Po dłuższej przerwie, oraz pod naporem kibiców pora na świeże newsy. Jesteśmy na półmetku sezonu. Wydaje się, że stawka się ustabilizowała, a podium tegorocznego sezonu jest już w miarę pewne. Jednak jest to tylko pozorny spokój. W zespołach wrze, a kierowcy zmęczeni sezonem postanawiają zrobić sobie prawdziwe wakacje. Plotki w padoku mówią o problemach trzech zespołów, a większość teamów ma problemy z systematyczną jazdą kierowców. Coraz częściej słyszy się o tym, że FIA powinna zmienić zasady rekrutacji kierowców do elitarnej F1. Przez twarde trzymanie się reguł, F1 stanęło na rozdrożu, a kierowcy nie są chętni brać udziału w tym cyrku.
Pokrótce postanowiliśmy opisać sytuację każdego z zespołów, w kolejności zajmowanej pozycji w klasyfikacji zespołowej.
Mercedes GP
Faworyt nie zawodzi. Świetni kierowcy plus doskonały bolid tworzą duet nie do pobicia. Tylko w dwóch wyścigach kierowca tego zespoły nie znalazł się na najwyższym stopniu podium. Zespół działa jak dobrze naoliwiona maszyna i nic nie wskazuje na to, by ten stan miał się zmienić. Obecnie jest to prawie 100% faworyt do zdobycia podwójnego mistrzostwa.
AT&T Williams F1
Główny konkurent Mercedesa. Williams może czuć się bezpieczny, ma zapewnione drugie miejsce, jeśli szczęście im dopisze może będą w stanie zbliżyć się do swojego konkurenta. Jest to jeden z najrówniejszych zespołów, poza rewelacyjną jazdą niczym szczególnym się nie wyróżnia.
Scuderia Toro Rosso
Młodszy brat RBR jest jego całkowitą odwrotnością. Znajduje się na znakomitym trzecim miejscu, lecz musi uważać na Ferrari oraz Force India, rywale czekają na każdy nawet najmniejszy błąd. Jednak mimo dobrego miejsca w klasyfikacji, Toro Rosso uważane jest za bardzo nierówny zespół. Zdarzają im się znakomite wyścigi jak ten w Kanadzie, ale również całkowicie nieudane występy jak Monako czy Sakhira.
Scuderia Ferrari
Zeszłoroczny dominator zawodzi. Jak widać zmiana kierowców była tragiczna w skutkach. Obecnie zajmuje bardzo niepewne czwarte miejsce. Mimo to stale zdobywa około 15punktów. Jednak nic nie wróży poprawy sytuacji, a wyniki wyścigów z Monako i Istambułu nie wróżą świetlanej przyszłości. Nawet dobry bolid nie jest w stanie im pomóc.
Force India
Przed sezonem oceniano, że będzie zajmować 6-7miejsce, o wiele się nie pomylono. Piąte miejsce jest w pełni zasłużone, ostatnio notują coraz lepsze wyniki. Być może uda się im wywalczyć czwarte miejsce, ale na nic więcej nie mogą liczyć. Może wraz z wzrostem doświadczenie kierowców i rozwojem bolidu, zespół ten stanie się poważnym zagrożeniem dla czołówki.
Virgin Racing
Zespół, któremu nie wróżono dobrego startu zaskoczył. Obecnie zajmuje szóste miejsce i raczej tak zostanie, gdyż bolid na nic więcej nie pozwala. Coraz częściej mówi się o problemach tego zespołu. Podobno jego najważniejszy kierowca, Rubiq chce złożyć rezygnację, co może spowodować spore problemy.
Lotus
W pięciu na osiem wyścigach nie zdobyli ani jednego punktu, chociaż dwa razy udało im się zdobyć ich całkiem sporo, bo 14 i 11. O tym zespole nie można wiele powiedzieć poza tym, że ciągle się rozwija. Mówi się, że jedyną osobą która może coś zmienić jest jego manager. Zobaczymy czy uda mu się wyciągnąć ten słabszy zespół z dołu stawki.
Renault F1
Zdobyli zaledwie 15punktów. Nie wiedzie im się dużo lepiej niż rok temu. Pomimo hucznych zapowiedzi team nadal zamiata tyły i nic nie wskazuje na to by miało się to zmienić. Po obiecującym początku, nastał kryzys. Można powiedzieć, że mamy powtórkę wydarzeń
z tamtego sezonu.
McLaren Mercedes
Ten zespół ma od samego początku problemy. Jego szef odszedł, a do teraz nie znalazł się nikt chętny do zajęcia pozycji managera. W dodatku jeździ tylko jeden kierowca, mówi się, że marnuje w tym teamie swój talent. Jeśli nic się nie zmieni McLaren może za niedługo całkowicie zniknąć z ligi F1.
Red Bull Racing
Ten team od początku prześladuje pech. Jeden z kierowców nie mógł jeździć, a gdy przyznano mu licencję, drugi kierowca chce odejść. Obstawiano, że RBR będzie walczył w środku stawki dzięki całkiem dobremu bolidowi lecz te oczekiwania się nie spełniły. Zdołali zdobyć tylko 2 punkty w pierwszym wyścigu, lecz może się to zmienić. Mówi się, że RBR szykuje jakiś poważny transfer.
Sauber F1
Obecnie najgorszy team, z symbolicznym jednym punktem. Można powiedzieć, że są ale poza tym nic więcej. Nie wiedzie im się za dobrze, czego przyczyny należy upatrywać przede wszystkim w braku szybkiego kierowcy – bolid bowiem jest całkiem szybki Co najwyżej mogą walczyć o 9 pozycję, która może okazać się celem nie do osiągnięcia, jeśli nic się nie zmieni.
Hispania Racing Team F1
HRT również zalicza się do najgorszej czwórki zespołów, obecnie zajmuje dziesiątą lokatę. Ciekawostką może być fakt, że dwóch kierowców to bracia, jednak nawet wzajemna pomoc i więzi na nie wiele się zdają, wciąż brakuje im doświadczenia. Może za rok gdy kierowcy się „objeżdżą” ten zespół będzie w stanie zdziałać coś więcej. Teraz warto byłoby pomyśleć, czy jest sens rozwijać bolid na ten sezon, czy może nastawić się na przyszłość.
Jak widać, stawka podzieliła nam się na 4 grupy, walczące między sobą, o ile można mówić o jakiejś walce w ostatnich czterech zespołach.
Następny artykuł ukaże się za niedługo, przekonamy się co kierowcy sądzą o swoich szefach.