Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów






Alfaholicy_SimRacingPL Server
Wróć   SimRacing wyścigi online > Newsy i Artykuły > Artykuły > Słynne tory

W Cinquecento do Piekła – mój wyjazd na Nordschleife

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Słynne tory Słynne tory

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 29-12-2009, 20:08   Post #1 (permalink)
Administrator Gogli
Awatar SirDuncan
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Postów: 8.515
W Cinquecento do Piekła – mój wyjazd na Nordschleife

Kryzys wieku średniego to czas gdy dojrzały mężczyzna zmienia się w chłopca w krótkich spodenkach, z obitymi kolanami i procą w tylnej kieszeni. Tak przynajmniej widzą to kobiety. A ja to widzę inaczej. Tak zwany „kryzys”, przychodzi w chwili gdy facet już się dorobił, odchował dzieci, ma więcej czasu dla siebie i wobec tego może wreszcie, w spokoju realizować swoje marzenia. Marzenia, które miał od szczenięcych lat. A co jest obiektem westchnień nastolatka? Wszystkich nastolatków! Szybkie auto – przede wszystkim. Jeszcze szybsze auto – zaraz po pierwszym marzeniu. Dziewczyna z plakatu – ciii… nie mówcie drugiej połówce. Podróż w nieznane lub wręcz przeciwnie, znane miejsce – najchętniej tym szybkim samochodem i z tą… eee... samemu, bo na siedzeniu pasażera to mamy dwa baniaczki… pełne piwa… z których będziemy pić na miejscu, ma się rozumieć!


Niektórzy mają to wielkie szczęście, że te marzenia mogą spełnić sobie wcześniej niż przed osiągnięciem czterdziestki. Muszę się pochwalić, że taka okazja przydarzyła mi się jakieś dwa lata temu. Oczywiście dziewczyny powiedzą, że wcześnie przyszedł mi kryzys ale chłopaki wiecie o co chodzi. Otóż dwa lata temu powiedziałem małżonce, że prezent na następne urodziny to wyjazd do Dottingen.


- A co tam jest? – spytała.
- Druga karuzela – odparłem.
- Karuzela? Pawia możesz równie dobrze puścić tu w domu! Co tam jest?
- Nordszlajfe – cichutko odparłem.


A za co? W międzyczasie wpadła trzecia, dodatkowa premia w pracy i już ze spokojem czekałem na dzień moich 32 urodzin. Mimo to wyjazd postanowiłem odbyć jak najniższym kosztem.


A kiedy? Po przeanalizowaniu kalendarza prezent urodzinowy postanowiłem odebrać w okresie między 14 a 17 maja 2009 r.


A którędy? Do wyboru miałem dwie trasy o bardzo podobnej długości. Szybszą z Warszawy przez Poznań, Hanower, Dortmund i Kolonię do Dottingen (ok. 1.224 km) i wolniejszą przez Wrocław, Zgorzelec, Drezno, Koblencję do Dottingen (ok. 1.163 km). Wybrałem krótszą i wolniejszą


Nocleg? Pierwszy postój zaplanowałem w Leśnej w przepięknym hotelu Leliwa. W Niemczech wybrałem pensjonat Diana, który mieści się w maleńkiej wioseczce Dottingen, znajdującej się na wysokości drugiej hopki przed Schwalbenschwanz. Tu postanowiłem nie oszczędzać i wynająłem sobie apartament z wielkim tarasem i widokiem na rzepakowe pola.









A czym? RX4 – wygodnie, szybko… mało sportowo. Zatem pozostał CC Sporting, który odziedziczyłem po dziadku. Auto od początku w rodzinie, kupione za gotóweczkę, którą sam wpłaciłem w kasie. Pewna i przemiła bryczka, która zapewnia świetne, jak na tą moc i wielkość, wrażenia z jazdy. Auto przejrzałem przed wyjazdem, ubezpieczyłem i zdobyłem brakującą pieczątkę ze stacji kontroli pojazdów (nie bez przygód w postaci wetkniętego pod reflektor patyka i wymiany cylinderka hamulcowego na ścieżce diagnostycznej). W dniu wyjazdu auto wysprzątałem i, dla bezpieczeństwa, wyjąłem wszystkie graty (szczotki, skrobaczki, dywaniki, pompkę, saperkę) tylko na myjnię nie pojechałem bo mi się pęknięty zderzak kolebie i bałem się, że pod naporem szczotki odpadnie razem z całym przodem.


O 11 ruszyłem z Warszawy w stronę Zgorzelca, w którym postanowiłem przekroczyć granicę. Oczywiście droga do Wrocławia to droga prze mękę, bo trasa od Piotrkowa to wąska ścieżka wśród wiosek z ciągłym ograniczeniem do 50 km/h i całym lasem fotoradarów. Od Wrocławia było już lepiej bo wskoczyłem na bezpłatny odcinek „autostrady” i pognałem w stronę zachodzącego słońca. Po zjechaniu z autostrady czekała mnie wspaniała niespodzianka w postaci wąskich i krętych dróg prowadzących do malowniczo położonej miejscowości Leśna gdzie miałem zarezerwowany hotel. Następnego dnia o 9 ruszyłem przez granicę w kierunku Koblencji. Trasę od granicy do Koblencji pokonałem sprawnie i szybko, z jedną małą przygodą kiedy to o mały włos nie wjechałem pod koła staremu kamperowi, który gnał z zadziwiającą prędkością ponad 120 km/h. Tak. Trzeba stwierdzić, że w Polsce samobójcy jeżdżą ponad 120 na godzinę a na Niemieckich autostradach odwrotnie – samobójcy jeżdżą poniżej 120 na godzinę, co udowodnił jeden pan w Mercedesie, który aby nie zmasakrować wolno jadącego auta uciekł do rowu. Problem zaczął się w Koblencji, w której zgubiłem drogę i błądziłem po wioskach w górach Adenau (jechałem z wykorzystaniem tradycyjnej papierowej mapy). Jednak przyznać muszę, że to błądzenie wyszło w sumie na dobre bo miast od strony południowej do Dottingen wjechałem od północy jadąc pięknymi krętymi drogami wśród gęstych lasów. Niesamowicie atrakcyjne okazało się szybkie pokonanie kilku „patelni” po utwardzonym specjalną siatką poboczu. Tak więc polecam wcześniejszy zjazd z autostrady w kierunku Mayen a następnie dojechanie w okolice Nurburgringu tą właśnie trasą (przez Hirten, Wirneburg, Baar i Dottingen). Chwilkę przed 20 byłem już na miejscu.


Cała okolica toru wręcz krzyczy do nas „Oto już jesteś w świątyni prędkości”. Już kilkanaście kilometrów od celu widziałem pierwsze szyldy wskazujące drogę do wypożyczalni samochodów wyścigowych, barów urządzonych w stylu wyścigowym czy hoteli ze specjalną zniżką dla ścigantów. Im bliżej toru tym więcej atrakcji. Wioska Dottingen, tak mała, że jadąc przez nią samochodem pasażerowie przednich siedzeń już z niej wyjeżdżają gdy pasażerowie siedzący z tyłu jeszcze do niej nie wjechali, to była moją bazą. Pensjonat znajdował się tuż obok wypożyczalni wyścigowych Alf Romeo 75. Poza nią w Dottingen znajdują się jeszcze dwie wypożyczalnie samochodów wyścigowych. Ponadto przed każdym domem stoi zaparkowany jakiś szybki lub jeszcze szybszy samochód. Sam pensjonat także nie pozostawia żadnych wątpliwości co do miejsca, w którym się znajdujemy. Na ścianie w hallu wisi bardzo szczegółowa mapa Nurburgringu, naprzeciwko mapy znajduje się swego rodzaju „Cool Wall”, na której oglądać możemy podpisane przez różnych kierowców zdjęcia przedstawiające ich i ich samochody. Po szybkim rozpakowaniu wyszedłem na balkon. Zapadał już zmrok, nad polami unosiła się lekka mgiełka a ciszę panującą wokół mąciła najpiękniejsza symfonia grana przez szęścio, ośmio i dwunasto cylindrowe silniki. Na Nordschlaife oraz pętli GP trwały właśnie nocne testy. Co chwila słychać było chrapliwy dźwięk silnika 911 i głuche dudnienie Corvetty. Każdemu przejazdowi oznajmianemu rykiem silnika towarzyszyła łuna świetlna omiatająca czubki drzew otaczających tor. Przy dźwiękach takiej kołysanki zasnąłem w 2 minuty.





Na końcu ulicy, po prawej jest
wypożyczalnia wyścigowych Alf



Cool Wall



Ostatnia szansa na przypomnienie zakrętów




Następnego dnia zapakowałem się do Cieniaka i ruszyłem na tor. Już kilkaset metrów od Dottingen rozpoczynała się istna motoryzacyjna orgia. Co drugie auto to 911, kilka Ferrari, Lamborghini, Lotusy, Nissany GT-R i mnóstwo samochodów popularnych w ich najmocniejszych odmianach – VW GTI, Renaulty Sport, Ople OPC. Było też kilka aut tuningowanych, np. „uturbiony” Golf II ze specjalnie zdejmowanym przodem poprawiającym dopływ powietrza do chłodnic i sprężarek oraz rodzynki w postaci Dankenwoortha, TVR-a, oraz całej gamy zabytkowych Triumphów będących na zlocie klubowym. Na parkingach przed torem stało w sumie kilkaset samochodów i całe roje motocykli.





Witamy na Ringu


Stacja przy Ringu. Żadnych Ultim i Wi-Pałerów.
Tylko czysta PB95, PB98 i ON


Ta ilość parkingów jest uzasadniona


Czekamy…


… czekamy…


… iiiiiiii… czekamy…


… iiiiiiii… czekamy…


Lekcja 1 – Stopniowanie przymiotnika „szybki”


Na parkingu panuje pełna demokracja.
Na zdjęciu: Ferrari, BMW 3, Triumph TR3, 911,
Megane kombi i Fiesta mk II


Respekt – Honda zdejmuje dach przed TVR-em


Rycerz, który mówi Niiii…


… i dwie jaskółki niosące kokosa


Mecha GOD2 LLA


Od wieków nie do pomylenia


„let the good times roll again”





Zaparkowałem Cieniaka między TVR-em i 911 i poszedłem zwiedzić parking i obadać ofertę turystyczną. Oprócz jazdy po torze, Nurb oferuje sklep z pamiątkami, wiecznie zapchaną restaurację, biuro RingTaxi oraz wypożyczalni różnego rodzaju samochodów (od Golfów do open wheelów).

Po obejrzeniu i obfotografowaniu parkingu poszedłem zerknąć na auta wyjeżdżające na tor.
Stanąłem wśród innych osób podziwiających maszyny i… umarłem na zawał serca. Spojrzałem na dwie 911 GT3, Ferrari 360 i Toyotę Suprę przy której Supra InterCarsu to dziurawa „poduszka pierdziuszka” potem na tego mojego pięćdziesięciokonnego „bidoka” oblepionego muchami i komarami i stwierdziłem, że szaleństwem było już wjechanie na parking przy Nurbie a co dopiero wyjazd na tor. Gdy patrzysz na zdjęcie, oglądasz film lub grasz w sima z tymi samochodami wydaje się, że to wszystko jest do opanowania, że ogarniesz temat raz dwa i będziesz mógł wykorzystać cały potencjał tych aut. Błąd! Stojąc tam przy bramkach, patrząc na te samochody, kiedy ich moc przesączyła się do mojego wnętrza przez oczy, uszy i każdy centymetr spoconej skóry zdałem sobie sprawę, że to nie jest już zabawa. ¾ kierowców miała kaski na głowie, połowa samochodów miała klatki bezpieczeństwa i szelkowe pasy a ta Supra opony typu slick i 3 stopniowe negatywy… generalnie to był samochód wyścigowy! Boże, pomyślałem, co będzie jeśli taki bolid wyjeżdżając ze „ślepego” zakrętu trafi na mnie. Walnie mnie z siłą 30 tonowego TIR-a… paliwo rozleje się po całym torze i wszyscy spłoniemy! W chwili gdy kierowcy szykowali się do wjazdu na tor byli skoncentrowani i gotowi aby wycisnąć ze swoich maszyn wszystko co tylko się da. Można wtedy podrywać ich dziewczyny, rabować dom czy mordować rodzinę a oni podpowiedzieliby „cicho, nie teraz”. Te samochody stojąc zaginały przestrzeń i czas a po dodaniu gazu widać było otaczającą je zorzę z rozgrzanej plazmy. Tam przed wjazdem buzowała cała potęga Mjolnira, biły pioruny Zeusa i płonęły ognie piekielne naraz! Kaczyńscy wstępowali do PO a ja potrzebowałem defibrylatora. Po 10 minutach wewnętrznej walki jednak zdecydowałem się aby kupić w kasie jedną rundkę na próbę. „Tiket for łan rałnd pliz… Senkju” i już trzymałem w ręku RingCard – przepustkę do piekła... nieba... łotewer...


Stanąłem w kolejce za M3 i czekałem na otwarcie bramek. Runda zaczyna się od przejechania przez alejkę z pachołków. Pierwszeństwo mają samochody, które rozpoczynają rundę z prostej Antoniusbuche. Zasadą jest, że wolne samochody jadą po prawej stronie i przepuszczają samochody szybsze dając znak kierunkowskazem. No to jadę – kierunkowskaz w prawo i dwójka do czerwonego, trójka do czerwonego a w międzyczasie śmigają obok kolejne BMW, 911 i Nissany. Bridge. Przed Hohenrain już jestem ostatni a jadę ostro i bez oszczędzania jakbym miał szybką Ferrarkę. Tnę głęboko przy bandzie. Super. Potem dopada mnie kolejna grupka samochodów dlatego od Nordkerhe do Hocheinchen jadę po prawej z kierunkowskazem. Potem w dół do Flugplatz. O rany w simie nie było tak pionowo… w simie nie było tych przeciążeń. Na początku żołądek w górę, na dole mam 170 na liczniku i zaczyna się podjazd do hopki i prawego zakrętu a ja czuję, że wygina się podłoga w samochodzie. Pisali, żeby pod żadnym pozorem nie brać go z prawej. Ale za mną jadą następni o wiele szybsi niż ja. Wybrałem kompromis. Potem ciągła kolejka górska. W dół i w górę. Prędkości w granicach 150 km/h a przeciążenia wgniatają w fotel lub wyciągają żołądek przez usta. Nie wiem kiedy dohamowywać. Z jednej strony boję się kary za uszkodzenie bandy i asystę pomocy torowej ale z drugiej strony tak trochę głupio hamować 100 m za wcześnie. Podchodzę zdroworozsądkowo i jadę „bezpiecznie” – hamuję 50 metrów za wcześnie. Nadchodzi część górska poprzedzona zakrętem Metzgesfeld. Zaraz, zaraz gdzie ja jestem? W simie było inaczej! Tam zakręty łagodniejsze a w realu znacznie ciaśniejsze. Dobrze, że jadę „bezpiecznie”. Bezpieczniej niż ten motocyklista za Kellenhard, który musiał wracać kilkadziesiąt metrów po swojego ścigacza. Zjazd za tym zakrętem przynosi dużo zmartwień kierowcom, co widać po ilości łat na barierze po zewnętrznej stronie. Przed Breidscheid zostaję wprowadzony w błąd – tam stoi znak ograniczenia prędkości! Nie wiem jak mam jechać… jadę bezpiecznie. Za tym zakrętem jest ostro pod górę. Cieniak tam nie wyrabia. Ledwie jedzie. Już się cieszę na myśl, ze przede mną jedna z najszybszych partii toru – podjazd do Angstkurve. Cisnę do czerwonego… zapinam 5 bieg a auto zwalnia! Ta „prosta” potrafi oszukać. Tak naprawdę to tam jest ostro pod górkę. Mijam stary, brukowany skrót do Hohe Acht i zaraz wjadę na Karussell – jeden z najsłynniejszych zakrętów. Najpierw zapadam się gwałtownie w zakręcie… ale trzęsie… nie wyobrażam sobie przejazdu tam czymś „twardszym”. 80 km/h i Karuzela wypluwa mnie na zewnątrz. Ostrożnie! LR koło odrywa się od betonu. Zaraz za Hohe Acht rozpoczyna się zjazd w dół. Najbardziej wymagająca część toru. Jakoś tam idzie. Pierwsza hopka w dół – żołądek wypycha mi bębenki z uszu. Druga hopka w dół – auto przyspiesza o 50 km w sekundę! Potem druga „karuzela” czyli Schwalbenschwanz. Jakieś 800 metrów poniżej jest mój pensjonat. I na koniec wjazd na długą prostą przez Gantry. Chcę jeszcze. Ponadto dopiero gdy się zatrzymałem zorientowałem się, że od połowy toru właściwie nikt mnie nie wyprzedził. Powodem była mała katastrofa w sumie nie wiem czego bo to co zwieźli lawetą na parking mogło być zarówno Fordem jak i rozsadzonym piecem węglowym. Tor zamknięto na godzinę (1.200 euro w plecy dla sprawcy + naprawa bariery + pomoc torowa = pewnie ze 2500 euro). Niestety podczas drugiego przejazdu lekko spaliłem hamulce i sprzęgło (podjazd pod Bergwerk) dlatego wolałem nie jechać pozostałych okrążeń. Czas zmierzony podczas drugiego przejazdu to 13 minut z sekundami. Atrakcją drugiego przejazdu było oglądanie synchronicznego driftu RingTaxi na Schwedenkreuz, urwanie przodu i tyłu w Hondzie S2000 przez dwóch łebków i 2 wide z M3 na wjeździe na ostatnią prostą.





Już za chwileczkę, już za momencik…




Jest za mną… znaczy się byłem szybszy


Szarej Hondzie zostało około godziny życia. Potem urwała przód i tył












Byłem tu i tam. Widziałem wiele skarbów architektury i sztuki znanych z pocztówek i albumów ze zdjęciami. I co? Nic. Stone Hange to kilka głazów ustawionych w kółko, Koloseum to rozwalająca się rudera, Mur Berliński to mur a Mona Lisa to taki tam obrazek. W każdym z tych przypadków czułem się oszukany, bo żadnych transcendentalnych przeżyć nie miałem podczas obcowania z tymi obiektami. Nordschleife to co innego. To tak jakbyś walczył w Koloseum przy pełnej widowni, jakbyś młotem rozbił mur i przedostał się do Berlina Zachodniego po obstrzałem snajperów, jakbyś pozował Da Vinciemu czy obserwował wschód słońca zaraz po wzniesieniu kręgu Stone Hange. Nordschleife żyje i nie jest niemym świadkiem historii. Nord wciąż opowiada nam nowe historie i pozwala nam uczestniczyć w ich tworzeniu. Nord nie rozczarowuje pod żadnym względem. Obiekt jest przeogromny. Aby zobaczyć i doświadczyć wszystkiego co ma nam do zaoferowania potrzeba na to poświęcić co najmniej dwa dni. Obejście toru, zwiedzenie muzeum, zabawa w wesołym miasteczku, oglądanie siedzib producentów samochodów i zwiedzanie zamku to tylko kilka najważniejszych atrakcji. Nie ma tu miejsca na prowizorkę. Wszystko jest zorganizowane na najwyższym poziomie. Od organizacji ruchu na parkingu do ukrytych w krzakach obserwatorów, którzy wyłapują kierowców łamiących obowiązujący regulamin. Tor widziany z fotela Fiata Cinquecento jest dość szeroki i jazda 2 wide z Porsche czy Ferrari nie stanowi żadnego problemu. Jednak jestem sobie w stanie wyobrazić, że jazda sportowa na tym torze jest nie lada wyzwaniem. Przy wyższych prędkościach tor już nie wydaje się tak szeroki (przy 170 km/h naprawdę zrobił się węższy). Jazda jest gładka i spokojna… nie licząc dwóch „karuzel”. Nie czuć zmian przyczepności, aczkolwiek należy zwrócić uwagę na partie pokryte napisami bo tam auto może zachowywać się niepewnie. Na torze panuje pełna demokracja. Na tor wyjeżdżają kierowcy o różnych umiejętnościach i w różnych samochodach. Oprócz najpopularniejszych 911 i innych supersportowych samochodów na torze spotkałem Toyotę Hi-Lux i Opla Vivaro, kilka vanów i kombiaków z naklejką „dziecko w samochodzie” i piszczącymi z zachwytu dziewczynkami. Każdy kierowca szanuje drugiego. Nie ma przypadków trąbienia czy mrugania światłami, pospieszającej jazdy na zderzaku czy wpychania się przed wolniejszych. Najwyższa możliwa harmonia i mimo niesamowitych prędkości i przeciążeń nieosiągalnych na zwykłych drogach – pełen spokój ducha. Z jednej strony złowroga nazwa – „Zielone Piekło”. Ale z drugiej strony, po bliższym zapoznaniu się z miejscem, muszę stwierdzić, że kolor zielony uspokaja i w rezultacie - nie taki diabeł straszny.












Z kronikarskiego obowiązku podam przybliżony koszty takiego wyjazdu (Warszawa – Nurburgring):
Paliwo (140 litrów) – 560 zł.
Hotel Leliwa – 190 zł.
Pensjonat Diana (apartament za osobę) – 160 zł.
2 rundki po torze – 200 zł.
Pamiątkowa naklejka na auto - 27 zł.
Razem około 1.100 zł.
SirDuncan jest offline  

Ostatnio edytowane przez McLaren : 29-12-2009 - 21:35
12:27


Rating: 25452 | Skill: 2.41 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 20:18   Post #2 (permalink)
Awatar Jakusa
 
Zarejestrowany: Feb 2009
Skąd: Elbląg/Toruń
Postów: 1.653
"Szarej Hondzie zostało około godziny życia. Potem urwała przód i tył"

Przykro mi się zrobiło jak to przeczytałem
Jakusa jest offline  


Rating: 48461 | Skill: 7.74 | OpenRating: 0
Logitech DFGT | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 20:20   Post #3 (permalink)
Member
Awatar MaXyM
 
Zarejestrowany: Aug 2004
Skąd: Praha, Czech Rep.
Postów: 30.281
Wyślij wiadomośc poprzez ICQ do MaXyM
Sir, a nie powiedzieli Ci ze nie musisz jechac cale okrazenie jak formation lap?
MaXyM jest offline  
SLS developer :: sls.simracing.pl ::

Rating: 94355 | Skill: 7.59 | OpenRating: 0
Thrustmaster TX Racing Wheel | Logitech G25 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Sekwencja
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 20:39   Post #4 (permalink)
Awatar Dalmatynczyk
 
Zarejestrowany: May 2008
Skąd: Bytom
Postów: 828
Super opowiedziane wrażenia Bo tym co przeczytałem to strach tam jechać Szkoda takiej fajnej S2000.

Kto filmował to z auta
Dalmatynczyk jest offline  
Rating: 1 | Skill: 0 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 20:53   Post #5 (permalink)
Awatar Race_Master
 
Zarejestrowany: Jul 2005
Skąd: Zielona Góra/Londyn
Postów: 8.027
Bardzo fajny opis (jak zawsze klimatyczny) i musze przyznac ze spodziewalem sie wiekszych kosztow a z tego co napisales to nie jest tak zle Marzy mi sie taki wyjazd tylko ze ode mnie to spory kawalek...
Race_Master jest offline  


Rating: 130938 | Skill: 7.96 | OpenRating: 0
Thrustmaster T300 RS | Act Labs | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 20:59   Post #6 (permalink)
Awatar Teliss
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Skąd: Świnoujście
Postów: 1.078
Aleś mnie zmotywował do zdania egzaminu na prawko, które mam pojutrze i pojechania tam jak najszybciej!
Teliss jest online  


Rating: 79880 | Skill: 6.54 | OpenRating: 0
Logitech DFGT | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 21:09   Post #7 (permalink)
Awatar maciejo195
 
Zarejestrowany: Feb 2009
Skąd: Kielce
Postów: 89
Pięknie opisane Tylko czemu nie ma fotek twojej bestii ?
maciejo195 jest offline  


Rating: 130 | Skill: 0.38 | OpenRating: 0
Logitech DFP | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 21:13   Post #8 (permalink)
Studio 397 veh. engineer
Awatar LesiU
 
Zarejestrowany: Jul 2005
Skąd: Olkusz
Postów: 14.457
O kutwa! Świetnie się czyta, no i...nie ukrywam, cholernie Ci zazdroszczę
Rewelacja!
LesiU jest offline  
Studio 397, rFactor 2: KLIK
PC: Intel i7 7700K; Asus ROG Strix Z270G Gaming; Kingston HyperX Fury 2x16GB 2400 CL15; MSI GTX 1080 Armor OC 8GB; SSD Samsung 256GB SM961 m.2 NVMe; HDD WD 2,5" 1TB 5400rpm; be quiet! Dark Power Pro P11 750W; LG 37,5" 38UC99
OSW: Lenze MCS12H15-, SimuCube, IONI Pro HC, Meanwell SDR-960-48
Pedały: Fanatec CSP v2




Rating: 108480 | Skill: 7.97 | OpenRating: 0
Thrustmaster T500 RS | Fanatec Clubsport Pedals | Hamowanie: heel & toe | Zmiana biegów: Sekwencja
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 21:17   Post #9 (permalink)
Awatar Albi
 
Zarejestrowany: May 2007
Skąd: Ożarów Maz.
Postów: 654
Coś tam wspominałeś o planowanym wyjeździe, ale i tak
Albi jest offline  


Rating: 4299 | Skill: 1.20 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 29-12-2009, 21:21   Post #10 (permalink)
Awatar Sewer
 
Zarejestrowany: Aug 2004
Skąd: Warszawa
Postów: 7.865
No bardzo fajny art Ci wyszedł no i zazdroszcze takiej imprezy .. Szkoda , ze nie pokusiłes sie o wypożyczenie jakiejs mocniejszej bryki
Sewer jest online  
ASROCK Z77 PRO3 Extreme 4 , i5 2500K@ 4.8 GHz , Thermalright MACHO HR-02, Corsair DominatorGT 2x8GB 1866@2133 , Palit GTX 1070 JetStream,Crucial MX100 256GB, Crucial M4 64 GB, Samsung F3 500GB, Seagate Barracuda 12 500GB, Barracuda 7200.10 320GB, Corsair RM650X , Logitech G25, DELL 2209WA


Rating: 33274 | Skill: 2.24 | OpenRating: 0
Logitech G25 | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Sekwencja
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
, cinquecento, moj, nordschleife, piekła, wyjazd

« - | - »
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony


LinkBacks (?)
LinkBack to this Thread: http://simracing.pl/forum/f219/w-cinquecento-do-piekla-moj-wyjazd-9367/
Dodane przez For Type Data Hits
xRacing LIGA :: Oficjalne Forum www.xRacing.pl :: - Zobacz wątek - Nordschleife news This thread Refback 20-11-2013 08:52 1
xRacing LIGA :: Oficjalne Forum www.xRacing.pl :: - Zobacz wątek - Nordschleife news This thread Refback 24-10-2011 19:36 2


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:23.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

Facebook
Administratorzy
Administracja portalu
Owner
McLaren
Senior Admin
lelu0
Summer RC Cup 2018
lelu0
Admins
SirDuncan - Historic (GiW) Admin
Moderators
Dmnick - Super Moderator
sobol - Moderator