
Rok temu wszyscy wkroczyliśmy na nieznane obszary. Choć wozy wyglądały tak samo, może nawet lepiej i brzmiały jak chór bogów greckich, nie mieliśmy pewności czy nowy organizator rFactor Historic GTC-TC poradzi sobie z prowadzeniem ligi. Dziś można powiedzieć, że ubiegły rok był sukcesem. Seria została uratowana. Powiem więcej – seria rozkwitła. Nie był to jakiś niezwykły wzrost popularności wśród zawodników zrzeszonych w SimracingPL, ale my organizatorzy, z dumą patrzyliśmy na zapełnione pola startowe. Cieszyliśmy się widząc pozytywne reakcje na wprowadzenie dodatkowych atrakcji w postaci Pucharów Narodowych. Zawodnicy mogli zasiąść za kierownicami zupełnie nowych samochodów i doświadczyć ekstremalnych emocji podczas wyścigów długodystansowych i wyścigu nocnego. Niestety nie obyło się bez zgrzytów. Modyfikacje skrzyni biegów oraz zmiana położenia środka ciężkości w samochodach spowodowały pewne niedogodności dla sporej ilości startujących. Dzięki ciężkiej pracy mechaników i kierowców oraz ich współpracy z organizatorami serii Historic, dziś wiemy, że potrzebujemy zmian. Zatem poniżej przedstawiamy założenia, plany i harmonogramy związane z Ligą Historic GTC-TC 2010.
Po pierwsze nie pozostajemy obojętni na uwagi dotyczące samochodów. W tym roku samochody zostaną przekonstruowane. Zmiany konstrukcyjne obejmują położenie środka ciężkości samochodów. Dzięki temu charakterystyka ich prowadzenia zmieni się wyraźnie. Samochody będą prowadziły się w sposób bardziej przystający do ich charakteru. Pełne niedoskonałości, kaprysów ale dzięki temu tak przez nas lubiane. Zmieniona została także konstrukcja skrzyni biegów. Opóźnienie, które zastosowaliśmy w ubiegłorocznych konstrukcjach, w tym roku zostało zmniejszone do wartości prawie nie zauważalnych. Ale żeby nie było zbyt łatwo usunęliśmy ograniczniki obrotów z silników. Teraz np. Porsche 908 potrafi „wkręcić się” na 12 tys. obr./min. Zmiana ta powoduje przede wszystkim konieczność zdjęcia nogi z gazu podczas zmian biegów. Brutalne traktowanie samochodu skończy się katastrofą dla zawodnika. Awaria silnika może stać się częstą przyczyną nie dojechania do mety jeśli startujący nie poskromi swojej prawej nogi i nie będzie „słuchał” czerwonej lampki wskazującej dogodny moment zmiany biegu. Silniki zostały tak w tym roku skonstruowane aby wytrzymywały przy maksymalnych obrotach około 20 sekund.
Równie duże, i mamy nadzieję, zadowalające zmiany zaszły w kwestii organizacji wyścigów. Po pierwsze zrezygnowaliśmy z Pucharów Narodowych a pozostawiliśmy oddzielną klasyfikację dla wyścigów długodystansowych, których ramy czasowe pozostaną bez zmian czyli trwać one będą 2 godziny. Zupełną nowością są użyte w Pucharze Długodystansowym samochody. Będziemy w nim jeździć samochodami klasy P3000 z serii World Sports Cars Championschip rozgrywanej na przełomie lat 60 i 70. Do dyspozycji oddamy Porsche 908 w rożnych wersjach, Alfę Romeo 33, Ferrari 312, Matrę MS650 oraz Healeya XR37. Zmiany objęły także wybór samochodów do wyścigów. W sezonie 2010 wozy zostały pogrupowane w 5 grup, które wyglądają następująco:
Grupa 1- BMW CSL
- Chevrolet Corvette 76
- Detomaso Pantera
- Ford Capri RS
- Porsche 906
- Porsche 911 RSR
- Ford GT40
Grupa 2+- Porsche 914-6
- Ford Escort RS
Grupa 2- AC Cobra
- Jaguar E-Type Lightweight
- Lotus Elan 26R
- Shelby Daytona Coupe
- TVR Griffith 400
- Chevrolet Corvette 65
Grupa 3- Austin Healey 3000
- Ferrari 275 GTB/C
- Mercedes 300SL
- Renault Alpine A110
- Shelby GT350
- Jaguar E-Type Coupe
- Porsche 911 S
Grupa 4- Alfa Romeo GTA
- Austin Mini Cooper S
- Ford Falcon
- Ford Mustang
- Lotus Cortina
- Abarth 1000TC
- Jaguar MKII
- Lotus Elite
Grupa Długodystansowa- Alfa Romeo Tipo 33.3 Coda Lunga
- Ferrari 312P
- Healey XR37
- Matra MS650
- Porsche 908-02
A oto informacja o torach na 2010 r. i przydzielonych do nich grupach: - Wyścig normalny - Assen - Grupa 3
- Wyścig normalny - Imola (sprzed 1995 r.) - Grupa 1
- Wyścig normalny - Le Mas du Clos - Grupa 4
- Wyścig długodystansowy - Buenos Aires '79 - P3000
- Wyścig normalny - Rouen Les Essarths - Grupa 2
- Wyścig normalny - Birmingham - Grupa 3
- Wyścig długodystansowy - Spa - P3000
- Wyścig normalny - Cadwell - Grupa 4
- Wyścig normalny - Brands Hatch - Grupa 3
- Wyścig normalny - Bathurst - Grupa 1
- Wyścig długodystansowy - Sebring – P3000
- Wyścig normalny - Sachsenring - Grupa 4
- Wyścig normalny - Dijon - Grupa 1
Dodatkową zasadą wprowadzoną w tym roku jest możliwość pojechania danym samochodem z grupy tylko jednego wyścigu… a właściwie jednej środy wyścigowej. Zatem wyścigi w Assen, Birmingham i Brands Hatch trzeba będzie pojechać trzema różnymi samochodami. Zawodnik ma pełną swobodę w wyborze samochodu. Mamy nadzieję, że z tej zmiany ucieszą nie tylko fotografowie ale także zawodnicy, w końcu będą mogli jeździć tym czym chcą. Jak widać mamy kilka nowych torów. Długi i płaski jak stół Assen, malowniczo położony francuski Caldwell czyli Le Mas du Clos, zróżnicowany Buenos Aires zawierający w sobie prawie cały owal w amerykańskim stylu oraz krętą część „europejską” oraz szybki, przypominający zeszłoroczny Zandwoort, Rouen. Oprócz nowości sami „starzy znajomi” jak Brands, Dijon, Sachsen czy Imola oraz tzw. „musiki” czyli Cadwell, Spa i Bathurst. Zwróćcie uwagę, że Bathurst pojedziemy Grupą I, co może dostarczyć emocji porównywalnych do wskakiwania z wieży Eiffla do szklanki wody. Ale wydaje mi się, że i pozostałe wyścigi sezonu będą znakomitymi dostarczycielami adrenaliny. Wyścigi długodystansowe w samochodach P3000 wydają się być nie lada wyzwaniem – nie jeden zawodnik zapyta siebie przed startem – „czy jestem hardkorem?”.
Nie ukrywamy, że liczymy na jeszcze większy sukces niż w ubiegłym roku. Sezon opracowaliśmy wykorzystując najlepsze, co rFactor mógł nam zaoferować – piękne, klasyczne wozy, kilkanaście najsłynniejszych torów rozsianych po całym globie, znakomitą atmosferę i olbrzymią różnorodność. Kochasz „amerykany” – proszę bardzo, pogalopuj w Mustangu, pokąsaj przeciwników Cobrą lub zedrzyj innym karoserię grzmotem Daytony. Poszukujesz finezji – w garażu czekają piękne i stylowe Alfy GTV i Alpinie. A dla ludzi wielkich duchem proponujemy małe ale pozbawione kompleksów Abarthy, Mini lub Lotusy Elite. Dzięki tej różnorodności będziemy mogli obserwować wyścigi ciekawe i pełne walki. Kibice będą mogli znaleźć odpowiedzi na wiecznie nurtujące ich pytania – co jest lepsze GT Chevroleta czy GT Porsche, czy E-type jest równie szybki, co ładny, czy Dawid Elan potrafi pokonać Goliata Shelbyego. Ten rok wiele może wyjaśnić. My mamy nadzieję, że uzyskamy odpowiedź na pytanie: czy życie – jak mawiają niektórzy – zaczyna się po czterdziestce?
Pomożecie nam uzyskać odpowiedź przy okazji dowiadując się wielu ciekawych rzeczy? Starujemy 10 marca. Zapraszamy.