Ale Skip teraz faktycznie fajnie lata bokami

. Wczoraj go tak z czapy odpaliłem na Okayamie, i bardzo przyjemnie mi się nim jechało, żadnych znienackowych uślizgów, można za to celowo trochę tyłek rozbujać, kto wie, może jeszcze sezon nim przejadę? Ogólnie całkiem w porządku.
Straszne tłumy teraz walą na Rileya DP, po tym jak dostał NTM -- wczoraj o północy było coś prawie z 90 zgłoszeń do wyścigu na Watkins, w poprzednich sezonach 15 osób to było nieźle, i to razem z Mustangami. Miałem trochę pecha, bo w dwóch wyścigach łapałem się na niezawinione wypadki, ktoś we mnie wjechał, omijanie czyjegoś spina skończyło się na bandzie (i 10 minut napraw w boksie żeby dało się prosto jechać

) itp., ale i tak DP jest trochę za szybka dla mnie, za dużo się dzieje, żeby mój ptasi móżdżek to ogarniał, więc najszybszy wózek to pewnie będzie V8SC

- mam nadzieję, że gdy Falcon dostanie NTM to frekwencja też znacząco wzrośnie, bo teraz to bida, wieczorami plącze się po 3-4 osoby, nie ma z czego wyścigu sklecić.
BTW: Pytanie dla ludzi, którzy przesiedli się z DFP/DFGT na G25/27: czy jest jakaś znacząca różnica w odczuwaniu efektów FF ? Tak czytam, że piszecie, że można czuć na kierownicy gdy samochód zbliża się do limitu, albo czuje się przyczepność kół, itp. - u mnie coś tam stuka na dziurach, stawia opór przy skrętach, i generalnie mniej więcej tyle, nie mówię, że jest źle, ale jakichś takich dodatkowych odczuć nie mam; może to kwestia kierownicy (mam DFP), a może mam po prostu jakieś drewniane łapy - dlatego pytam

.