Impreza bardzo fajna. Poza nami było kilku niezłych driverów. Było nieco kameralnie, ale mi to wcale nie przeszkadzało, poziom był wyższy, to najważniejsze

Qual: pierwszy w swojej grupie, ale czas nie powalał. Szymon w konkurencyjnej grupie zrobił mnie na 0,5 sekundy, także w półfinale startowałem z P2. Bym zapomniał, dostałem ostrzeżenie za ocieranie się o bandy

Półfinał: na starcie dostałem od Amadeusza i wcisnął się przede mnie. Potem był ostry fight, dwa razy 2W za mostkiem. W końcu udało mi się wyprzedzić, ale na nawrocie S/M dostałem w tył i ponownie spadłem. Jednak na koniec 3s. kary i wróciłem na P2. Jednak nie miałem okazji powalczyć już o czas i w finale P4. Z ciekawostek miałem najlepszy czas tego pófinału z różnicą
0,001 do drugiego Szymona

Finał - oj tu się działo. Tomek sobie po prostu pojechał, ale za nim się sporo działo. Na jednym kółku za S/M Szymon zaczął brać P2 od wewnętrznej. Ja się od razu podczepiłem pod niego i za T1 byłem na P3. Jednak kolega Rafał ,o ile dobrze pamiętam, ładnie się wybronił i za lampą byliśmy bok w bok. Walka była, ja niestety nieco o bandy zahaczyłem, przez co zwolniłem i tu najgorsze się stało

Kolega Dariusz z P5 podczepił się z kolei pod Rafała i przed pierwszą szykaną był połową karta przede mną. Także musiałem odpuścić i spadłem na P5. Potem Rafał złapał gumę i przesunięcie o jedną pozycję do przodu. Reszta wyścigu to walka o P3. Ogólnie byłem szybszy, szczególnie w drugim odcinku toru, ale jechał tak bezbłędnie, że nie miałem gdzie zaatakować. Cały race aż do mety jechaliśmy zderzak w zderzak, ale na tym się zakończyło
Gratulacje dla Tomka , Szymona i kolegi Dariusza. Dzięki wszystkim za walkę. Mi się podobało

No i oczywiście podziękowania dla ekipy Kartcenter oraz dla P.Wilkickiego. Za rok na pewno będziemy