Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów






Alfaholicy_SimRacingPL Server
Wróć   SimRacing wyścigi online > Archiwum > Liga Race07 WTCC > Newsy WTCC

Relacja z czwartej rundy Ligi WTCC na torze Hungaroring

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Newsy WTCC Newsy WTCC

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 08-05-2012, 21:23   Post #1 (permalink)
Awatar Ponte15
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Skąd: Wrocław
Postów: 1.046
Relacja z czwartej rundy Ligi WTCC na torze Hungaroring


Dzięki skutecznemu lobbingowi przez węgierskich parlamentarzystów na 4 rundę Ligi WTCC wybrano tor Hungaroring. Organizatorzy podeszli we wzorcowy sposób do weekendu wyścigowego, gdyż dzieci do lat 14 były wpuszczane na tor za darmo. Tor na Węgrzech jest jak na standardy WTCC dosyć długi, gdyż pokonanie okrążenia zabiera tu niemal 2 minuty. Kierowców czekało, więc sporo pracy za kółkiem w czasie trwających 13 i 26 okrążeń wyścigów.

Na testach przed weekendem na Hungaroringu ponownie pojawiło się kilku nowych, bardzo szybkich zawodników. Na wszystkich bardzo duże wrażenie wywarły czasy notowane przez znanego z wyścigów Single - Seaterów Konrada „Gizma” Witkowskiego. Najlepszym czasem mogło się jednak pochwalić odkrycie ostatnich tygodni- kierujący Hondą Accord Przemysław „ppieniazek” Pieniążek.
Z uwagi na sporą karę wagową nieco w tyle pozostawał Marcin „kobe191” Skrzypczak, ale wszyscy zdawali sobie sprawę, że ponownie powinien się on liczyć w walce o zwycięstwo.

Tuż przed rozpoczęciem sesji kwalifikacyjnej na końcu alei serwisowej tradycyjnie utworzyła się długa kolejka samochodów.
Choć prawdopodobieństwo przyblokowania kogoś na kółku kwalifikacyjnym było tutaj stosunkowo małe, niektórzy mocno walczyli już na swoich wyjazdowych okrążeniach. Spory problem miał Kamil „GULF Poland Team” Siemiardzki, który wypadł z toru i uderzył w bandę, podczas próby ataku po zewnętrznej(!) na Pawła „buniego” Widawskiego. Dziwi takie zachowanie tym bardziej, że kierowcy mieli przed sobą całe 15min. na zdobycie jak najlepszej pozycji i nie spodziewano się również opadów deszczu.
Pole Position zdobył debiutant- Konrad „GiZmo” Witkowski, który wyprzedził o 0,024s jadącego z 60kg balastu Marcina „kobe191” Skrzypczaka. Drugi rząd zajęli Przemysław Pieniążek i Patryk „retT” Jaskulski.



Porównanie okrążeń Marcina i Konrada





WYŚĆIG NUMER 1


Bardzo duża frekwencja na starcie zaskoczyła nawet dyrekcję wyścigu, gdyż ostatni w kwalifikacjach Wojciech „C4Ctu5” Bodziony miał swoje pole startowe tuż przed bandami reklamowymi.

Start przebiegł zaskakująco spokojnie, choć w wyścigach treningowych wiele się tam działo, tym razem jednak wszyscy kierowcy zachowali zimną krew.
Zaskoczeniem była utrata P2 przez startującego tylnonapędowym BMW Marcina Skrzypczaka. Ruszający tuż za nim Przemysław Pieniążek szybko wyrwał do przodu i ładnym manewrem w T1 po zewnętrznej odebrał Marcinowi P2.
Na T3 Przemysław Pieniążek lekko puknął w tył Polemana Konrad Witkowskiego, na szczęście bez konsekwencji dla ich obu. Jak się okazało, było to jedynie preludium do tego, co wydarzyło się 3 zakręty później.
Bojowo nastawiony do wyścigu kierowca zespołu ULTRA Racing ponownie uderzył jadącą przed nim Hondę. Niestety tym razem uderzenie okazało się wystarczające by posłać Konrada na bandę i pozbawić go szans na dobry rezultat. Pomimo szybkiej pogoni udało mu się zdobyć w tym wyścigu jedynie 1pkt za 15 pozycję.

W wyścigu sporo się działa zwłaszcza na szykanie, czyli zakrętach 8-9, gdzie min Przemysław Pieniążek stracił szansę na podium po uderzeniu w tył przez Patryka Jaskulskiego. Na zamieszaniu najwięcej zyskała rewelacja tego sezonu w osobie Dominika „Dminicka” Kędry, który po starciu z P10 awansował już na P4.
Chwilę po tym zamieszaniu doszło do niezwykle kuriozalnej sytuacji, kiedy to Patryk Jaskulski postanowił przepuścić Przemysława Pieniążka.
Na ich nieszczęście doszło do tego w przejeżdżanym na pełnym gazie zakręcie nr 12. Będący po zewnętrznej Przemysław złapał tam nadsterowność, wpadł na tor jazdy Patryka i po kontakcie spadł aż na P13.
Na 4 kółku ponownie wiele działo się na T8-T9, kiedy to w Andrzej „BomberMan” Kanteluk uderzył w Tomasza „Tora” Radziszewskiego. Nieszczęśliwie dla tego pierwszego chwilę potem nadjechał Konrad Witkowski i na tyle niefortunnie uderzył w Andrzeja, że ten spadł na przedostatnią pozycję.

Ozdobą całego wyścigu była czysta i ostra walka Macieja „dracona” Mielczarka i Bartosza „ goluna88” Goluńskiego. W końcu Bartek popełnił, jednak błąd przy próbie ataku na T14 i musiał zadowolić się P12.
Po raz kolejny okazała się, że w WTCC pozycje startowe to nie wszystko, gdyż podium zaliczyli startujący odpowiednio z P7 i P5 Jakub „Ponte15” Strumidło i Wojtek „Zinho” Baran. Od początku wyścigu jechali oni bardzo blisko siebie i dopiero na 8 okrążeniu Kuba znalazł sposób na kierowcę Leona TDI.
Zwyciężył kontrolujący sytuację od startu do mety lider klasyfikacji generalnej Marcin „kobe191” Skrzypczak.



WYŚCIG NUMER 2



Około 15 min przed wyścigiem podczas rozgrzewki pojawiły się nad torem lekkie opady deszczu, przez co kierowcy wystartowali na lekko wilgotnym torze.
Po odwrócenie pierwszej dziesiątki z R1 w pierwszym rzędzie ustawili się Paweł Widawski i Michał "Stiepek” Stefanik.
Bardzo dobrze wystartował z P7 Dominik Kędra, który po kolizji Michała Stefanika i Patryka Jaskulskiego, już po dwóch zakrętach znajdował się na P4.
Tradycyjnie już atomowym startem popisał się Marcin Skrzypczak, niestety na wyjściu z T4 zahaczył on Łukasza „GroszekTy” Cierpicę, który spadł z P3 na ostatnie miejsce.
Nie popisali się również Filip „Karczii” Karczewski i Kamil Siemiradzki, którzy nie zachowali odpowiedniej ostrożności i znaleźli się poza torem.
Kolejnym pechowcem okazał się być kierujący Volvo S60 Bartosz Goluński, którego na feralnym T12 w tył uderzył mistrz WTCC z 2009r. Marek „BzYczek” Jarmołowicz.
Na 3 okrążeniu Michał Jakusz-Gostomski wykorzystał wyjazd Pawła Widawskiego na mokrą stronę toru i objął prowadzenie w wyścigu.
Około 5s za nim bardzo ciekawą walkę toczyli Marcin Skrzypczak, Przemysław Pieniążek i Dominik Kędra. Młody kierowca zespołu „Not Alliens At All” dwukrotnie wyprzedził Przemka dzięki lekkim kontaktom, za co szybki kierowca Hondy miał później do niego pretensje.
Kiedy na 10 okrążeniu na czele jechał- Michał Jakusz Gostomski, a za nim znajdowali się odpowiednio: Marcin Skrzypczak, Paweł Widawski, Dominik Kędra i Przemysław Pieniązek, zaczął padać deszcz.
Kierowcy popełniali coraz więcej błędów, na których zazwyczaj cierpieli jadący przed nimi rywale. Nieelegancką tradycją stało się między innymi puknięcie kogoś w zderzak i nieczyste zyskanie w ten sposób pozycji.
Oczywiście niektórzy powiedzą, że to w końcu WTCC, słynące z ostrej walki, ale osobiście uważam, że pomimo tego takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, a zyskaną w nieczysty sposób pozycję wypadałoby oddać.
Na mało przyczepnym torze b.ciężko jechało się na zużytych już oponach typu slick i świetnym pomysłem okazał się przedwczesny zjazd do boksu.
Po postoju można było notować czasy lepsze o niemal cztery sekundy. Największymi beneficjentami wcześniejszego zjazdu okazali się Przemysław Pieniążek i Jakub Strumidło, którzy po zjazdach innych awansowali odpowiednio z P4 i P10 na P2 i P3.
Niestety dla tego ostatniego popełnił on chwilę później prosty błąd i nie liczył się już później w walce o zwycięstwo. Po pit-stopie świetne tempo miał Marcin Skrzypczak, który szybko dogonił jadących na P2 i P3 Konrada Witkowskiego i Przemysława Pieniążka.
3 okrążenia przed metą Marcin wykorzystał błąd Michała Jakusza-Gostomskiego i awansował na prowadzenie, którego już nie oddał.
Tuż przed metą ponownie spotkali się dobrzy znajomi z początku wyścigu, czyli Dominik Kędra i Przemysław Pieniążek. Niestety Dominik ponownie wyprzedził Przemka w nie do końca czysty sposób, co wywołało u tego ostatnie chęć rezygnacji z dalszej jazdy.
Należy podkreślić, że pomimo ciężkich warunków, jedynie Wojtkowi Baranowi i Darkowi Treli nie udało się dotrzeć do mety.


KONFERENCJA PRASOWA



Marcin Skrzpczak- P1, P1

Przede wszystkim gratuluję świetnych wyników, pomimo dużego balastu.
Sporo walki miałeś zwłaszcza w R2, jak wyglądał ten wyścig z twojej perspektywy?


Dziękuję, łatwo nie było. W obydwu wyścigach dopisało szczęście. W R1 dwóch najgroźniejszych rywali na tym torze się wyeliminowało, pozostało więc dowieźć P1 do mety. W R2 udało się wygrać dzięki pogodzie i doświadczeniu. Nie liczyłem na zwycięstwo bo podczas przebijania się po starcie z P10 na P2 straciłem sporo czasu do P1. Wizyta u mechaników również nie była udana i w połowie wyścigu bylem na P4 ze spora strata do P1. Nawet podium było poza zasięgiem, więc bylem pogodzony ze swoja pozycja. Na moje szczęście zaczęło lekko padać i bylem w stanie podkręcić tempo w stosunku do rywali i ostatecznie wszystkich wyprzedzić.


W WTCC osiągnąłeś już bardzo dużo, czy ciągle odnajdujesz motywację do jazdy tutaj, czy może chętnie sprawdziłbyś się w innej lidze?

Nie mam problemu z motywacja, robię to co lubię, jak na razie OW mnie nie kręcą, historyki również, pozostaje WTCC i FIA GT i w tych ligach się aktualnie ścigam.

Przed przerwą wakacyjną czekają nas jeszcze rundy na Falkenbergu i Brands Hatch. Jak oceniasz swoje szansę na kolejne zwycięstwa biorąc pod uwagę wysoką karę wagową?

Przy odrobinie szczęścia może się uda wygrać choć jeden wyścig





Wojciech Baran- P3, DNF

Gratuluję pierwszego podium w tym sezonie. Czy w dalszym ciągu jesteś niezadowolony z weekendu na Hungaroringu, czy może teraz na chłodno oceniasz to nieco inaczej?

Dzięki - Tobie również gratuluję Nie jestem do końca zadowolony i żadne chłodne analizy tu nie pomogą. Dłuższy czas jechałem na P2 i starałem się dogonić Marcina, ale ze względu na dość wysokie temperatury, opony nagrzewały się znacznie bardziej niż na treningach, a przez to ich zużycie było ciut większe. W dodatku, Ponte, trzymałeś się za mną jak cień i nie wiedziałem do końca co robić - czy drzeć i ryzykować poważniejsze błędy w końcówce, czy starać się blokować i dowieźć P2. Z tych rozważań zrodził się błąd na dohamowaniu do T11 mniej więcej w połowie wyścigu i wtedy wszystko stało się jasne - lepiej jednak jechać spokojniej i dowieźć to podium niż próbować jakichś ułańskich sztuczek. Podium dowiozłem, chociaż nie będę ukrywał - liczyłem na coś więcej, zwłaszcza na tym torze. R2 zostawiam bez komentarza... po prostu tragikomedia.

Przed nami weekend na bardzo krótkim obiekcie Falkenberg. Co sądzisz o tym torze i swoich szansach na dobry wynik?

Falkenbergs to tor, na którym kilogramy nie będą miały aż tak wielkiego znaczenia - jest krótki, nie ma tu głębokich, "zapraszających" do opóźnionych ataków dohamowań, a największa prędkość to coś koło 210km/h, może nawet mniej. Jest to obiekt, na którym kwalifikacje i dobry start mogą być kluczowe, poza tym, takie miejsca to wręcz "Świątynie Turystyków" - to zawsze na takich torach, jak Falkenbergs, Knutstorp, Knockhill czy Oulton Park jest najwięcej "stukanki", co sprawia, że serie STCC czy BTCC są atrakcyjniejsze niż WTCC. Nie będę ukrywał, takie konfiguracje nie do końca mi leżą, ja preferuję tory długie, takie jak Monza, Sepang czy Macau. Tutaj będzie ciężko wyprzedzać, jeśli trafi się na dobrego "blockera", a takich zawodników jest w stawce kliku. Będzie to dla mnie kluczowy wyścig - przed sezonem zakładałem sobie miejsce w TOP6, a jesteśmy już w połowie sezonu. W tej chwili nie jestem w tym miejscu, w którym chciałbym być, a zważywszy na to, że z pozostałych torów większość mi nie do końca odpowiada, może być ciężko to miejsce wywalczyć. Jeśli pokażę się z dobrej strony w Szwecji, to będzie szansa uratować sezon i na pewno nabiorę pewności na tego typu obiektach, jeśli znów stracę dystans... To się przesiądę do Łady Pozdrawiam i do zobaczenia!



Konrad Witkowski- P15,P2

Gratuluję, pierwsze wyścigi w WTCC i od razu podium i Pole position. Jak oceniasz poziom ligi i czy masz zamiar startować w dalszej części sezonu?

O poziomi ligi za dużo powiedzieć nie mogę, gdyż to był pierwszy mój start. Szczerze myślałem ze Kobe mi będzie uciekał , a tu miła niespodzianka, w R2 utrzymywałem jego tempo a nawet pod koniec się zbliżałem do niego. Aczkolwiek miał trochę balastu i to też odgrywało spora role. Zobaczymy jak to będzie wyglądać na Falken, bo tu już chyba tez dostane trochę balastu i będzie już trudniej. Co do startów to i owszem chce startować do końca, pojeździć w końcu czymś FWD Dziękuje za gratulacje, ale chyba Q przestrzelone lekko. Zauważyłem tylko ze tu już są wyścigi, ze tak powiem kontaktowe, bo R1 starałem się wyprzedzać w miarę łagodnie bez zbędnych kontaktów ale z tego co widziałem tu się tak nie robi (pół żartem, pół serio).

Czy podoba ci się format wyścig w WTCC, czy wolałbyś np. nieco dłuższe R1 lub R2?

Cały sezon nie liczy sobie tak dużo wyścigów (jest to 11 weekendów) jak np.F3 (16 weekendów-34 wyścigi) i dlatego myślę ze przydałoby się wydłużyć R2. R1 ma być sprintem i niech tak zostanie, ale R2 już mógłby być godziny. Wiązało by się to z większym hazardem, ilość pitów by wzrosła do 2, do tego zmienna pogoda co jest niewątpliwie plusem ligi.


W R1 nie poszło ci niestety tak dobrze, rozpamiętujesz jeszcze ten wyścig czy skupiasz się już na następnych rundach?

Start miałem bardzo udany , ale na L1T4 lekki uślizg i dostałem w kuferek, spadek na szary koniec, w połowie jeszcze mi zminimalizowało grę i znowu strata pozycji (chyba 4 miejsca) no ale pozbierałem się na tyle zęby dojechać na P15. To są wyścigi i takie sytuacje są na porządku dziennym wiec nie ma tu czego rozpamiętywać tylko skupić się na kolejnym wyścigu





Michał Jakusz-Gostomski- P8, P3

Gratuluję podium w R2. Czy myślisz, że gdyby nie błąd dowiózłbyś zwycięstwo czy brakowało trochę tempa?

Dzięki. Moje tempo było doskonałe, póki było w miarę sucho na torze. Kiedy około 15 minut przed końcem zaczęło mocniej padać, było pewne, że Marcin będzie bardzo szybko odrabiał straty. Nie czuję się dobrze na mokrym torze, do tego doszło wyjątkowo mocne zużycie opon. W tych warunkach nawet bezbłędna jazda mogłaby nie wystarczyć do zwycięstwa.

Przed nami jeszcze siedem rund do zakończenia sezonu. Masz jakieś swoje ulubione tory czy nie sprawia ci większej różnicy to gdzie się ścigasz?

Dwa sezony wstecz, jeszcze za czasów ligi "Race07" byłem bardzo szybki na Brands Hatch. Znam i lubię też tor w Macau, także na te dwa wyścigi czekam najbardziej. Resztę torów znam z telewizji lub nie znam w ogóle, dlatego trudno mi powiedzieć, który będzie mi leżał.




Już za niecałe trzy tygodnie kolejna runda Ligi WTCC na szwedzkim torze Falkenbergs Motorbana, na którą serdecznie wszystkich zapraszam
Ponte15 jest offline  

Ostatnio edytowane przez Ponte15 : 08-05-2012 - 23:30
Rating: 126314 | Skill: 10.03 | OpenRating: 0
Logitech G27
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 22:41   Post #2 (permalink)
Administrator Portalowy
Awatar Zinho
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 7.671
Niezła, naprawdę niezła sprawozdawka, Ponte

Sprostuję jednak o sobie dwie rzeczy:

Cytat:
Nie będę ukrywał, takie konfiguracje nie do końca mi nie leżą,
Oczywiście, nie do końca mi leżą miało być

I kwestia nie ukończenia wyścigu w R2. Jechałem na P7, kiedy ktoś z rodziny wyłączył mi router. Stąd ogólne zdenerwowanie tym weekendem - przez głupi DNF, na który ani ja, ani mój komputer nie miał wpływu. Wstyd się było przyznać, ale trzeba wyjaśnić.
Zinho jest offline  
Rating: 104795 | Skill: 9.48 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 22:57   Post #3 (permalink)
Awatar SebaOnePL
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Skąd: Lublin
Postów: 2.538
Bardzo fajna relacja, przeczytałem całą jednym tchem. Nie wiem Ponte jak tak szybką się z nią uwinąłeś ale świetna robota!
Ja wyścig na Hungaroring będę wspominał średnio (P19 i P13) ale liczę na więcej na Falkenberg.
SebaOnePL jest offline  
Rating: 21893 | Skill: 3.25 | OpenRating: 0
Logitech DFGT | Zmiana biegów: Sekwencja
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 22:59   Post #4 (permalink)
Awatar Sewer
 
Zarejestrowany: Aug 2004
Skąd: Warszawa
Postów: 7.846
Ehh szkoda ze w tym sezonie nie mam czasu na 2 ligi...
Bardzo fajna relacja
Sewer jest offline  
ASROCK Z77 PRO3 Extreme 4 , i5 2500K@ 4.8 GHz , Thermalright MACHO HR-02, Corsair DominatorGT 2x8GB 1866@2133 , Palit GTX 1070 JetStream,Crucial MX100 256GB, Crucial M4 64 GB, Samsung F3 500GB, Seagate Barracuda 12 500GB, Barracuda 7200.10 320GB, Topower TOP-550P3 U12 EZ 550W, Logitech G25, DELL 2209WA


Rating: 33274 | Skill: 2.24 | OpenRating: 0
Logitech G25 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Sekwencja
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 23:03   Post #5 (permalink)
Awatar GiZmo
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Skąd: Poznań
Postów: 391
Good Job
GiZmo jest offline  



Rating: 24057 | Skill: 8.09 | OpenRating: 0
Logitech Momo Racing | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 23:17   Post #6 (permalink)
Awatar victor79
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Skąd: Szczecin
Postów: 2.710
victor79 jest offline  


Rating: 21237 | Skill: 4.41 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 23:30   Post #7 (permalink)
Administrator Portalowy
Awatar Zinho
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 7.671
Aha, zapomniałem dodać - nagroda Fair Play za sezon 2012 - to, co zrobił Ponte pod koniec R2. Chyba każdy się zgodzi...
Zinho jest offline  
Rating: 104795 | Skill: 9.48 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 23:33   Post #8 (permalink)
Awatar Ponte15
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Skąd: Wrocław
Postów: 1.046
Z tego co rozmawiałem potem z ppieniazkiem, to nie zabrakło mu tam wcale paliwa, tylko stracił ochotę na ukończenie wyścigu. A, że było to cztery metry przed metą to inna sprawa
Ponte15 jest offline  
Rating: 126314 | Skill: 10.03 | OpenRating: 0
Logitech G27
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 23:35   Post #9 (permalink)
Awatar GiZmo
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Skąd: Poznań
Postów: 391
Nieważne , przecież nie wiedziałeś , liczą się intencje
GiZmo jest offline  



Rating: 24057 | Skill: 8.09 | OpenRating: 0
Logitech Momo Racing | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 08-05-2012, 23:54   Post #10 (permalink)
Administrator
Awatar BzYczek
 
Zarejestrowany: Sep 2006
Skąd: Racibórz
Postów: 7.156
Cytat: Napisał Ponte15 Zobacz post
Kolejnym pechowcem okazał się być kierujący Volvo S60 Bartosz Goluński, którego na feralnym T12 w tył uderzył mistrz WTCC z 2009r. Marek „BzYczek” Jarmołowicz.
Chciałem sprostować bo nie uderzyłem. Po prostu Golun mnie nie widział i nie przypuszczał, że jestem zaraz obok. Niestety tak czasami jest na pierwszym lapie. Dużo zamieszania i nie idzie wszystkiego przewidzieć.

Mimo wszystko i tak przepraszam bo mogłem tam lekko odpuścić i pojechałbyś dalej.


Co do relacji to świetna robota Ponte
BzYczek jest offline  
MSI Z77-G45|i5 3570K@4,5|Macho 120|Corsair Vengeance 8GB|Gigabyte Radeon HD 7970 OC 3GB
3xDell U2312HM|HDD1TB|Plextor M5P 128GB|Corsair HX80 +Gold 650W|Laptop Acer 5930G

F E E L the S T I N G


Rating: 78964 | Skill: 10.60 | OpenRating: 0
| Logitech G25 + LC | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
czwartej, hungaroring, ligi, relacja, rundy, torze, wtcc

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:14.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

280 osób online
278 Gości
2 Zalogowanych
Facebook
Administratorzy
Administracja portalu
Owner
McLaren
Senior Admin
lelu0
Summer RC Cup 2018
lelu0
Admins
SirDuncan - Historic (GiW) Admin
Moderators
Dmnick - Super Moderator
sobol - Moderator