Dziś porozmawiamy z dwoma debiutantami w lidze, oraz ze "starym wyjadaczem" F3
Maciej "mastablasta" Paśnicki
Cześć Maćku, po 6 weekendach wyścigowych w lidze F3 okazujesz się najlepszym debiutantem i czarnym koniem ligi, czy też siebie tak postrzegasz?
Panie redaktorze, faktycznie debiutantem w F3 może i jestem ale raczej za żadnego konia a tym bardziej czarnego się nie uważam

… gdybym miał o te 50pkt więcej w klasyfikacji to mógł bym być kim pan chce
Ale wracając do pytania „czy najlepszym?” no to ktoś musiał nim być

szczęśliwie się złożyło, że nie idzie mi najgorzej

. W SRPL mam już 1 sezon letni, wakacyjny i zimowy za sobą no i pewne doświadczenie. Przy okazji, trafiłem do dobrego zespołu BioHazard z bardzo ambitnymi i dobrze jeżdżącymi zawodnikami, z którymi nawzajem się wspieramy. Dobry zespół to podstawa, pozwala szybko się odnaleźć w nowej lidze.
Czy to sukces w lidze CART natchnął Cie aby spróbować swoich sil w regularnej lidze ow?
W pewnym sensie tak, tzn na pewno uświadomiłem sobie, że podoba mi się OW a jazda jak i walka z przeciwnikiem może być bardzo ciekawa.
Przede wszystkim jednak zadecydował model jazdy F3-jek, który bardzo mi się kiedyś spodobał. W sezonie 2009, kiedy to startowałem w WTCC, zawitałem na 1 treningi F3. Wyrobiłem licencje i historia z F3 się zakończyła bo żadnego wyścigu nie pojechałem, ale czułem, że tu jeszcze wrócę

No i jestem
Jak oceniasz lige ze swojej perspektywy, czy wyróżnia się ona czymś szczególnym na tle innych lig w których bierzesz udział?
Powiem tak, jest taka, jaką sobie wyobrażałem a to, że nadal w niej startuje, świadczy, że mi się podoba. Każda liga ma swoją specyfikę i czymś się wyróżnia, na pewno na plus wpływa fakt, że nie trzeba „męczyć” się z maszynką a tory przeważnie uniemożliwiają ścinanie.
Z cała pewnością mogę powiedzieć, że liga wyróżnia się świetnymi administratorami i kierowcami, którzy biorą w niej udział
Michał "Kerenzikov" Pskiet
Witaj Michał, prosto z lvl0 przeszedłeś do F3 i narazie tylko tam startujesz, czy jesteś zadowolony z wyboru ligi? Co skłoniło Cię do wzięcia udziału właśnie w tej serii?
Cześć, z wyborem ligi jak najbardziej trafiłem, dużo ludzi, niezła organizacja o to mi chodziło!
Jako zwolennik serii OW po „wydostaniu” się z lvl0 od razu celowałem w F3, liga okazała się dla mnie bardziej wymagająca niż myślałem, ale to bardzo dobrze bo jest do kogo równać.
Na 12 startów nie ukończyłeś aż 7 wyścigów, bolid F3 jest tak trudny do opanowania czy po prostu miałeś pecha?
No właśnie hmm… :/ bolid F3 faktycznie wymaga więcej uwagi niż Trainer czy Octavka i moim zdaniem nie wybacza błędów co widać po ilości moich DNF (chyba tutaj jestem liderem). Stawka jest naprawdę mocna, więc chcąc być blisko trzeba cisnąć a żeby bezpiecznie cisnąć trzeba mieć doświadczenie a tego mi jeszcze brakuje.
Do tej pory największy sukces odniosłeś na Castle Combe gdzie zakwalifikowałeś się z 9 czasem a metę przekroczyłeś jako 5 zawodnik, czemu zawdzięczasz tak dobry wynik?
Na ten wynik złożyły się najbardziej 2 czynniki, pierwsze miałem duże wsparcie ze strony kolegów z Heineken Team oraz zaprzyjaźnionego Shell'my Racing, a drugie miałem więcej niż zwykle czasu na treningi, co jakby nie patrzeć jest podstawą (również jeżeli chodzi o dojeżdżanie do mety ).
Artur "Art" Szykuła
Witaj Artur, to Twój 4 sezon w serii F3, startujesz więc od początku istnienia tej ligi, jak oceniasz jej rozwój i co zachęca Cię do dalszych startów?
Tak, tak... to już 4 sezon... ale ten czas leci.
Liga mi się bardzo podoba głownie dlatego, że bolid F3 jest w miarę prostym autem, jeżeli chodzi o ustawienia setup'u i jazdę, a tory są znanymi klasykami. Auto ma swoje wady, nie jest doskonale odwzorowane, jeżeli chodzi o zawieszenie, za to zaletą jego jest prostota i brak zaawansowanej technologi, rodem z F1. Natomiast format krótkich wyścigów usuwa "szachy" z toru i trzeba się ścigać w pełnym skupieniu od startu do mety, a to przecież jest najlepsze w wyścigach.
Co do rozwoju... wydaję mi się, że liga nie powinna się zmieniać, gdyż ma to być liga przejściowa dla kierowców, którzy chcą iść do Ligi F1 lub GT. Tutaj nowi uczą się jak zbijać biegi, żeby silnika nie spalić lub co daje zmiana tylnego skrzydła... a to procentuje w ligach wyższych. Tak samo nie powinno zbytnio zmieniać torów, powinny być to tory dobrze znane, na których nie tylko F3 się ściga... ale też serie WTCC, BTCC, DTM, FIA GT, czy nawet F1. W ten sposób liga spełnia swoją rolę, oswajając nowych kierowców na SRPL z torami, z którymi spotkają się na dalszym szczeblu kariery swojej, jednocześnie przyciągając starych bywalców. Oczywiście doceniam pracę Adminów, aby uatrakcyjnić ligę, ale jak to mówią "lepsze jest wrogiem dobrego"...
Dwukrotnie na koniec sezonu byłeś klasyfikowany jako 4 zawodnik, tracąc niewiele do poprzedzającego Cie rywala, sądzisz, że w tym roku uda się zdobyć upragniony tytuł?
Moim celem jest jak najlepsza zabawa w F3, wynik jest sprawą drugorzędną. Oczywiście człowieka cieszą sukcesy, ale bardziej zależy mi na czystej walce na torze niż punkty i nagrody. Miałem trochę pecha w zeszłych latach... trochę to deprymuje, ale jakoś zawsze wracam na tor w poszukiwaniu wrażeń z czystego ścigania.
Czy czegoś brakuje Ci w lidze ? Chciałbyś coś dodać, zmienić?
Brakuje mi klasycznych torów F3 z lat poprzednich. Jeżeli liga ma się rozwijać, to poszukałbym moda o podobnej charakterystyce, gdzie auto jest proste w konfiguracji, a prędkości maksymalne, są rzędu 220-250 km/h, np. Formula Renault 2.0 lub Nissan, może JapanF3. Raczej jestem zwolennikiem kosmetycznych zmian niż rewolucyjnych.
A tak przy okazji spodobał mi się brytyjski format wyścigów: 3 sprinty, na dystansie ok. 20 min., może Admini pójdą w tym kierunku.
Dzięki za rozmowę 