Jesteśmy w przededniu startu czwartego sezonu „Historyka”. W tym roku czeka nas powrót do przeszłości. Nie chodzi oczywiście o samochody. Chodzi o ponowne podzielenie aut na grupy w taki sposób aby odpowiadały one sobie osiągami lub przewaga prędkości był niwelowana nie najlepszym prowadzeniem. Administratorzy Ligi już od połowy roku kombinowali jak uatrakcyjnić kolejny sezon. Z kilku mniej lub bardziej skomplikowanych systemów rozgrywek postanowiliśmy wybrać ten najbardziej wyważony. Zapytaliśmy kilku zawodników, co myślą o sezonie 2010 i zmianach w formie rozgrywek.
SirDuncan (SD) – Witam Panowie, dziękuję za poświęcenie chwilki waszego cennego czasu.
Darek „IceMan” (IM) – Nie ma sprawy.
Leszek „KMachine” (KM) – Cześć. Z Chęcią odpowiem na Twoje pytania.
Kuba „Groovy” (G) – Siemka.
Darek „Albi” (A) – Witam kolegę.
SD – Groovy. W tym sezonie w ramach reklamy Twojej Ligi F1'79 zorganizowaliście akcję reklamowych podpisów. Jaki mógłbyś zaproponować dla Ligi Historic GTC-TC?
G – Jak najwięcej fotek i filmików z epoki, i to najlepiej w wysokiej rozdzielczości! Nic tak nie motywuje do jazdy jak przeglądanie takich fotek czy filmów... człowiek się zastanawia: „Jak oni mogli kiedyś tak jeździć jak to się wszystko rozpadało?...” i po chwili zastanowienia przychodzi myśl: „Ja też tak chcę!”.
SD – Panowie. Po kilku latach wracamy do starego pomysłu podziału aut na grupy. Zrobiliśmy błąd czy wręcz przeciwnie?
IM – Tak, pomysł uważam za trafiony, tym bardziej że danym autem z grupy można wystartować tylko raz.
KM – Podział na grupy to według mnie bardzo dobry pomysł. Teraz ci, dla których te szybsze samochody są nie do opanowania, mają możliwość wyboru czegoś bardziej pod ich styl jazdy i umiejętności.
G – Proste, że pomysł się podoba! Zawsze byłem zwolennikiem takich kombinacji. Z sezonu na sezon powinno się urozmaicać rozgrywkę, bo niestety człowiek to taka upierdliwa istota, która się łatwo nudzi (śmiech).
SD – Albi. To już Twój czwarty sezon w Historyku. Jak oceniasz zmiany wprowadzone w tym roku?
A – Może być tylko lepiej. Zmiany w modzie spowodowały, że jazda znowu sprawia mi przyjemność. Pozostałe aspekty są drugorzędne, choć zachęcają do startu w Lidze. Tylko w wyścigach endurance wolał bym chyba coś innego, ale czas pokaże.
SD – Wobec tego jaka strategia wyboru samochodów w tym sezonie? Wybór serca czy rozumu?
KM – Przyznaję, że na razie kieruję się rozumem, ale będę się starał wybierać coś co lubię. Nie darowałbym sobie gdybym przegapił niektóre ze swoich ulubionych wozów. Jaguar E-Type, Lotus Cortina, Corvette 65, Shelby Daytona to są wozy, dla których koniecznie muszę znaleźć miejsce w tym sezonie.
G – Raczej serca. Będę się starał stawiać na auta, które są nieokiełznane i dzikie. Lubię łączyć survival horror z wyścigami (śmiech). No i jest większa satysfakcja jak do mety dotrze się w jednym kawałku (śmiech).
A – „Primo po pierwsze” będę wybierał samochody, które będę dobrze czuł. Konkurencyjność podczas wyścigu będzie na drugim miejscu. Sympatie co do marki i modelu na miejscu ostatnim...
IM – Jeżdżę bardziej dla wyników, więc będzie to w miarę przemyślany wybór.
SD – IceMan. Powrót do Historyka? Co skłoniło Ciebie do ponownego zajęcia miejsca w wozie?
IM – Miałem ochotę jeździć kolejny sezon w F1 79 ale dystans 100% + obowiązek obecności na treningach to dla mnie zbyt duże obciążenie czasowe. A że jeździć coś trzeba to wybór padł na Historyka.
SD – Leszku. W tym sezonie jedziesz po Mistrza, jak każdy. Jak myślisz kto mógłby zepsuć Twój plan?
KM – Jeszcze tydzień przed pierwszym wyścigiem byłem przez niektórych uważany za kandydata numer jeden do tytułu, ale o lidze przypomniał sobie były mistrz z roku 2008 - Iceman. Według mnie to on jest teraz faworytem. Poza nim jest jeszcze Groovy, który pod koniec zeszłego sezonu był już naprawdę szybki. Inni to koledzy z zespołu, czyli SnikerS i Race_Master. Być może ktoś z debiutantów jak np. Sparrow włączą się do walki.
SD – Albi. Tak przez pryzmat Twojego doświadczenia – Historyk to krew, pot i łzy czy wspaniała rodzinna rozrywka?
A – Ostatni sezon? Zdecydowanie "maszeruj, albo giń" (śmiech). Ja poległem ...
SD – Dziękuję za wywiad i widzimy się w Assen…
A więc wydaje się, że ustanowienie grup samochodów wyjdzie nam na dobre. Zawodnicy, nie tylko Ci przepytani przeze mnie, wyrażają się raczej pochlebnie o możliwości wybrania pasującego im samochodu. Ponadto wydaje się, że swoboda wyboru wpłynie na złagodzenie obyczajów. Niektórzy zawodnicy mogą zacząć przedkładać piękno i grację tych wozów nad możliwość zdobywania nimi kolejnych punktów. Mamy nadzieję więc, że więcej zawodników powie –
Ja też tak chcę