Już jutro zacznie się 6 runda F3 na torze
Le Mas Du Clos we Francji. Poprzedni wyścig zdominował Damian Skowron (Figo) i to on jest głównym faworytem do tego wyścigu.
Po treningach forma lidera klasyfikacji generalnej może nie wydawać się aż tak wysoka, ale wielu uważa, że Figo trzyma „asa w rękawie” , którego użyje dopiero na pierwsze ważne rozdanie – kwalifikacje.
Taka zagrywka strategiczna nie jest nowością w naszej lidze i zapewne tabela czasów po treningach, ulegnie mocnym zmianom.
Tor na którym odbędzie się kolejna eliminacja położony jest w malowniczym miasteczku we Francji.
Długi na niewiele ponad 3km, nie daje wiele możliwości wyprzedzania.
Jedna długa prosta, przed którą znajduje się bardzo trudna technicznie sekwencja zakrętów i aby myśleć o ataku na prostej, trzeba ostatni sektor przejechać perfekcyjnie i utrzymać się blisko przeciwnika tuż przed wyjściem na prostą, która to kończy się zacieśniającym bardzo długim i szybkim nawrotem - to nie ułatwia manewru.
Jest ciasno i kręto, jest niebezpiecznie. O wypadek nie będzie trudno, ale trzeba szukać pozytywnej strony takich sytuacji, bo jak mawiał sam Niki Lauda:
„Takich przeżyć, jak w dniu wypadku, wcześniej doznałem tylko w chwili gdy zapaliłem marihuanę”
I coś w tym jest.
Kluczowym aspektem może okazać się strategia, treningi pokazały że konkurencyjne czasy można uzyskiwać na skrajnych ustawieniach docisku.
Postawienie na wysoką prędkość maksymalną kosztem zakrętów może otworzyć furtkę do wygranej i okazać się ważnym posunięciem na tym torze, gdzie o wyprzedzanie będzie niezwykle trudno.
Sporym problemem również może się okazać trudność w dogrzaniu opon podczas kwalifikacji, co mniej doświadczonym kierowcom może nie pozwolić ujawnić pełnego ich potencjału.
Tymczasem w tle wiele się dzieje, w padoku wrze od spekulacji, kierowcy niczym bokserzy przed walką rzucają uszczypliwe uwagi chcąc zdekoncentrować konkurencję.
Jednym z nich jest Revers (Michał Załęcki), który nie ukrywa fascynacji Ayrtonem Senną i cytuje słowa mistrza:
„Istotne by wygrywać wszystko i wszędzie. Twierdzenie że ważna jest sama walka, to czysta demagogia.”
Szybko na te słowa odpowiada Ggucio (Łukasz Gudel) :
„Jeśli chodzi o zwycięstwo, obawiam się tylko siebie" , po czym zmieszany, szybko się poprawia i dodaje
"Coen, może Figo”
Zaskoczeniem może być dotychczasowa 6 lokata po treningach Feelsa(Wojtek Kędzierski), jednak w padoku wszyscy zgodnie twierdzą:
"on na pewno jeździ nie dociążonym bolidem" i nie biorą jego czasów na poważnie.
Natomiast, Lukky (Lukasz Socha) na pytanie o faworyta okazuje się być bardziej przyjazny i wskazuje kolegę z teamu Guccia.
Wszyscy jednak wiemy, że gdy nadarzy się okazja, wykorzysta jego najmniejszy błąd. Lukky to mistrz dyplomacji i to zdaje się potwierdzać również tutaj.
Czarnym koniem wyścigu może okazać się Teo1990 (Konrad Witkowski), dla którego będzie to dopiero drugi wyścig w F3.
W tabeli czasów, zajmuje trzecie miejsce, tuż za Coenem (Paweł Szadkowski) i Sadkiem (Robert Sadowski), którzy to odskoczyli wszystkim z czasami i ustawili poprzeczkę bardzo wysoko.
- czy dominacja Figo zostanie przerwana, czy znów do walki włączy się Gul_dudo (Adam Kobel), jedyny który do tej pory zagroził poważnie liderowi?
- czy na kwalifikacjach pęknie bariera 1:10sek?
- kto zakończy zmagania jeszcze na T1?
- czy tor wytrzyma natłok ponad 30 kierowców?
- czy Tombo zauważy podczas relacji, kiedy skończył się wyścig?
Na te pytania odpowiedź poznamy już jutro!
Tymczasem ostatnie doniesienia prosto z Francji od naszych ludzi na miejscu mówią, że nie opodal toru mieści się winnica, która słynie z dobrego wina. Plotki głoszą, ze właściciel zaprasza wszystkich po wyścigu do siebie.
Niestety dodał na końcu:
Wygrany stawia kolejkę!