasów okrążenia na poziomie 23 sekund aby ostatecznie pod koniec sesji ustanawiać regularnie czasy na poziomie 21 sekund. Najlepszy czas okrążenia zanotował nasz VIP Mateusz Lisowski. Zwyczajnie wziął i „pozamiatał” na poziomie 20,60 sek. i mało kto mógł mu dorównać. Ale śledzenie wyników na tablicy świetlnej nie było tak pasjonujące jak walka na torze. Mimo, iż jeździliśmy bardzo rekreacyjnie nie zabrakło kilku ciekawych pojedynków pomiędzy zawodnikami. Na torze szukaliśmy potwierdzenia naszych wirtualnych umiejętności. Wyniki uzyskane na gokartach często zaskakiwały zawodników. Na przykład „wirtualnie nieszybki” Albi (znany zawodnik Ligi GTL) uzyskał jeden z najlepszych czasów dnia. Ciekawe… coś nie tak z rFactorem czy Albim









Następnym punktem dnia była wizyta w salonie wirtualnej rozrywki SimFactory, gdzie mieliśmy przyjemność zasiąść w fotelach symulatorów, które wydają się być spełnieniem marzeń każdego fana symulacji. Konstrukcja wydawało by się prosta ale jakże wyrafinowana w swoim działaniu. W skrócie opisując jest to platforma unoszona na specjalnych hydraulicznych siłownikach zapewniających pełną swobodę ruchu wokół osi pionowej i poziomej. Odczucia zapewniane przez urządzenie są nie do pobicia, nawet przez zeszłoroczną atrakcję Gali FREXA. Sprzężone z wydajnym komputerem, kierownicą Logitech G25, gigantycznym ekranem i znakomitym systemem nagłośnieniowym urządzenie unosi gracza w zupełnie inny świat. Siedząc w kubełkowym fotelu, widząc przez sobą tor wyścigowy, mniej więcej w skali 1:1 i słysząc ryk silnika biegnący z głośników kręcimy obitą skórą kierownicą doświadczając wszystkiego tego, co czujemy jadąc prawdziwym samochodem. Na zakrętach platforma wychyla się na boki, przy hamowaniu nurkujemy razem z nią. Każda nierówność toru, każde wzniesienie i spadek są wiernie odwzorowywane przez symulator. Choć nie… nie wiernie… można powiedzieć, że z lekką przesadą. Taka opinia krążyła wśród zawodników, którzy siedzieli w kokpicie symulatora. Po dokonaniu lekkiej kalibracji sprzęt wydawał się bardziej wiernie odwzorowywać jazdę samochodem wyścigowym. Jeszcze troszkę kręcenia śrubkami, troszkę zmian w sterownikach i gwarantuję, że przy wsiadaniu i wysiadaniu będziemy chcieli trzaskać drzwiami a ruszając na podłodze zostawimy dwa długie ślady ze spalonej gumy.




Jednak SimFactory to nie tylko 3 stanowiska z symulatorami. To także stylowo urządzone centrum gdzie maniacy gier komputerowych mogą bez przeszkód ze strony rodziców, narzeczonych, kota, psa lub sąsiada oddawać się swojemu ulubionemu hobby. Obok symulatorów znajduje się kilka tematycznie urządzonych pomieszczeń wyposażonych w znakomity sprzęt komputerowy, wielkie ekrany i wydajny system nagłośnieniowy. Dzięki odpowiedniemu wystrojowi tych pomieszczeń (siatki maskujące, worki z piaskiem, okładzina ścian) gracze Medal of Honour i innych FPS przenoszą się wprost na pole bitwy. Aby całkowicie zagubić się w wirtualnym świecie wojny brakuje tam tylko bieżni, która umożliwiała by odczucie na własnych nogach przemierzane w virtualu kilometry. Po 3 godzinach spędzonych w SimFactory pożegnaliśmy sympatycznych właścicieli i udaliśmy się na obiad do hotelu.







Po obiedzie rozpoczęła się oficjalna część naszego spotkania czyli Gala. Stłoczeni w sali konferencyjnej zaopatrzeniu w prowiant przygotowani byliśmy na pochłonięcie najświeższych informacji dotyczących SimRacingPL. Poruszyliśmy każdy możliwy temat związany z portalem, wyścigami, zawodnikami i forum. Dowiedzieliśmy się wielu rzeczy o rozwoju portalu, infrastrukturze technicznej i planach na przyszłość. Nadarzyła się także okazja aby członkowie społeczności simracingowej mogli przedyskutować proponowane przez administrację rozwiązania dotyczące portalu oraz dowiedzieć się co nowego szykują w sezonie 2009 administratorzy poszczególnych serii wyścigowych. Następnie przeszliśmy do omówienia największej atrakcji jaką szykują dla nas administratorzy czyli wirtualnej wersji toru w Poznaniu. Usłyszeliśmy o genezie projektu, jego rozwoju, perypetiach związanych z tworzeniem obrazu toru i ludziach zaangażowanych w ten projekt. Cała prezentacja okraszona była dużą ilością zdjęć i filmów. Tor w najmniejszych szczegółach opisał goszczący tam wielokrotnie Mateusz Lisowski. Dowiedzieliśmy się, że tak jak każdy tor tak i nasz ma związane z nim legendy, anegdoty i historie mrożące krew w żyłach. Zakręty mają swoje nazwy (Baba Jaga, Uśmiech Szatana, Kukurydza, Pod Dębami) i swoje charakterystyczne punkty, które pozwalają urwać cenne sekundy z przejazdu. Omówienie charakterystyki toru szybko zmieniło się w niekończącą się serię pytań do Mateusza i Sebastiana, którzy z pasją i ciekawie opowiadali o przygodach na torze i poza nim, o wyścigach od kuchni i tym specyficznym klimacie jaki panuje podczas wyścigowych weekendów. Dowiedzieliśmy się jak wygląda ściganie na światowym i krajowym poziomie (czyli o biedzie polskiego sportu motorowego i nieciekawej sytuacji zawodników startujących w Polsce) oraz wielu innych rzeczy, których nie wyczyta się na żadnej stronie internetowej i nie usłyszy od nawet najbardziej kompetentnego komentatora sportowego. Po mniej więcej 3 godzinach opowieści przeszliśmy do następnej części Gali czyli rozdania nagród.
Na tym zakończyła się oficjalna część spotkania ale samo spotkanie dalekie było od zakończenia bo oto LesiU rozłożywszy sprzęt i podpiąwszy kierownicę uraczył nas wszystkich jazdami testowymi po torze Poznań czym wywołał niesłabnącą aż do piątej nad ranem falę entuzjazmu.











Oczywiście to krótkie streszczenie nie oddaje ogromu przedsięwzięcia jakim było nasze spotkanie. Sama część oficjalna Gali trwała od godziny 16 do 2 w nocy. A po godzinie 2 większa część zawodników stanęła w długiej kolejce aby móc przejechać choć jedno okrążenie toru Poznań. Około 5 nad ranem kiedy wyłączono komputery wszyscy udali się na zasłużony wypoczynek. Następnego dnia czekały nas powroty do domów.
Jak napisałem na wstępie relacji, zeszłoroczna Gala ustanowiła pewien standard dla spotkań SimRacingPL. Tegoroczna edycja dzięki gigantycznemu zaangażowaniu McLarena, MaXyMa i Lesia oraz uczestnictwu mnóstwa wspaniałych ludzi bezapelacyjnie przebiła zeszłoroczne spotkanie ustawiając poprzeczkę wysoko. Jednak jestem pewny, że przyszłoroczna Gala, tradycyjnie, będzie lepsza od tej z tego roku, czego administratorom, SimRacingPL i Wam szanowni zawodnicy życzę. Do zobaczenia w przyszłym roku.


01. Wieczorek zapoznawczy - 19:16



02. Hokus Fokus - 6:05



04. SimFactory - 18:30



05. Gala - SimRacingPL od kuchni cz.1 - 27:41



06. Gala - SimRacingPL od kuchni cz.2 - 50:58



07. Gala - Podsumowanie sezonu 2008


08. Gala - Plany na przyszłość - 31:46


09. Gala - Tor Poznań - 58:57


10. Gala -Mateusz Lisowski 1/4 - 41:02


10. Gala -Mateusz Lisowski 2/4 - 37:24


10. Gala -Mateusz Lisowski 3/4 - 30:17


10. Gala -Mateusz Lisowski 4/4 - 33:04


11. Gala - Rozdanie nagród - 18:50


11. Gala - Testy Toru Poznań - 17:57

McLaren jest offline  

Ostatnio edytowane przez McLaren : 03-08-2009 - 22:20



Rating: 72251 | Skill: 6.46 | OpenRating: 0
Logitech G25 | VPP Pedal-Set | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Sekwencja
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
2009, gala, simracingpl

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:52.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

Facebook
Administratorzy