Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów






Alfaholicy_SimRacingPL Server
Wróć   SimRacing wyścigi online > Archiwum > Liga rFactor FIA GT

Anderstorp GT1 - Powtórka z 'rozrywki'

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Liga rFactor FIA GT Liga rFactor FIA GT

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 21-07-2006, 03:28   Post #1 (permalink)
Awatar Quelxes
 
Zarejestrowany: Nov 2005
Skąd: Londyn
Postów: 3.679
Anderstorp GT1 - Powtórka z 'rozrywki'

Większość z nas nie najlepiej wspomina ostatnie zmagania na torze Anderstorp w podklasie GT2. Słaba frekwencja dotknęła nie tylko kierowców, ale również publiczność - tak tą zebraną na wyścigowym obiekcie w Szwecji jak i widzów przed telewizorami. To jak będzie wyglądała rywalizacja w podklasie GT1 pozostawało zagadką do 9 lipca, kiedy to odbył się wyścig poprzedzony jak zwykle sesją kwalifikacyjną. Co bardzo ważne wyścig odbył się o innej niż zwykle porze, gdyż kierowcy zasiedli za kierownicami swych samochodów wczesnym rankiem, a nie jak zwykle, późnym popołudniem.

Kwalifikacja:

Sesja kwalifikacyjna pokazała iż i tym razem frekwencja na starcie wyścigu nie zachwyci nikogo. Zaledwie dziesięciu zawodników wraz ze swoimi 'maszynami' czekało na zapalenie się zielonego światła przy wyjeździe z boksów.

Z góry było wiadomo, że o Pole Position powalczą dwaj zawodnicy: Paweł Dąbrowki oraz Piotr Karasiewicz. Tym razem nie zawiódł Paweł (1:25.662) natomiast Piotr (1:25.802) musiał się 'zadowolić' drugą pozycją startową. Trzecie, znakomite miejsce, wywalczył z niewielką startą do drugiego Mariusz Chamera (1:25.997).

Wyścig:

Parę minut później kierowcy jechali już okrążenie formujące by za dosłownie parę minut ryk sześciu tysięcy koni mechanicznych uświadomił nam iż wyścig rozpoczął się. Drugi zakręt okazał się pechowy dla Poleman'a, który popełniając niewymuszony błąd wypadł z trasy oddając prowadzenie Piotrowi. Karasiewicz postanowił nie oddać go już do mety i wygrał wyścig przejeżdżając metę po dwóch godzinach i 15 minutach (89 okrążeń). Drugie miejsce przypadło mistrzowi klasy GT, który mimo usilnych starań i dość równej jazdy nie był wstanie zagrozić zwycięzcy i ukończył wyścig ze startą 16 sekund. Chamera popełnił tylko jeden większy błąd w pierwszej części wyścigu i całkiem możliwe, że właśnie to kosztowało go najwyższe miejsce podium. Trzecie miejsce przypadło Pawłowi, który przedzierał się na nie z ostatniego (dziesiątego) miejsca, na którym wylądował po błędzie na pierwszym okrążeniu. Jego starta do lidera wyniosła prawie jedno okrążenie. Ostatnim zawodnikiem, który był wstanie ukończyć wyścig okazał się startujący z czwartej pozycji Michał Kożusznik. Ze względu na problemy z samochodem przyjechał on ze startą 2 okrążeń do lidera jednak dotrwał do samego końca w tym 'morderczym' (niska frekwencja) wyścigu.

Nie zabrakło również pechowców. Pierwszym, który postanowił zjechać do boksów bez zamiaru ich opuszczania okazał się Marcin Bonawenturczyk. Już podczas sesji treningowych w jego Ferrari pojawiły się problemy z układem kierowniczym. Niestety nie udało się tej awarii usunąć i na jednym z zakrętów Bonawenturczyk opuścił tor zatrzymując się na bandzie. Uszkodzenia samochodu były na tyle małe by 'doczłapać' się do boksów, ale zbyt duże by boksy opuścić. Po wyścigu jego kolega z zespołu zauważył iż w jego samochodzie podczas przejazdów przez długie proste migały światła stopu (wskazywało to na problemy z hamulcami). Marcin zapewnił iż po całkowitej wymianie układu kierowniczego problem zniknął i podczas kolejnego wyścigu będzie o wiele lepiej. Jednak forma Bonawenturczyka z początku sezonu gdzieś znikła i nic nie wskazuje by miała powrócić.

Kolejnymi zawodnikami, którzy opuszczali tor byli: Szymon Tworz oraz Krzysztof Waliński - obaj z powodów spowodowanymi problemami z elektroniką. 38 okrążenie okazało się ostatnim dla Krzysztofa Dudki, który po silnym uderzeniu w bandę uszkodził zawieszenie w swoim Ferrari i nie był w stanie wyjechać z piasku. Krzysztof spinował na poprzednim zakręcie po kontakcie z Krzysztofem Waligórskim i jak sam później mówił, całkowicie nie wziął pod uwagę zbyt mocno rozgrzanych opon i dlatego opuścił tor. Pech nie ominął również Waligórskiego, który wycofał się na 60 okrążeniu po tym jak w jego samochodzie nawaliła elektronika.

Jednak największym pechowcem okazał się Artur Wolski. Na 8 okrążeń przed metą w jego Ferrari 550 posłuszeństwa odmówił silnik. Czarny dym wydobywający się z pod maski nie pozostawiał złudzeń. Szefostwo zespołu PB-Racing nie podało czy awaria ta była spowodowana wadliwą jednostką napędową w samochodzie Wolskiego, czy może błędem kierowcy, który zbyt mocno 'żyłował' silnik.

Bilans wyścigu:
- 10 startujących
- 4 kierowców, którzy przekroczyli metę
- 6 kierowców, którzy mety nie przekroczyli
Quelxes jest offline  
Rating: 18928 | Skill: 9.15 | OpenRating: 0
Fanatec CSR Wheel | Fanatec CSR Elite Pedals | Fanatec CSR Shifter | Hamowanie: heel & toe | Zmiana biegów: Układ H
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
anderstorp, gt1, powtórka, rozrywki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:54.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

203 osób online
199 Gości
4 Zalogowanych
Facebook
Administratorzy
Administracja portalu
Owner
McLaren
Senior Admin
lelu0
Summer RC Cup 2018
lelu0
Admins
SirDuncan - Historic (GiW) Admin
Moderators
Dmnick - Super Moderator
sobol - Moderator