Cuore sportivo – mówi nam hasło reklamowe samochodów Alfa Romeo. I słusznie. Samochody Alfa Romeo zawsze były tworzone bardziej „cuore” niż „ragione”, co powodowało, iż były one piękne, stylowe i przede wszystkim „molto, molto sportivo”. Dzięki tym cechom, mimo fatalnej opinii o jakości Alf, nie ma chyba człowieka, który widząc samochód tej marki nie znajdzie w nim choćby jednego elementu, który nie wzbudzi w nim zachwytu. Nie byłbym jednak sobą gdybym Was czymś nie zaskoczył. Otóż swego czasu było kilka Alf, które nie były ani piękne, ani sportowe (choć wygrywały wyścigi) ani budowane z sercem. Były one niezbyt urodziwe, powolne a przede wszystkim budowane z głową.
Z uwagi na politykę firmy tylko jedno jest pewne – pierwsza ciężarówka Alfa Romeo powstała już w 1914 r. Natomiast ilości, wygląd, liczba wyprodukowanych egzemplarzy oraz dane techniczne są dziś praktycznie nie do zdobycia. Mimo, iż Alfa Romeo jest najstarszym na półwyspie Apeninińskim producentem cięzarówek, z niewiadomych przyczyn, zdaje się wstydzić, tego iż w latach 1931 – 1988 produkowała całkiem udane samochody ciężarowe i dostawcze. Swego czasu produkowano w Mediolańskiej firmie najcięższe, z dopuszczonych do ruchu, ciężarówki. Stopniowo jednak odchodzono od produkcji tego typu pojazdów na rzecz lżejszych samochodów dostawczych.
Pierwszą ciężką Alfą był model Alfa Romeo Buessing 50 napędzana 6 cylindrowym silnikiem diesla. Tuż przed upaństwowieniem zakładów, w 1933 r. Alfa wypuściła na rynek opracowaną we własnym zakresie 110 konną ciężarówkę oznaczoną numerem 85C.
Prawdziwy rozkwit fabryki ciężarówek przypada na drugą połowę lat 30 XX w. kiedy realizoane są zamówienia dla armi włoskiej prowadzącej działania wojenne w Etiopii. Do Afryki wyekspediowano wówczas ponad 2 tys. ciężarówek. W latach 30 sukcesywnie wprowadzano nowe modele: 350 (75 KM), 500 o uciągu 11 ton oraz nowatorską 430, która charakteryzowała się tym, iż jako jedna z pierwszych ciężarówek posiadała kabinę typu wagonowego czyli zabudowaną nad silnikiem. W owych czasach znaczna cześć ciężarówek miała kabiny z silnikami zabudowanymi z przodu przed kabiną. Dzięki takiemu rozwiązaniu udało się konstruktorom Alfy zwiększyć długość skrzyni ładunkowej lub ciągniętej przyczepy, co przy ograniczeniach nałożonych przez prawo, dotyczących długości zestawów drogowych lub ciężarówek „solo” dawało modelowi 430 znaczną przewagę nad pojazdami konkurencji.
Okres powojenny, to czas gdy Włochy, oraz inne kraje basenu morza Śródziemnego przeżywały rozkwit gospodarczy. Słabo skomunikowane, z mizernej jakości drogami wiodącymi często przez niepoprzecinane wygodnymi tunelami pasma górskie, o ciężkim goracym klimacie, potrzebowały solidnych i opdpornych na trudy eksploatacji maszyn. Powojenne modele cięzarówek to przede wszystkim: 800, 900, 950 i najcięższa z cięzkich, potężna 1000 (mille), której nośność dochodziła do, budzących respekt nawet dziś, 44 ton. Dzięki solidnej konstrukcji auta te znosiły złe traktowanie nadzwyczajnie dzielnie. W roku 1954 na rynku pojawił się model Romeo Autotutto. Jako konkurent VW T1 odznaczała się ona rewolucyjnymi jak na tamte czasy rozwiązaniami: niezależne zawieszenie wszystkich kół zapewniało płaską podłogę w części ładunkowej i niskie jej położenie, dwuwałkowy silnik 1.3 litra nadawał więcej niż wystarczającą prędkość i dynamikę a nadwozie produkowano w wielu wersjach i z uwzględnieniem zasad aerodynamiki. Jedną z ciekawostek tego modelu był montowany w nim dwucylindrowy, dwusuwowy turbodiesel o pojemności 1.2 l. Następcą Autotutto był model F12, który korzystając z rozwiązań modelu poprzedniego, odznaczał się jeszcze większą dynamiką. Dzięki silnikowi 1.3 litra, z Alfy Giulii, F12 była najszybszym dostawczakiem Europy. Następcami F12 były z kolei modele AR 8 i AR6, które w Polsce występowały jako pierwsza generacja Iveco Daily. Oczywiście Alfa nie była by Alfą gdyby nie mogła zamontować w tych modelach największych i najmocniejszych silników. Dzięki temu AR 8 i 6 były znów najszybszymi i najzwinniejszymi w swojej klasie. Dodatkowo mnogość wersji zabudowy i wyposażenia sprawiał, iż dostawcze Alfy były uwielbiane przez włoskich kierowców zawodowych.
Produkcja ciężarowych Alf zakończyła się w 1988 r. kiedy to cała produkcja została przekazana do fabryk Iveco. Mimo, iż samochody ciężarowe były trwałe, posiadały innowacyjne rozwiązania techniczne i dzięki wielkiej liczbie wyprodukowanych egzempalrzy pomogły w odbudowie zniszczonego wojną regionu, Alfa, z niewiadomych przyczyn, woli ten fragment swojej historii ukrywać.
Na szczęście o ciężarówkach ze scudetto na masce dowiedziała się Administracja Ligi Historic. Aby sprawiedliwości stało się zadość i aby przypomnieć o tym mało znanym epizodzie w historii Alfy Romeo postanowiliśmy, że całe zaplecze techniczne oraz samochody na najbliższy wyścig w Misano zostaną przetransportowane potężnymi Mille. Zarówno wyścigówki jak i transportery można oglądać już dziś na torze w Misano. Zapraszamy.