Już jutro kierowcy serii F3 będą mieli znowu okazję zmierzyć na jednym z ciekawszych torów w kalendarzu. Z Finlandii przenoszą się wprost do Holandii gdzie pojadą na znanym i lubianym torze Zandvoort.
Jak widać do pokonania będzie 13 zakrętów. Co ciekawe nazwa zakrętu numer 1 - Tarzan Bocht wzięła się od przezwiska pewnego upartego mężczyzny, który zgodził się oddać swoją ziemię pod budowę toru, tylko jeśli jeden z zakrętów zostanie nazwany jego imieniem. Miejsc do wyprzedzania sporo więc całkiem możliwe, że znów będziemy świadkami emocjonujących wyścigów.
Trening pokazują, że znowu szybcy będą kierowcy Outlawz i Penigry, ale do walki ze „starymi wyjadaczami” włączają się także nowi utalentowani kierowcy. W kwalifikacjach na pewno padnie bariera 1min i 34s.
W zeszłym roku w pierwszym wyścigu triumfował Tomasz Kułakowski (Team Penigra) przed Sebastianem Grabiasem (Outlawz Racing Team) oraz Adamem Kobelem. W drugim wyścigu dublet zdobył team obecnie nie startujący w F3 - Slimax. Na pierwszym miejscu zameldował się Michał Pankiewicz przed Tadeuszem Rybalko, podium zaś uzupełnił Piotr Kuhn z Apoliptico Racing.
W klasyfikacji indywidualnej na pierwszym miejscu wciąż bez zmian. Prowadzi obrońca tytułu Adam Kobel (Team Penigra) z 220pkt, na P2 znajduje się Artur Szykuła (Outlawz Racing Team) z 120pkt, a na P3 Mateusz Stoparek (Apoliptico Racing) 105pkt. Trzeba jednak przyznać, że rywalizacja o podium w klasyfikacji indywidualnej jest bardzo zacięta.
W klasyfikacji zespołowej dwa teamy odskoczyły trochę reszcie, ale myślę, że i tak nikt zapewne nie odda pozycji bez walki. Na P1 aktualnie znajduje się Apoliptico Racing, 2pkt za nimi znajduje się zeszłoroczny mistrz Team Penigra, a podium zamyka Outlawz Racing Team.
Więcej do obejrzenia w tabelkach poniżej, a mi nie pozostaje nic innego jak zaprosić wszystkich serdecznie do kibicowania kierowcom tej jakże ciekawej serii.