Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów
stare 09-07-2017, 13:37   Post #1 (permalink)
The Godfather
Awatar Gared
 
Zarejestrowany: Sep 2005
Postów: 12.125

rF2 WEC 2016 GTE
rF2 ALMS 2016 GTE

Podsumowanie sezonowe

START


Inauguracja tego największego wydarzenia simracingowego w Polsce rozpoczęła się w Le Mans na torze Bugatti. Jakże potrzebny był to wyścig! Wyścig, który był wstępem do oficjalnej części SMP ujawnił wiele problemów, z jakimi w przyspieszonym tempie musieli uporać się admini. Na treningach było kilkudziesięciu kierowców, a wielu z tych, co wystartowali dopiero wtedy spostrzegli, że wybrali nie to najszybsze auto w ich opinii. Ponad 50% kierowców zmieniło swój pierwotny wybór auta.
Oficjalna część sezonu rozpoczęła się na torze w Imoli (Włochy). Chętnych do startu było tak wielu, że pierwsze wyścigi sezonu trzeba było rozdzielić na 2 grupy (organizując prekwalifikacje), które startowały na rożnych serwerach.
Poszli…
Pierwszy wyścig zapowiadał dublet Racing 4 Flo, ale na przeszkodzie stanęły błędy organizacyjne Dawida Mroczka (brak przypisanych przycisków do odpalenia auta), zresztą nie był jedynym. Podobnie zakończył Mateusz Majka, który długo w SMP nie zagościł, ale pozostawił po sobie ślad w postaci świetnego dema, które mogliście oglądać podczas transmisji live sezonu GT3.
O ile po pierwszym wyścigu nie można było określić jak dokładnie rozłożą się siły w walce o mistrzostwo w SMP, tak z każdym kolejnym krystalizowały się 3 siły w stawce. Umówmy się, że mieliśmy 3 ligii z różnym skillem, których podział wyglądał tak:
  • 1 liga: D.Mroczek, W.Osadowski, M.Byrczek, A.Karkuszewski
  • 2 liga: Ł. Kogut, T. Mikolcz, M.Gałuch, G. Bułat, D. Stępkowski, S. Kosmala, M. Malicki, M. Bekas,
  • 3 liga: pozostali, czyli ok. 25 kierowców, którzy lub nie zachowywali koncentracji przez cały wyścig lub po prostu jeszcze nie wypracowali tempa na poziomie wyższym.
Dotyczyło to oczywiście sezonu I SMP 2017 i nie należy odbierać nadziei nikomu, że będzie lepiej w kolejnym. Na sukces składa się wiele czynników.

Co 2 tygodnie zaczynając od 22.01.2017 do 02.07.2017 toczyła się zażarta walka o mistrzostwo. Słowo Endurance w tym sezonie zyskało na sile, dzięki organizacji długich czasowo wyścigów (90, 120, 144min) jak również przez ułożenie kalendarza w taki sposób, że mieliśmy często do czynienia z opadami (wtyczka pogodowa odzwierciedlająca realne warunki pogodowe). Były także wyścigi sprinterskie 2x40minut (z odwróceniem top10 po R1), które na pewno są dla kibiców śledzących relacje live w niedzielne wieczory deserem całego sezonu SMP.
Po 12 rundach wyłoniliśmy podium mistrzostw. Poniżej prezentujemy TOP10 (niechaj będzie to motywacja dla pozostałych, że to właśnie 10-tka najlepszych kierowców będzie co sezon na „świeczniku”) SMP:
  1. Wojciech Osadowski
  2. Michał Byrczek
  3. Adam Karkuszewski
  4. Dawid Mroczek
  5. Łukasz Kogut
  6. Tomasz Mikołcz
  7. Michał Gałuch
  8. Grzegorz Bułat
  9. Mariusz Madziarski
  10. Piotr Sojda

PIT-STOP

W tej części podsumowania sezonu dowiecie się co powiedzieli/napisali (pisownia oryginalna) kierowcy.

1. Skomentuj swój wynik w inauguracyjnym sezonie SMP we współpracy IRG z SRPL.

Wojciech Osadowski: Mistrz Simracingowych Mistrzostw Polski klasy GT3 rozgrywanych na platformie rFactor2 - czyż to nie brzmi dumnie? Dla mnie z pewnością tak! Był to dla mnie bardzo długi i męczący sezon podczas którego na samych serwerach oficjalnych przejechałem dokładnie 1452 okrążeń pomiarowych. A do tej puli należy dodać kolejne 1500 okrążeń zrobionych na prywatnym serwerze oraz godziny przesiedziane w garażu podczas których próbowałem zgłębić tajniki zespołowego mercedesa. Niemniej, dla mnie sezon bardzo dobry, pierwsze poważne trofeum na moim koncie i mam nadzieje, że nie będzie ono ostatnim. Szkoda tylko, że nie udało się wygrać również w klasyfikacji zespołowej.
Michał Byrczek: P2 na koniec sezonu to bardzo dobry wynik jednak pozostaje mały niedosyt bo była szansa na mistrzostwo.
Adam Karkuszewski: W perspektywie całego sezonu, wydarzenia na długodystansoywch eventach jak Spa, Brno i Slovakiaring 'ustawily' mi sezon, tak więc, zawsze mogloby być lepiej. Znacznie lepiej.
Dawid Mroczek: Czwarty na mecie jest trzecim przegranym.
Łukasz Kogut: Zdobyłem max co mogłem, top4 było poza zasięgiem. Błędy w wyborze auta, brak czucia auta na deszczowych wyścigach czy też połowa sezonu - brak udziału w q2, powodują, że dałbym sobie 4 wlaśnie dlatego, że wycisnąłem max z tych błędów i potknięć.
Tomasz Mikolcz: Ambiwalentne, gdyż pomimo spełnienia przedsezonowych założeń, jakim było ukończenie ligi w top10, mam świadomość, że jest to miejsce poniżej możliwości i tego, co było do osiągnięcia. Oczywiście mogę się tłumaczyć połową sezonu na padniętej kierownicy, czy odbierającymi punkty przygodami nie z mojej winy, ale to tylko część prawdy. Faktem pozostaje, że część wyścigów nie ukończyłem niejako na własną prośbę, tracąc przez to dość punktów, by przegrać walkę o p5 i kompletnie stracić kontakt z czołową czwórką. System punktacji premiował systematyczność i to u mnie niestety kompletnie w tym sezonie zawiodło.
Michał Gałuch: Przy mocnej obsadzie celowałem w TOP10. Plan udało się zrealizować, ale jest to też efekt rezygnacji w trakcie sezonu kilku szybkich kierowców. Osiągnięta pozycja jest efektem regularności (pomimo opuszczenia 2 weekendów wyścigowych) i w miarę czystej jazdy bez kar.
Grzegorz Bułat: Mój wynik jest daleki od tego jaki zakładałem. Co prawda był to mój pierwszy sezon w samochodach klasy GT, ale liczyłem na zdobycie większej ilość pkt. Nie trafiony wybór samochodu w pierwszej części sezonu również przyczynił się do tego, że musiałem się w każdym wyścigu dwa razy więcej napracować, aby być konkurencyjny, a po zmianie samochodu musiałem się w niego dopasować co też chwilę czasu zajęło. W kilku rundach nie udało mi się unikać różnych kłopotów czy zdarzeń losowych na torze, więc to też w znacznym stopniu przyczyniło się do zdobycia mniejszej ilości pkt.
Mariusz Madziarski: Jako cel założyłem sobie pierwszą dziesiątkę i wygląda na to, że się w niej zmieściłem!Cieszę się również, że nie złapałem żadnej kary, ani nawet jednego "U". Wyjazdy zawsze w limicie!
Piotr Sojda: Cały czas starałem się "kręcić" blisko pierwszej dziesiątki, jednak sporo było wyścigów gdzie się to nie udało. Tak więc z miejsca 10 w generalce jestem zadowolony.

2. Jakie cele stawiasz sobie w kolejnym sezonie?

Wojciech Osadowski: Ciężko powiedzieć, co wydarzy się w kolejnych sezonach i czy w tych sezonach się pojawię. W planach długoterminowych z pewnością jest podbój zagranicznej sceny simracingowej. Na dalsze informacje musicie jednak jeszcze trochę poczekać, tak więc "Stay Tuned"
Michał Byrczek: Zawsze moim celem jest zwycięstwo.
Adam Karkuszewski: Mistrzostwo i mniej "wpadek"
Dawid Mroczek: Chciałbym wygrać wszystko, co się da. Jeszcze nie wiem, czy to będzie tutaj czy też może w jakiejś zagranicznej lidze.
Łukasz Kogut: Walka o podium w każdym sezonie, w którym będę startował to główny cel, ale najpierw trzeba poprawić kwalifikacje, które są decydujące by stawać na pudle. Jak startujesz do 3 rzędu z gridu to jedziesz innym pociągiem, niż pozostali a po chwili się orientujesz, że tamtych już nie widać. Pozostane na pewno w lidze SRPL i IRG przez najbliższe 12miesięcy, a co poźniej czas pokaże w jakim miejscu będę za rok.
Tomasz Mikolcz: W lidze wakacyjnej niemal na pewno nie wezmę udziału, przeznaczając ten czas na pracę nad kolejnym sezonem. Problemy sprzętowe z poprzedniego SMP już rozwiązałem, zaś same auta a kolejnego moda powinny mi pasować bez porównania bardziej, niż zakończone GT3. Spodziewam się sporo więcej ze swej strony, przede wszystkim poprawy tempa na tle innych zawodników. Chciałbym wrócić do tego poziomu, który prezentowałem gdzieś w połowie ligi Endurance 2016 na SRPL.
Michał Gałuch: Trudno powiedzieć. W sezonie wakacyjnym dobra zabawa, a do sezonu zasadniczego we wrześniu jeszcze sporo czasu.
Grzegorz Bułat: Cele na przyszły sezon na pewno nie zrezygnuję z tego co miałem założone na ten, czyli pozostanie w TOP 5 w klasyfikacji generalnej.
Mariusz Madziarski: Chciałbym trzymać się tej pierwszej dziesiątki, ale żebym był zadowolony musi być progres.
Piotr Sojda: Biorąc pod uwage to że od kilku lat ciągle tracę do czołówki 1,5 do 3 sekund na okrążeniu, raczej nie spodziewam się nagłego wybuchu talentu ... pewnie znowu celem będzie top 10.

3. Wymień simracera z SMP, który najbardziej pozytywnie Cie zaskoczył i przyznajesz mu tytuł "Black horse" oraz tego który był według Ciebie negatywną postacią sezonu i otrzymuje tytuł "Black donkey".

Wojciech Osadowski: "Czarny Koń" - Łukasz Kogut. LukeR zaskoczył mnie swoim dobrym i przede wszystkim regularnym tempem. W każdym wyścigu przywoził do mety solidne punkty które pozwoliły mu spokojnie umiejscowić się na piątym miejscu klasyfikacji indywidualnej. "Czarny Osiołek" - Marek Cieślak. Mistrz poprzedniego sezonu GT 2016 organizowanego przez IRG-World. Markowi przez cały sezon brakowało tempa i szczęścia na torze. Właśnie dlatego otrzymuje ode mnie tytuł "Czarnego Osiołka"
Michał Byrczek: Trudno mi kogoś oceniać ale jeśli muszę to najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie Michał Gałuch a negatywnie były mistrz GT Marek Cieślak.
Adam Karkuszewski: Czarny konik - Lukasz Kogut. Rowna jazda, mniej agresji na torze i zawsze "zaraz za najszybszymi"Czarny osiolek - Robert Sadowski. Zawsze w czolowce, ale nigdy na mecie gdzie rozdają punkty...
Dawid Mroczek: Czarny Koń: Darek Pieda. W końcówce sezonu pokazał, że solidne przyłożenie się do przygotowań może naprawdę poskutkować olbrzymim postępem w poziomie własnej jazdy. Co najważniejsze przełożyło się to na końcowy rezultat na mecie. P5 w R2 na WG mówi samo za siebie. Czarny Osiołek: Dawid Mroczek. Zgaszenie silnika na Imoli gdy jechałem na p1, celowe rozbicie się na Slovakii, niebezpieczny powrót na tor wprost pod nadjeżdżającego rywala na Sebring. Jeszcze były aspekty pozasportowe, ale je pominę.
Łukasz Kogut: Czarny koń to Mariusz Madziarski, którego obstawiałem pod koniec drugiej dziesiątki, na mecie sezonu wyprzedził Piotrka Sojde, który miał ten tytuł u mnie zanim na mete w Fuji wpadł Mariusz. Czarny donkey to Marek Cieślak. Z dobrego slicka zrobił się kapeć. Dziure w oponie prawdopodobnie spowodował puchar za mistrzostwo IRG w sezonie 2016.
Tomasz Mikolcz: Ciężko jest mi wskazać czarnego konia czy czarnego osiołka, bo ścigając się już trochę czasu mniej więcej wiedziałem czego się po kim spodziewać. Zagadką byli kierowcy, których nie znałem, ale tu ciężko jest przypiąć komuś taką a nie inna łatkę. Jeśli jednak muszę kogoś wskazać to z fajnej strony pokazał się Luker - nie sądzę, aby ktokolwiek się spodziewał, że Łukasz wyląduje na piątym miejscu w generalce. W drugiej części sezonu, po zmianie auta, jeździł naprawdę zacnie, chyba najlepiej z zawodników "z drugiej ligi" połączył regularność z prędkością. Osiołka sezonu nie potrafię wskazać, a na siebie paluchem pokazywać nie wypada.
Michał Gałuch: Byru - nie spodziewałem się, że będzie walczył o mistrza. Myślałem, że zawodnikiem nr 1 u Lotusów będzie Adakar, a tutaj zaskoczenie Bardzo dobra równa i szybka jazda.Po drugiej stronie jest Marek Cieślak, którego się obawailiśmy zespołowo przed sezonem - w końcu mistrz GTE na IRGU, a w obecnej lidze wypadł słabo
Grzegorz Bułat: Myślę że jeśli chodzi o pierwszą część sezonu to "czarnym koniem" można nazwać Mikołaja Malickiego. Bardzo dobrze szło muw pierwszych rundach. Zgarniał dużą liczbę punktów i w każdym wyścigu jechał równo i szybko-szkoda że w końcówce zrezygnowałem ze startów.Drugą postacią możne nie negatywną jak to nazwaliście, ale która mnie rozczarowała jestdla mnie Sebastian Kosmala. Nie miał dużo szczęścia w tym sezonie, a jeździ naprawdę solidnie i gdyby nie pech i wydaje mi się że czasami jego chłodna głowa to mógł by być wysoko w klasyfikacji końcowej, również zrezygnował w końcówce ze startów.
Mariusz Madziarski: Właściwie to nikt mnie nie zaskoczył jeżeli chodzi o "czarnego konia", ci co są szybcy byli szybkimi. Być może jakby Łukasz Kogut jechał od początku Bentlejem, byłby wyżej. Widać było, że te auto lepiej mu "siadło". 100% czarny osioł to mój teammate Sebastian Kosmala. Sebek kompletnie nie radził sobie z przeciwnościami i brakiem doświadczenia. Zabrakło mu charakteru i uporu. Brak motywacji widać było aż nadto.. Jest szybki, ale tylko wtedy wszystko jest po jego myśli i nikt mu nie przeszkadza. Najprawdopodobniej kosztowało mnie to podium w klasyfikacji zespołowej SMP – idealny przykład egoizmu Taki pstryk w nos.
Robert Sadowski również rozczarował, ale u niego to raczej brak szczęścia, bo stawił się na wszystkie wyścigi! Walczył! Dawid Mroczek to piekielnie szybki zawodnik i spokojnie mógł powalczyć o zwycięstwo, jednak to co się stało, dlaczego nie walczył, wie on i być może jeszcze ktoś z jego teamu..
Piotr Sojda: Jeśli chodzi o pozytywne zaskoczenie, to chyba takiego nie widze Ci co mieli być szybcy, byli szybcy, jeździło wielu kierowców z którymi zetknąłem się po raz pierwszy i nie mam dla nich punktu odniesienia.AAA! Już wiem Najbardziej mnie zaskoczył brak DQ dla Adakara za wyjazdy w co drugim wyścigu. Jeśli chodzi o negatywne wrażenie... tak patrząc na generalke to Robert Sadowski wydaje się być za nisko... może zwykły pech?

4. Czego zabrakło w Twojej jeździe?

Wojciech Osadowski: Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz której w mojej ocenie jeszcze nie opanowałem to byłaby to jazda w deszczu. O ile na suchym i przesychającym torze sobie radzę, tak w pełnym deszczu bywało różnie i jest to element nad którym zdecydowanie będę pracował.
Michał Byrczek: Myślę że większego skupienia podczas kwalifikacji na początku sezonu.
Adam Karkuszewski: Szczescia na dlugodystansowych wyscigach
Dawid Mroczek: Push-to-rozruch na Imoli. Poza tym czasem na decydującym kółku w Q2 chrzaniłem przejazd, albo w wyścigu jechałem wolniejszą strategią niż reszta, bo nie miałem cierpliwości do oszczędzania opon.
Łukasz Kogut: taktycznie w tym sezonie miało być spokojnie, to dało pozytywny efekt końcowy ale stęskniłem się za agresywniejszą jazdą, za łatwo odpuszczałem innym
Tomasz Mikolcz: Szczęścia. Niby sprzyja ono lepszym, ale naprawdę w paru przypadkach go zabrakło. Zazwyczaj kończyło się to DNF, lub rozwalonym wyścigiem, jak w Hidden Valley, Estoril, czy Turcji. Brak dogadywania się z mercem pomijam, bo to raczej nie była przyczyna niesatysfakcjonującej mnie ilości punktów na koniec sezonu. Punktacja premiowała regularność, a tej u mnie wyraźnie zabrakło.
Michał Gałuch: Na pewno zabrakło opanowania opon. Za mocno grzałem i zużywałem opony.
Grzegorz Bułat: Tak jak wcześniej pisałem, mojej jeździe zabrakło na pewno szczęścia na torze. Wiele rund miałem pechowych gdzie, albo mnie ktoś wpychał w ścianę, albo po prostu we mnie wjeżdżał i uszkadzał mi samochód. Gdyby tego wszystkiego uniknąć, z powodzeniem udało by się mój cel osiągnąć.
Mariusz Madziarski: Jak zwykle - trochę szczęścia i więcej umiejętności.
Piotr Sojda: Pewnie wszystkiego po trochu

5. Co sądzisz o poziomie ligii?

Wojciech Osadowski: Połączenie IRG-World oraz SimRacingPL spowodowało, że powstał bardzo duży grid na którym obserwować mogliśmy kierowców o różnym tempie i poziomie umiejętności. Dzięki temu każdy miał na torze kierowce z którym mógł się ścigać, niezależnie od tego czy miało to miejsce w czubie, środku, czy też w tyle stawki.
Michał Byrczek: Bywały kwalifikacje gdzie top 10 mieściła się w 0.6s to raczej dobrze świadczy o lidze.
Adam Karkuszewski: Liga czterech zawodnikow + kliku szybkich dochodzacych jak Bulat, Stepek czy Bekas. Daje 6/10
Dawid Mroczek: Bardzo słaby. Poziomem trochę to przypominało Level0 sprzed lat, a nie Mistrzostwa Polski. Na Spa i Fuji tylko czterech kierowców pozostało na tym samym okrążeniu co lider.
Łukasz Kogut: Poziom jest dobry, ale nie bardzo dobry, 70% stawki nie potrafi skoncentrować się przez cały race
Tomasz Mikolcz: Zróżnicowany, można było spotkać ludzi o różnym poziomie umiejętności. Jednak nawet w przypadku słabszej części stawki był on na dobrym poziomie, jednak większość kończyła wyścigi, nie miała problemów z 2W, czy z zachowaniem się wobec innych. Prowadzenie ligi i ściganie się w takim towarzystwie to naprawdę przyjemność.
Michał Gałuch: Poziom bardzo dobry. Bardzo fajnie, że każdy znajdzie zawodników do rywalizacji na swoim poziomie. Jest kilku 4-5 kierowców, którzy mogą walczyć o P1, następnie różnice są bardzo małe i rywalizacja w TOP10 była bardzo wyrównana w każdym wyścigu.
Grzegorz Bułat: Tutaj wydaję się że ciężko będzie znaleźć ligę na podobnym poziomie co obecna. Transmisje prowadzone z wyścigów są lepsze niż na żywo w telewizji. Wydaję mi się że jest to priorytet w lidze na jej obecnym poziomie, jest to swego rodzaju reklama portali i społeczności IRG i SRPL.
Mariusz Madziarski: Bardzo żałuję, że nie było kilku szybkich kierowców jak choćby Kuby Charkota i W Lukasa. Bez tych "braków" byłoby o wiele bardziej emocjonująco!
Piotr Sojda: Zróżnicowany. Każdy znajdzie sobie kogoś do pojedynkowania

6. Jakie sugestie przekazałabyś innym by stali się jeszcze lepszymi simracerami? Możesz nawet personalnie odnieść się do danego kierowcy.

Wojciech Osadowski: Wkładajcie w swoją jazdę pasje i poprzyjcie to ciężką praca za kółkiem. Zrozumienie samochodu i poznanie toru to zazwyczaj 75% sukcesu. Wbrew pozorom umiejętności indywidualne nie mają aż tak wielkiego wpływu na sukces.
Michał Byrczek: Trening. trening i jeszcze raz trening.
Adam Karkuszewski: Modlicha - zacznij utrzymywać koncentracje przez CALY wyscig i nie wdawaj sie w glupie pojedynki konczace sie DNFami albo mega uszkodzeniami. Lepiej oddac jedna pozycje, niz stac 1 lap w boksach ... A na serio, ja jeszcze nie jestem mistrzem, wiec nie upoważniam sie do udzielania rad. Jak zdobede mistrza to będę ich udzial
Dawid Mroczek: Trenować jak Darek Pieda przed Watkins. Nie wierzyć tym, którzy mówią, że nie da się przeskoczyć pewnego poziomu. Wszyscy z czołówki kiedyś byli na tym samym poziomie co dół stawki, po prostu nie należy poprzestawać po osiągnięciu pewnego poziomu, tylko cały czas się doskonalić. Znaleźć w sobie sportową złość z przyjechania na metę na p2 a nie p1, a przede wszystkim jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć! Czym się da i jak najwięcej się da.
Łukasz Kogut: wyciągać wnioski po każdym treningu i wyścigu, trzymać do mety koncentracje.
Tomasz Mikolcz: Każdy wyścig to miara opanowania i koncentracji, a sezon to miara regularności. Te trzy elementy są moim zdaniem kluczowe, by wykorzystać w pełni swoją szybkość i umiejętności. Nawet wolniejszy kierowca, jeśli będzie regularny, będzie unikał przygód i w każdym momencie zachowywał spokój może pokonać tego trochę od siebie szybszego - zarówno w wyścigach jak i w klasyfikacji generalnej.
Michał Gałuch: Trening, trening i jeszcze raz trening. U mnie to najlepiej się sprawdza
Grzegorz Bułat: Nie będę się odnosił do konkretnego kierowcy, ale sugestia moja jest taka, aby unikać niepotrzebnych kontaktów i trenować jazdę w tłoku i 2W
Mariusz Madziarski: Sugeruję żeby wszyscy trzymali się za mną;P A tak na poważnie, to nie każdy ma talent, ale ważne jest żeby każdy potrafił się dobrze bawić jednocześnie nie psując innym zabawy. Kibicuje każdemu kto trenuje, a tych co wpadają w niedzielę po limit nie żałuję gdy kończą na T1.
Dobre, dające dużo do myślenia słowa które wyłapałem od Michała Byrczka skierowane do jednego z kolegów: trzeba trenować, a nie tylko jeździć.
Piotr Sojda: Więcej czasu spędzać na torze niż w garażu.

7. Najlepszy i najgorszy wyścig w Twoim wykonaniu i dlaczego ten.

Wojciech Osadowski: Najlepszy – Sebring. Mój ulubiony tor, a do tego całkiem porządny okres przygotowawczy do tego GP odpowiedzi. Najgorszy - Laguna Seca. Nerwówka w kwalifikacjach i w samych wyścigach, trochę pecha i błędnych wyborów spowodowały, że bezpieczna przewaga punktowa zniknęła jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Michał Byrczek: Najgorszym moim wyścigiem w tym sezonie był sprint na hidden valley gdzie zdobyłem mało pkt i na dodatek rozwaliłem Sadka co do najlepszego startu to trudno mi powiedzieć myślę że zwycięstwo na sloviakia ring najbardziej cieszyło.
Adam Karkuszewski: Najlepszy - Hidden Valley, oba wyscigi ale jazda w R1 na softach, gdzie inni w taki scenariusz zwątpili byla the best. Najgorszy - R2 na Watkins Glen (jesli chodzi o rezultat) i Istambul Park, gdzie pogrzebalem definitywnie szanse realne na mistrzostwo po wypadku z Mroczkiem. Jednak NAJGORSZYM byl weekend w Brnie, gdzie mialem bezsprzecznie najlepsze tempo wyscigowe z calej stawki i to mialobyc easy win.
Dawid Mroczek: Najlepszy: ex aequo Spa i R1 Brands. Wydaje mi się, że najlepiej się czułem właśnie na tych torach a wyścigi poszły bezproblemowo. Najgorszy: Slovakia. Najpierw popełniłem błąd i w złym momencie zjechałem na pit stop, przez co straciłem p1, potem w końcówce goniłem Michała Byrczka, ale zepsułem wejście w jeden z zakrętów, złapałem wodę, i obróciło mnie przez co spadłem na p3. Następnie z frustracji uderzyłem w bandę i zakończyłem wyścig.
Łukasz Kogut: Najlepszy to ten pierwszy w bentleyu na Slovakia, który ukończyłem w ogonie wyścigu po zaczęło padać a przed deszczem walczyłem 60min o p4 z Tomkiem Mikołczem. Najlepsze z tego wyścigu nie było miejsce na mecie (gdzieś tam po mnóstwie spinów chyba 15ste) ale wniosek, że mam auto, które czuję lepiej niż poprzednie (Ferrari), które wolno zżera opony i ma na równi z mercedesem największe vmax, więc w kolejnych wyścigach będzie można powalczyć o więcej niż do tej pory. Po tym wyścigu pojawiły się też wnioski, które zamierzam wykorzystać przy wyborze auta w SMP II, Najgorszy to Brands Hatch - Ferrka przestała mnie kochać, chyba czuła, że to nasz ostatni raz.
Tomasz Mikolcz: Najlepszy wyścig to chyba Slovakia, gdzie miałem najlepszą w całym sezonie kombinację tempa i ilości popełnionych błędów. Mogę żałować trochę przegranego tam pojedynku z Grzegorzem Bułatem, ale i tak jestem zadowolony z wyniku. Słowacja (i w sumie wcześniejszy Brands Hatch) był jak łyk świeżego powietrza po nieudanych Spa, Hidden, czy Brnie. Najgorszy wyścig? Laguna Seca, zdecydowanie. Pojechałem tam najsłabiej w całym sezonie, a odpowiedzialność za marny rezultat spoczywa wyłącznie na mnie. Jakbym jednak miał się kierować stopniem frustracji po wyścigu to zdecydowanie najgorsze były Hidden Valley oraz Turcja. W obu był potencjał na bardzo dobry wynik, w obu nic z tego nie wyszło z mojej winy.
Michał Gałuch: Najgorszy wyścig - Sebring. Dzwon w bandę przy omijaniu stojącego na torze Adakara i bardzo duża strata czasowa po naprawach. Bardzo lubię tor, miałem dobre przygotowanie. Najlepszy? Trudno powiedzieć. Do momentu trafienia na kerb na Lagunie w R2 była szansa na osiągnięcie bardzo dobrej pozycji - może nawet P2. Czułem się na tym torze bardzo dobrze.
Grzegorz Bułat: Najgorsze miałem dwa takie wyścigi. Było to SPA oraz Sebring. Na SPA auto miałem ustawione na mokrą nawierzchnie, gdy tor zaczął przesychać co raz gorzej mi się jechało. W końcu po zmianie opon łapie spina i kończę na bandzie. Nie był to udany weekend. Drugi mój fatalny wyścig to Sebring. Podczas treningów auto spisywało się rewelacyjnie. Natomiast przy starcie dochodzi do kontaktu między mną i innymi zawodnikami i tracę balans auta podczas hamowania. Nie dość że zniszczyłem wyścig Dawidowi za co go już przeprosiłem to sam kończę na poboczu i rezygnuję. Najlepsze również miałem dwa. Było to Brno gdzie cały wyścig mocno padało i dojechałem tuż za Wojtkiem Ostadowskim na P4 a drugi to Slovakiaring Połowa wyścigu była w suchych warunkach a w drugiej części zaczęło padać. Dojechałem wówczas na P3. Wyścigi w deszczu zawsze dobrze mi wychodziły
Mariusz Madziarski: Najgorsze to te, na których lądowałem na końcu przez wypadek, ale na szczęście NIGDY z mojej winy. Nigdy także nie zdażyło mi się samemu rozbić auta z własnej winy co jest na plus. Najlepsze to moje dwa ostatnie wyścigi, bo prawie wszystko szło pomyślnie.
Piotr Sojda: Najlepszy Estoril - pięknie się jechało w nocy, cały czas z kimś walczyłem no i mało błędów popełniłem. Najgorszy - Istanbul, Fuji, Slovakiaring, R2 na Brands Hatch, - cały wyścig na szarym końcu

8. Jak oceniasz sezon w wykonaniu administracji IRG i SRPL? Co byś zmienił w kolejnym sezonie?

Wojciech Osadowski: Zmieniłbym zdecydowanie opony, których zachowanie zdecydowanie nie podobało mi się od samego początku. Zwróciłbym również uwagę na szybsze umieszczanie na forum rozliczeń wyścigów oraz tematów dotyczących poszczególnych weekendów wyścigowych.
Michał Byrczek: Nie mam zastrzeżeń do pracy administracji w tym sezonie.
Adam Karkuszewski: Wieksza poblazliwosc w sprawie wyjazdow na niektorych torach na niektorych zakretach (jak w realu). CIECIE zakretow - nie. Chodzi o wyjazdy na zewnetrznych tarkach, tak aby mozna isc pelnym ogniem.
Dawid Mroczek: Wydaje mi się, że wszystko zostało już powiedziane na forum i w rozmowach na ts. Przede wszystkim wprowadziłbym opony pozwalające naciskać. Poza tym powinna być większa różnica w punktach między poszczególnymi pozycjami. Ponadto nie podobają mi się idee mające na celu sztuczne wyrównywanie stawki tak jak np. odwracanie gridu po r1. Uważam też, że system kar jest kompletnie poroniony i nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, czego przykładem jest kara dla Łukasza Koguta za R2 na Watkins. Mniej urzędniczo-dyktatorskich zapędów w postępowaniu administracji wszystkim nam wyjdzie na dobre.
Łukasz Kogut: To mój 3 sezon w GT-kach, ten był najlepszy ze strony adminów. Twierdzę, że to w dużej mierze zasługa adminów ze strony SRPL, bo sami biorą udział w tych wyścigach i są bliżej problemów simracera aut GT. Podobało mi się prawie wszystko, niekonsekwencji w karach nie wychwyciłem co jest pozytywne. Pewne aspekty regulaminowe są do poprawy tj punktacja, DQ za ostatni race w przypadku 10U zamiast kary czasowej, czy też waga kary w wyjatkowych sytuacjach i tu podam konkretny przykład: na Watkins w R2 otrzymałem 60s kary za trącenie Mroczka, który jechał dalej wyścig, a Danon za wyeliminowanie Byrczka z race 50s (wg taryfikatora było wszystko ok, ale jednak porównując te 2 incydenty, kary uważam za nieodpowiednio zbalansowane). Odpuściłbym także to chirurgiczne patrzenie na track limits podczas samego race (na q bym zostawił, ale z karą czasową na bieżący race, chyba, że nie dawałaby straty na mecie to wtedy przechodzi na kolejny tak jak to miało miejsce z karami za race), dzięki czemu rozliczenie wścigów byłoby szybciej a nie po 2 tygodniach od zakończenia wyścigu i byłoby ściganie a nie patrzenie czy się zmieściłem czy nie (i z reala i z iRacing wziąść przykład). Dziękuję również grupie adminów IRG, bo akurat w temacie relacji live na youtubie to oni byli grupą liderów. Pozdrawiam mój ulubiony duet brato-pocisk. Jestem fanem wypowiedzi i komentarza brato. Zawsze mam funa jak słucham, a gdyby tak jeszcze mógł do tego duetu dołączyć od czasu do czasu Alfik ze swoim chilloutem, to w chwilach kiedy zanudzamy kibiców brakiem walki na torze, można byłoby pocieszyć się komentarzem tego trio.
Tomasz Mikolcz: Chyba daliśmy radę *śmiech*. Myślę, że musimy się przyjrzeć pewnym kwestiom związanym z oceną wypadków oraz wysokością kar. Niektóre sytuacje pokazały luki w regulaminie, kiedy musieliśmy za wypadek uznać coś, co nim w zasadzie nie było. Trudno określić to mianem sprawiedliwego werdyktu. Powinniśmy tez przyjrzeć się zasadom zachowania na starcie, kiedy ciężko jest mówić o typowym zrównywaniu się do 2W, choćby do pierwszego zakrętu. Nie obiecuję, że wszystko to uda się nam dograć przed startem ligi wakacyjnej.
Michał Gałuch: Admini odwalili kawał dobrej roboty. Myślę, że sami najlepiej wiedzą gdzie należy wprowadzić poprawki i przyszły sezon będzie przygotowany jeszcze lepiej.
Grzegorz Bułat: Połączenie IRG i SRPL wydaję się że było to doskonałym rozwiązaniem i dla obu portali jak i dla kierowców. Początkowe rundy pękały w szwach od ilości osób które chciały się pościgać, serwery nie wyrabiały hehe to dobry znak że trzeba się łączyć i rozwiązywać wszystkie kwestie sporne razem, wtedy korzytać będą na tym wszyscy, od userów po administrację.
Mariusz Madziarski: W związku z tym, że sam jestem w tej administracji, niech ocenią inni. W przyszłym sezonie zmieniłbym tylko moda.
Piotr Sojda: Bardzo ładnie wszystko ogarnięte. A zmiany? Coś tam na pewno wykombinujecie

9. Czy weźmiesz udział w sezonie Radical Summer 2017?

Wojciech Osadowski: Szczerze powiedziawszy nie wiem czy się pojawię. Jak na razie chciałbym odpocząć od ścigania po męczącym sezonie, a do tego może dojść uczestnictwo w innych eventach simracingowych, ale tak jak mówiłem, na te informacje musicie jeszcze trochę poczekać
Michał Byrczek: Niestety nie.
Adam Karkuszewski: Raczej nie.
Dawid Mroczek: Tak, ale nie wiem czy dam radę pojechać we wszystkich wyścigach.
Łukasz Kogut: Tak, zamierzam brać udział prawie (poza F1) we wszystkich wydarzeniach SRPL i IRG w ciągu następnych 12 miesięcy, no chyba, że jaro, który mnie wpisał na swoją black list i chce mnie upolować da mi bana. Myślę, że mu się to nie uda, ale mogą nie mieć argumentów na jego argument siły "bo tak" ;]
Tomasz Mikolcz: Nie, niestety nie. Planuję w lipcu skoncentrować się (wraz z kilkoma osobami) na przygotowaniu SMP II, tak by prace zakończyć na początku sierpnia i odpocząć sobie w drugiej części wakacji. Być może wezmę udział w jakimś wyścigu, ale nie będą to regularne starty.
Michał Gałuch: Prawdopodobnie tak, chociaż jeszcze nie testowałem moda
Grzegorz Bułat: Myślę że jeśli znajdę czas to oczywiście wezmę udział w letnim sezonie. Dziękuje i pozdrawiam.
Mariusz Madziarski: Jasne! Niech tylko moja kierownica wróci z reklamacji...
Piotr Sojda: Tak

META


Kiedy wraz z flagą w szachownicę emocje opadły, możemy pozwolić sobie na kilka przemyśleń, a także ocenić każdego z zawodników pierwszej dziesiątki:

Sezon I cieszył się dużym zainteresowaniem, był sezonem, który dotarł wszelkie tryby w machinie SRPL i IRG. Teraz powinno być łatwiej, z czy będzie kontynuacja o tym dowiecie się niebawem. Szkoda, że zabrakło kilku szybkich simracerów, którzy wprowadziliby więcej kolorytu w rywalizacji o mistrzostwo. Jak podkreślają niektórzy kierowcy poziom nie był adekwatny do tytułu rozgrywek. Być może warto wypromować inną nazwę rozgrywek, gdyż faktem jest, że zbyt duża liczba kierowców była często zdublowana na mecie. Być może zmieni się to w kolejnym sezonie, gdyż mod, w którym na ffb wielu narzekało, nie pozwolił wyczuć aut, tym bardziej, że często padało a po opadach to już "szukaj ffb w polu". Być może należy zwiększyć limit okrążeń dla nowych zawodników, aby nie było przypadkowych kierowców. Na pewno brakuje sponsora rozgrywek, który byłby magnesem dla extraligi Polskich simracerów. Nagrody dla Top10 na pewno podniosłyby range oraz poziom mistrzostw i wtedy nazwa SMP byłaby odzwierciedleniem tego co sama wyraża. Był to pierwszy sezon pod szyldem największych lig w Polsce. Czekamy na sezon nr 2, który we wrześniu będzie miał swój początek. Szczegóły poznamy pewnie gdzieś w sierpniu, a tymczasem zakończony oceniamy na 4.

TOP10 - ocena (skala 1 do 5)
1. Wojciech Osadowski - regularnie wysoko w Q2 oraz na podium wyścigu, szczęście mu sprzyjało najbardziej spośród całej stawki. Jak to? A no tak to. Gdy na Watkins lecą na bande po kontakcie z Byrczkiem, to Michał ucieka z płonącego Bentleya, a Wojciech jedzie po zwycięstwo. Gdy na Fuji Byrczek zdobywa PP, a Osadowski jest 4, to Wojciech jest w uprzywilejowanej sytuacji bo startuje z suchego pola i już po starcie ma Michała za sobą. Swieżutkie przykłady, które niosą przesłanie, że każdemu do sukcesu potrzeba także szczęścia. Wojtek zdobywa mistrzostwo, ocena może być tylko jedna 5.

2. Michał Byrczek - przeciwny biegun do swojego teammate, jak na prawdziwego sportowca przystało lubi zapalić papieroska przed kwalifikacjami, w deszczu odnosił największe sukcesy, szczęścia nie miał tyle co Wojtek, byłby w grze do końca gdyby nie efektowny crash z Danonem, ale należy mu się także 5.

3. Adam Karkuszewski - kiedy żona kupuje nowe stringi, on kupuje nowy model kierownicy. Kiedy 3 monitory i OSW oraz cień aliena, który mogliśmy obserować na filmach kiedy prezentował nowy sprzęt, nie wystarcza, na świat przychodzi junior Adakar. Ma być inżynierem motosportu. Wszystko zaplanowane, kiedyś będzie mistrzem albo sam będzie miał mistrza (junior Adakar). Najbogatsze zaplecze w lidze, ale nigdzie kupić szczęścia nie może. Miał pecha w tym sezonie. Przestał się odzywać, schował wszystkie gify na dyskietke. Ocena 5. Co mógł to zrobił, a robił także show.

4. Dawid Mroczek - chciałby być strusiem i schować głowe w piasek, ale na razie musi wylać zimny kubeł na głowe. Jego najgroźniejszy rywal to on sam. Jest rozczarowany sezonem. Ocena 3.

5. Łukasz Kogut - mówią mu the best of the rest lub czarny koń, on sam mówi, że miętki był. Ocena 4.

6. Tomasz Mikołcz - stracił gdzieś błysk z poprzedniego sezonu, powymieniał troche sprzętu, to pomogło, ale jednak jego jazda przypomina sinusoide. Jeden z gniewnych na kolejny sezon. Ocena 3.

7. Michał Gałuch - trzymał swój poziom, często w q2, zaliczał też DNF. Ocena 4.

8. Grzegorz Bułat - w deszczu jeden z lepszych. W Ferrari szło mu lepiej niż w szybszym Mercu. Potrafi swoimi akcjami na torze niemile zaskoczyć sędziów. Słono go kosztowały incydenty pod koniec sezonu, które przekreśliły plany jakie sobie stawiał. Ocena 3.

9. Mariusz Madziarski - do q2 nie wchodził, jeździł cichutko i regularnie. Zawiozło go to do top10. Ocena 4.

10. Piotr Sojda - solidnie pracował na wynik, chociaż zdarzały się często spiny gdy nie był atakowany, ale dzięki swojej upartości dojeżdzał do mety, jedna z niespodzianek sezonu. Ocena 4.

PODSUMOWANIE - opinie Administracji


Pocisk
[/block]W mojej ocenie współpraca z srpl wygląda b. dobrze. Panowie wykazują się sporą aktywnością, mają głowy pełne pomysłów i sumiennie starają się wykonywać powierzone im obowiązki. Co prawda, to pierwszy wspólnty sezon i jeszcze kilka szczegółów z pewnością wymaga dopracowania, ale jak to mówią: "nie myli się ten co nic nie robi". Z niecierpliwością już czekam na kolejny, pełen emocji wspólny sezon.

Smigiel
Współpracę oceniam bardzo pozytywnie, a nawet bardzo dobrze. Panowie z racji pełnionych funkcji, wiedzą dokładnie, że nie zawsze jest czas "na już". Zrozumienie wobec siebie jest w całym zakresie obowiązków. Nie szczędzimy sobie szczerych słów krytyki. Wymiany zdań w dyskusjach sa jak w przyszłej walce McGregor vs Mayweather, żadna ze storn nie boi się przyznać do błędu, dzięki czemu możemy zawsze się poprawiać i to jest najwspanialszym aspektem tej współpracy. Trzeba przyznać, że błedów było bardzo, bardzo mało, co jest świetne i rokuje to wspaniale na przyszłość. Szczegóły, które są jeszcze do dopracowania to lepsza organizacja z oprawą wizualną obu transmisji, co wiąże sie z większym zaangażowaniem ze storny kolegów z serii z "zakrytym dachem". Co jest bardzo pozytywne to ujednolicenie systemów ... ale o tym zapewne Jarek wspomni.
Dla mnie "Lukrowana bommba" z tego wyszła, Bo nie można zapomnieć o pracy nad tym projektem i samym dopinaniu wszystkiego przed startem mistrzostw, Lukasza Koguta alias "Luker".
Troszke mniej "my,wy,oni" i będzie na 5 z minusem, a tak jest bardzo dobrze 4+

mr_jaro
ja tu tylko sprzątam... if you know what i mean :p
Z mojej strony współpraca wymagała ogromnej pracy przez pierwszy okres ze względu na potrzebe sporych zmian technicznych co ostatecznie zaowocowało m.in przepisaniem całego panelu admina. Spora liczba ludzi sprawiała też spore "problemy" na serwerach co również zaowocowało powstaniem bezdusznego bota, dzięki któremu pomiędzy wyścigami jedynymi zmartwieniami całej administracji jest sprawdzenie wyjazdów i incydentów oraz dopieszczenie moda/toru, z czego myślę, że wszyscy zą zadowoleni, bo każdemu ujęło to obowiązków. Ze swojej strony nie mam zastrzeżeń do współpracy ale "ja tu tylko sprzątam " i staram się zabewnić by technicznie wszystko od spodu grało tak jednej jak i drugiej lidze.

brato
Współpraca jest udana, wielu miało wątpliwości ale udało się i własnie zakończony sezon a zwłaszcza chęć robienia kolejnych jest najlepszym dowodem na to, że można z pośród dawniej "wrogich" sobie obozów zbudować nową wartość.
Inne spojrzenia na stronę sędziowania i poszukanie tego "złotego środka" pomogły moim zdaniem wypracować w miarę czytelny i akceptowany przez większość kierowców system oceniania incydentów, wszystkim pewnie nie dogodzimy ale nikt nawet nie będzie próbował. Dyskusje nieraz są zażarte ale nie odchodzimy od stolika bez ustalenia werdyktu poobrażani na siebie, nieraz w trakcie tych rozmów niektórzy zmieniaja zdanie w ocenie sytuacji na torze, co dla mnie istotne wiele też mogłem się od kolegów nauczyć. Każdemu kto przyczynił się do tej współpracy dziękuję za chęć spróbowania i wytrwałość w budowaniu tego co razem robimy. Oby nie zabrakło nam tego w przyszłości.

Tomasz Sobański
Za nami sezon SMP 2017. Pierwszy raz prowadziliśmy wspólnie z IRG ligę i muszę przyznać, że bardzo fajnie nam to wyszło. Przed sezonem ustaliliśmy priorytety, zasady, których zobowiązaliśmy się trzymać przez cały sezon i tak też się stało. Czy jestem zaskoczony? Przyznam, że nie. Spodziewałem się takiego podejścia. Szybko złapaliśmy kto w czym jest dobry i na jakie prace w związku z daną osobą można liczyć. Tak po prawdzie każdy zajmował się swoją robotą i dzięki temu sprawnie udawało się przygotować zapowiedzi, uruchomić serwery do treningów, utrzymać je, ogarnąć hotlapy, zrobić podział na grupy (na początku sezonu mieliśmy ogromne gridy i trzeba było 2 serwery wyścigowe stawiać) na podstawie prequala, w trakcie wyścigu nadawać live kary typu s&g czy DT (rzadkość na serwerach online) czy też wreszcie rozliczać wyścigi. Z tym zawsze jest najwięcej czasochłonnej pracy. Trzeba wgrać wyniki do sls-a, posprawdzać czy wszystko dobrze przypisane itd. To akurat poletko Gareda i nikt mu się w to nie wtrącał, bo żaden z nas nie zrobiłby tego lepiej niż Tomek Sprawdzanie wyjazdów: tutaj zatrzymałbym się i wręczył modliszce simracingowego Oscara za script do Moteca, na bazie którego możemy dużo mniej czasu poświęcać na sprawdzanie wyjazdów. Na bazie telemetrii wysyłanej przez każdego kierowcę z quala i race, jesteśmy w stanie w dość szybki sposób sprawdzić ilość wyjazdów poza tor. Powiem tylko tyle, że czas na sprawdzenie R90 w tradycyjny sposób (lap by lap na replayu) 1 kierowcy to czas około 45 - 50 minut. Mając script modlichy i telemetrię, potwierdzam wyjazdy z replayem 1 kierowcy z R90 w jakieś 25-30 min. Skracam czas o połowę, a czasem i szybciej.
Dla ułatwienia i przejrzystości Brato stworzył arkusz do rozliczeń, który jest bardzo pomocny i nie trzeba zapisywać wielu rzeczy to tu to tam.
Transmisje, kolejny z elementów przyciągających chętnych do ligi. Chłopaki bardzo fajnie je realizują, jasne że można to jeszcze lepiej robić i głęboko w to wierzę że sami zainteresowani to doskonale wiedzą i dołożą wszelkich starań by transmisje jeszcze lepiej wyglądały. Ogólnie "oprawa medialna" jest całkiem ok. Są admini (i nie tylko) którzy nad tym czuwają na portalach społecznościowych i chwała im za to.
Na koniec wypadałoby też wspomnieć nad błogosławieństwem Wielebnego Alfika, który swoim humorem potrafił rozładować wiele napięć w gronie adminów, a wieczorne pogaduszki na TS-ie zostaną w pamięci niczym najlepsze wspomnienia Najczęściej Alfik wpadał i rozładowywał napięcie niczym wykiprowanie ciężarówki pełnej piasku na budowie. Omawiamy wypadki, grobowa atmosfera, wpada Alfik, sypie dowcipem i nagle wszyscy się otwierają i dochodzimy do konsensusu
Na koniec dodam, że czasami pojawiały się odmienne zdania na dany temat, ale ZAWSZE potrafiliśmy się porozumieć i iść dalej w tym samym kierunku i tak słowem podsumowania to jest wydaje mi się największy sukces naszej współpracy. Zrozumieliśmy, że współpracując osiągniemy o wiele więcej, aniżeli rywalizując, względnie tworząc coś oddzielnie. Jesteśmy grupą ludzi z ogromnym doświadczeniem w simracingu, wiele widzieliśmy, przeżywaliśmy wzloty i upadki, porażki i sukcesy, stąd też mamy spory dystans do tego co robimy. No a jeśli nadarza się okazja zrobić coś fajnego dla community i wymaga to połączenia sił, to myślę każdy z nas ma ochotę w tym uczestniczyć i daje z siebie tyle, ile może/potrafi.
Ukoronowaniem tego niechaj będzie fakt, że obie strony (zarówno SimracingPl jak i IRG World) chcą dalej kontynuować swoją współpracę, czego efektem wspólna liga wakacyjna i sezon jesienny SMP. Uchylę rąbka tajemnicy, że na nowym modzie przystosowanym pod DX11
Do zobaczenia w kolejnych sezonach.

Piotr Wojdyło
Jak wspominał Rex - już po jesieni 2016, w której zaczeliśmy współpracę, wiedzieliśmy, że sie dogadujemy, że obie ekipy wiedzą o co chodzi, a i poglady na sprawy kluczowe okazały się zbieżne.
Sezon SMP był testem tej współpracy - i już początek wystawił administrację na ciężką próbę. Nadmiar uczestników, problemy z łączem z serwerem, pojemnością torów - z wszystkich tych problemów wybrnęliśmy obronną ręką.
Bardzo cenię sobie posiadanie w składzie administracyjnym informatyka w postaci mr.jaro - każdy problem stawał się łatwiejszy do rozwiązania.
Wiele rzeczy zostało wymyślone i poukładane w I sezonie SMP. Mamy ogarnięte pre-kwalifikacje, mamy ułatwione sprawdzanie track limits (rex wspomina, że to moja zasługa ta formuła - ale bez inspiracji Forlorna nie wiem czy bym na to wpadł. Jedno jego słowo i żaróweczka sie zapaliła ) - i wiele innych pomysłów - wszystko możemy wykorzystać w najbliższych sezonach.
Zebraliśmy bardzo wiele cennych doświadzeń, z błędów wyciągnie się wnioski - po to aby sezon SMP II był jeszcze lepszy.

Tomasz Mikolcz
Gdzieś koło maja fajnie było napisać Śmiglowi, że chcemy kontynuować współpracę - to jedno zdanie powinno wystarczyć za podsumowanie. SRPL wraz z IRG będzie organizował kolejne ligi, na pewno do końca tego roku, a mam nadzieję, że także dalej. Myślę, że fajnie się uzupełniamy - wspólne oceny wypadków w większym gronie (dyskusje nieraz są zażarte, ale co fajne, zawsze na dobre argumenty), relacje, oskryptowywanie wszystkiego przez mr jaro... Od momentu, w którym ekipie IRG doszła konieczność zajmowania się ligą F1, ciężar prowadzenia SMP przesunął się w stronę SRPL na tyle, na ile było to konieczne, ale w niczym to nie zachwiało harmonii współpracy. Gdy było trzeba Śmigiel lub inni zostawiali F1 i wraz z nami koncentrowali się na SMP.
Przed nami, jeśli mamy kontynuować współpracę, jest jeszcze sporo przeszkód. Nie da się ukryć, że konieczność rejestrowania się na obu portalach, czy prowadzenia klasyfikacji równocześnie w dwóch osobnych systemach jest kłopotliwa, nie tylko dla użytkowników. Mam nadzieję, że kiedy uda mi się uporać z osobistymi problemami, uda się poczynić kroki na rzecz unifikacji obu portali, aby ułatwić tak sobie jak i pozostałym użytkownikom prowadzenie w zasadzie... wszystkiego. Na razie jednak mamy na głowach ligę wakacyjną, a po niej część drugą SMP, w założeniach obejmującą osiem rund, od września do grudnia. Myslę, że tak pod kątem frekwencji jak i współpracy, będzie ona równie udana, co SMP na GT3.
Gared jest offline  

Ostatnio edytowane przez Gared : 09-07-2017 - 18:38
Rating: 70998 | Skill: 7.38 | OpenRating: 2475
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-07-2017, 00:00   Post #2 (permalink)
Awatar live_87
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Skąd: Medyka
Postów: 1.588

rF2 WEC 2016 GTE
rF2 Megane Trophy 2016 I

Zdobyć tytuł w tak mocnym składzie kierowców to naprawdę wielki wyczyn gratulacje Wojtek
live_87 jest online  
Rating: 45435 | Skill: 8.58 | OpenRating: 411
Logitech DFGT | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-07-2017, 01:30   Post #3 (permalink)
Awatar SebaHWK
 
Zarejestrowany: Aug 2014
Skąd: Zamość
Postów: 25
No sory Mariusz, ale ciężko znaleźć motywację gdy w każdym wyścigu ktoś Cię kasuje.
SebaHWK jest offline  
Rating: 4222 | Skill: 6.46 | OpenRating: 0
Logitech G27 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-07-2017, 08:20   Post #4 (permalink)
Awatar marrkj
 
Zarejestrowany: May 2007
Skąd: Grajewo
Postów: 377

rF2 Radical Summer Cup

Czarny donkey to Marek Cieślak. Z dobrego slicka zrobił się kapeć. Dziure w oponie prawdopodobnie spowodował puchar za mistrzostwo IRG w sezonie 2016.

Bez komentarza.
marrkj jest offline  
Rating: 4203 | Skill: 2.99 | OpenRating: -229
Thrustmaster T300 RS | Fanatec Clubsport Pedals | Logitech G27 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-07-2017, 10:13   Post #5 (permalink)
Awatar LukeR
 
Zarejestrowany: Oct 2016
Postów: 258
Marek jestes 1 z 3 osob po poprzednim sezonie, ktora po zdobyciu podium zamyka stawke stad takie przypuszczenia. K Karus, K. Szczygielski no i Ty. Jedną osobe mialem wybrac, padlona Ciebie, ale jak widzisz nie ja jedyny taki typ mialem.
LukeR jest online  
Rating: 10077 | Skill: 6.13 | OpenRating: 757
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-07-2017, 11:23   Post #6 (permalink)
Awatar marrkj
 
Zarejestrowany: May 2007
Skąd: Grajewo
Postów: 377

rF2 Radical Summer Cup

Jeśli miałbym wybrać kierowcę który rozczarował to pewnie też wybrałbym siebie , bo był to jeden z moich słabszych sezonów. Bardziej chiałem zostawić bez komentarze twój tekst, który osobiście jest dla mnie niesmaczny.
marrkj jest offline  
Rating: 4203 | Skill: 2.99 | OpenRating: -229
Thrustmaster T300 RS | Fanatec Clubsport Pedals | Logitech G27 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-07-2017, 11:31   Post #7 (permalink)
Awatar Sadek
 
Zarejestrowany: Sep 2006
Skąd: Głowno
Postów: 1.784
Bardzo fajne podsumowanie i faktycznie....nie zly ze mnie czarny osiol.
Sadek jest offline  
Rating: 57125 | Skill: 6.44 | OpenRating: 296
Logitech G25 | Fanatec CSR Elite Pedals | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 10-07-2017, 13:16   Post #8 (permalink)
Awatar Marcin H
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Skąd: Gdynia
Postów: 1.538
Fajne podsumowanie, ciekawa lektura.

Gratuluję Wojtkowi zdobycia tytułu mistrza, świetna forma przez cały sezon, dobre przygotowanie i regularne starty zaowocowały Tytułem - GG Danio. Michał , Adam i Dawid również prezentowali świetny poziom i dostarczyli śledzącym zmagania sporo emocji - gratulacje Panowie.
Indywidualnie bez rewelacji (nie pojechałem wszystkich wyścigów) 21 miejsce, za to zespołowo znalazłem się z moim teammatem Makiem na 9 pozycji, co wygląda już trochę lepiej
Marek przygotował dla mnie i dla siebie pamiątkowe koszulki, dzięki czemu na pewno tak łatwo nie zapomnę o tej pierwszej edycji SMP

Dzięki wszystkim za udział, za te codwutygodniowe niedzielne emocje. Dzięki wszystkim zaangażowanym w przygotowanie i prowadzenie ligi - adminom, sędziom, komentatorom i całej obsłudze! Oby do następnego!
Marcin H jest online  
.

Rating: 12300 | Skill: 3.87 | OpenRating: 636
Odpowiedź z Cytatem
stare 16-07-2017, 22:20   Post #9 (permalink)
Awatar Adakar
 
Zarejestrowany: Apr 2012
Skąd: Wloclawek
Postów: 3.977

rF2 SMP GT3 2017

Dzieki za podsumowanie, a co do najważniejszego podsumownia , to wpisal to w ostatnim akapicie Gared.

Chemy dalej to kontynuować. To co jest najwazniejszym "dzieckiem" tego sezonu to wspolpraca i ogolnie dobra ocena tego co nastapilo. Nie byla to droga przez meke. Jasne ze wielu musialo przebrnac przez SLS, a inni przez forum IRG... ale sie udalo.
Pokazalismy ze CHCEMY takiej duzej miedzyportalowej ligi, ze chcemy i scigamy sie co te dwa tygodnie w duzym gronie.
To jest najwazniejszy przekaz plynacy po tym sezonie.

Poza gratulacjami dla administratow, sedziow, tak licznie przybywajacym na kazdy race kierowcow, dziekujemy tez za relacje z kazdego eventu na YT.
Adakar jest online  
Screw You guys ... I am out of here ...

Rating: 109943 | Skill: 9.73 | OpenRating: 2099 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
podsumowanie, sezonowe

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:01.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Facebook
Administratorzy