Szukaj:
PL EN ES
Polecamy



Kalendarz treningów






Alfaholicy_SimRacingPL Server
Wróć   SimRacing wyścigi online > Archiwum > Formula Renault Lato 2014

[FRL 2014] La Grande Finale

Zarejestruj się Projects Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Wszystkie Fora jako Przeczytane

Formula Renault Lato 2014 Formula Renault Lato 2014

Odpowiedz
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
stare 05-10-2014, 19:18   Post #1 (permalink)
Awatar mikemonkey
 
Zarejestrowany: May 2010
Skąd: Łódź
Postów: 142
[FRL 2014] La Grande Finale

[FRL2014] Zandvoort GP



La Grande Finale tegorocznego sezonu ligi FRL 2014 odbył się w holenderskim Zandvoort – znanym nadmorskim kurorcie, gdzie, jak donosi TV Republika, pomarańczowi obywatele wygrzewają swoje naćpane ciała w słońcu, a w piasku oprócz muszelek i kamieni, znajduję się tyle narkotyków, że dzieci muszą bawić się tu w specjalnych kombinezonach. Wiadomo – zepsuty świat lewackiego zachodu.
Jako, że fachowy komentarz po raz kolejny w tym sezonie zapewniła telewizja Lelu0 TV, po odświeżeniu sobie przebiegu końcowej rywalizacji odsyłam tu SLS Commerc i tu SLS Commerc. Para komentatorska – Kamil Paczos i Adam Karkuszewski – znani również w środowisku jako Rozważny i Romantyczny (stonowany i analityczny Kamil świetnie współbrzmi z emocjonalnie reagującym na wydarzenia na torze Adamem), kolejny raz udowodniła, że Polsat popełnia ogromny błąd trzymając się kurczowo Borówy i tego drugiego lojtka.
Natomiast My skupimy się dziś na relacji zza kulisów wielkiego biznesu, bowiem uzyskaliśmy akredytację, dzięki której mogliśmy śledzić wyścig z loży VIP, wraz z zarządem ligi FRL 2014 i zaproszonymi celebrytami. La Grande Party odbyło się w ogromnych rozmiarów przeszklonej loży na wysokości linii start-meta. Nieprzypadkowo na miejsce finału sezonu wybrano nadmorski kurort w słynącej z tolerancji Holandii. Nie ma w cywilizowanym świecie lepszego miejsca na rekonstrukcję rzymskiej orgii. Najważniejszą osobą w pomieszczeniu był niewątpliwie Prezes, a otaczały go najlepsze Córy Koryntu, gotowe na spełnienie każdego marzenia, oraz armia prezesowych przydupasów, gotowych zrobić dla Prezesa to samo, co niderlandzkie prostytutki. Niestety planowana orgia nie przebiegła bezproblemowo, bowiem, jak to zwykle bywa w ostatnim GP sezonu, nie obyło się bez dramatów. Najpierw Unikalny zaczął zgłaszać problemy sprzętowe, grożąc wycofaniem się z rywalizacji jeszcze przed jej rozpoczęciem. Atak lekkiej paniki u towarzystwa szybko wyleczyły władcze słowa Prezesa – „Ma jechać” – i czek „in blanco” przekazany na ręce agenta Unikalnego. Dodatkowo zmotywowany Team Unik uporał się z usterkami i planowo śmigał po torze, poprawiając czas na każdym kolejnym okrążeniu. Kawior i Szampan znów pojawił się w loży VIP i nasi działacze mogli się oddać temu, co potrafią najlepiej. Kiedy zegar odmierzający czas do zakończenia free practice wskazał 00:05:00, czerwona lampka na telefonie łączącym bezpośrednio z prezesem zaświeciła się. Prawdę mówiąc, telefon dzwonił już od co najmniej 10 minut, ale skryty za przypominającą piaskową piramidę górką białego proszku, nie był na tyle atrakcyjny, aby zwrócić na siebie uwagę. Wreszcie prezes zarządu podniósł leniwie słuchawkę i natychmiast wystrzelił mieszaniną kawioru, alkoholu i własnej plwociny na obfity sztuczny biust kiwającej się nad nimi stripteaserki. Jego oczy momentalnie stały się przytomne, a usta wykrzywiły się w podkóweczkę, informującą najbliższe otoczenia o nadchodzącej erupcji werbalnego rynsztoku. Nie będę przytaczał dokładnej wypowiedzi prezesa. Powiem tylko, że składała się 47 wyrazów, które po ocenzurowaniu zadawały istotne dla walki o mistrzostwo pytanie – „Gdzie jest Ponte”. Zgadza się, lider klasyfikacji wciąż był nieobecny, pomimo że do Quala pozostały już tylko minuty. Przydupasy prezesa wpadły w panikę. Przerażone prostytutki uciekały z piskiem pod stoły. Przydupasy przerzucały się pomysłami, gdzie może być Ponte. Ktoś widział go ponoć wczoraj na kokainowym wieczorku poezji śpiewanej organizowanym przez Dr. Albana. Inny powiedział, że ostatnio, jak widział Ponte, to ten był smutny i że to na pewno depresja, bo Justyna Kowalczyk, bo Robin Williams. Przydupasy na szybko stworzyły kompletnie nieprofesjonalny portret psychologiczny zaginionego, z którego wynikało że Ponte jest czternastoletnią dziewczynką uzależnioną od cracku i wierszy Tadeusza Różewicza. Prezes patrzył załamany na ten małpi gaj i wybierał już sposób odebrania sobie życia. Kiedy kontemplował masturbację z podduszaniem, ciężarówki teamu Ponte podjechały na parking. Niemal wszyscy wydali z siebie odgłos ulgi i opadli na skórzane kanapy, wyczerpani tą intensywną potrzebą nieplanowanego wysiłku intelektualnego. Kokainowa mgiełka zaczęła opadać, kurtyzany nieśmiało wyłaziły z ukrycia, a kierowcy wyjechali na pierwsze okrążenia kwalifikacyjne. Gasząc sztuczne oburzenie przydupasów na spóźnienie Ponte, Prezes zaczął się rozpływać nad doskonale mu znaną perfidią psychologiczno-taktyczną, która miała ułatwić Jakubowi wprowadzenie zamętu w umyśle Unikalnego. Początkowo nic nie potwierdzało tej tezy. Unikalny już na początku sesji obejmuje prowadzenie. Pod koniec pierwszego stinta wykręca 1:36.070 i wyprzedza Ponte o ponad 0,1, co na tym poziomie jest sporą różnicą. Jakub wyjeżdża na ostatni stint. 1:36.2, 1:36,3, 1:36,2. „Nie da rady. Pięć punktów dla Unika – stwierdza Rafał Mroczek, który wraz z bratem został omyłkowo zaproszony jako rodzina Dawida. W tym miejscu jeszcze raz przepraszamy Unikalnego za wszelkie nieprzyjemności i nieporozumienia wynikające z informacji wysłanej przez naszą sekretarkę o treści: „Bliźniaczki oczekują na Pana w pokoju 307 z duża butelką szampana”. Tymczasem dziki ryk Prezesa wstrząsa pleksiglasem. „NAPINDALASZ PONTE” - oznajmiło najlepszy czas Jakuba. 1:35.896! W tym momencie Ponte zwiększa swoją przewagę nad Unikiem do 12 pkt. Dawid już nie może pozwolić sobie na żadne ustępstwa. Dwa zwycięstwa i dwa FL są mu teraz niezbędne do ostatecznego tryumfu.
Przekrwione oczy gości z loży VIP walczyły o koncentrację, aby nie przegapić niczego na starcie. Ponte obronił prowadzenie, ale Unikalny nie odpuszczał. Nagle niepokojący kłąb dymu zaczął wydobywać się z bolidu Unika. „To koniec” – jęknęły oba Mroczki, które wykorzystały swój aktorski kunszt i bezproblemowo wcieliły się w rolę najbliższej rodzinę Dawida. Na szczęście dla rywalizacji, była to tylko zasłona dymna i bolid Unikalnego spisywał się doskonale. Już na drugim okrążeniu przypuścił atak na prostej start-meta. Obaj pretendenci do tytułu przejechali T1 i T2 koło w koło, ale to Unik znalazł się po wewnętrznej na hamowaniu do T3 i objął prowadzenie. Później Ponte kolejny raz błysnął wysokim wyścigowym IQ i odpuścił bezpośrednią walkę z Unikalnym na rzecz FL. Kiedy na trzynastym okrążeniu uzyskał czas 1:36.155, wydawało się, że plan wypalił i tytuł jest jego. I był, ale tylko przez około 3 minuty, ponieważ na L15 Dawid po raz kolejny zszedł poniżej 1:36 i zdobył komplet punktów za wyścig nr 1. Tak więc przed startem do 50-minutowego wyścigu z obowiązkowym pit-stopem Ponte miał 6 pkt. przewagi nad Unikalnym. Oznaczało to, że w przypadku powtórzenia wyniku z R1, obaj kierowcy będą mieć tyle samo punktów i o tytule zadecyduje liczba zwycięstw, gdzie przewagę miał Unik. Przerwę pomiędzy wyścigami obecni w loży goście spożytkowali na uzupełnienie płynów i proszków na dobry humor. W międzyczasie imprezę opuściła wyraźnie wzburzona Dorota „Doda” Rabczewska. Podobno przyczyną był stres wynikający z dawno nieodczuwanego poczucia anonimowości, który należy tłumaczyć faktem kompletnej nierozpoznawalności na tle holenderskiego kwiatu prostytucji.
Do wyścigu nr. 2 obaj pretendenci do tytułu startowali z końca stawki. Przez otwierające trzy okrążenia byliśmy świadkami mrożącej krew w żyłach przepychanki. Ponte i Unik pędzą niczym po nowojorskich ulicach w godzinach szczytu, wyprzedzając wszystko, co się rusza. Na L3 są już na czele stawki. Wąsy Prezesa emocjonalnie marszczą się wraz z resztkami znajdujących się weń okruchów jedzenia i viagry. W loży VIP jest niemal idealna cisza. Słychać tylko dźwięk rozdeptywanych przez nerwowo drepczących przydupasów fifek do cracku. Ponte prowadzi i jedzie świetnie. Udaje mu się odjechać od Unikalnego na ponad sekundę. Dawid jednak szybko łapie drugi oddech. Powoli zbliża się do Jakuba, poprawiając przy tym regularnie czas najlepszego okrążenia. W końcu na ostatnim zakręcie siódmego okrążenia Ponte popełnia mały błąd, kierowcy idą koło w koło na prostej, ale Unik ma lepszą prędkość i wychodzi na prowadzenie. Półprzytomni ze szczęścia, i nie tylko, Bracia Mroczek nie tylko zapomnieli, że nie są rodziną Unikalnego, ale zapomnieli, że sami są rodziną, namiętnie całując się pod lodową rzeźbą aniołka sikającego prostu do baku bolidu. Unik prowadzi, ale Ponte nie odpuszcza. Jedzie jak natchniony, wywierając presję na rywalu. Jest wyraźnie szybszy w bardziej krętej części toru i kilka razy zrównuje się z Unikiem. Po jednym z ataków na szykanie obaj kierowcy cudem unikają kontaktu. Nawet holenderskie przedstawicielki najstarszego zawodu świata doceniają tę walkę, ponieważ przestały znudzone sprawdzać facebooka i żywo dopingują obu kierowców wymachując dildo i kulkami doodbytniczymi niczym cheerleaderki pomponami. Niestety na L14 Ponte na wyjściu z T3 zahacza o wysoki krawężnik i traci dystans do Unikalnego. Dawid błyskawicznie odjeżdża, a nieco rozkojarzony Jakub traci do niego ponad siedem sekund. Obaj kierowcy zjeżdżają do boksu na 22. okrążeniu. Bez większych strat w pit stopie i obaj powracają na tor w odległości sześciu sekund. Unik szybko wykorzystuje świeże opony i robi fantastycznego HL – 1:35.880. Ponte po kilku okrążeniach decyduje się na wyjście ostateczne. Tracąc miejsce na podium, zjeżdża do boksów po nowy komplet opon i poluje na HL. Jeżeli mu się uda, to zostanie mistrzem. Napięcie w loży VIP potęguje zapaść jednego z przydupasów. Koledzy szybko wynoszą go z pomieszczenia, ponieważ nic tak nie psuje radosnego nastroju sportowego święta, jak zgon jednego z uczestników. Tymczasem Jakub robi, co może, szalejąc na nowych oponach. Ostatnie okrążenie. Unikalny przecina linię mety. Wygrywa i jeszcze ten czas okrążenia – 1:35.800! Ponte na ostatnim kółku też poprawia swój BL, ale jest o 0,2 sekundy wolniejszy.
Loża VIP eksploduje. Wszyscy gratulują Prezesowi tak wspaniałego finiszu sezonu. Sam Prezes komplementuje zarówno nowo koronowanego mistrza, jaki i jego głównego rywala. Przydupasy delikatnie podrzucają Prezesa do góry, a My opuszczamy loże VIP i udajemy się do paddocku. Tu również wszyscy są pod ogromnym wrażeniem fenomenalnego pojedynku dwóch znakomitych kierowców. Zdezorientowany Unik próbuje obronić się przed tłumem napierających fanów z ogromnym transparentem „ Die Groβe Niderlanden L FÜR LIEBE FanClub”. Ponte również przyjmuje liczne gratulacje które, biorąc pod uwagę dramaturgię wyścigu i ostateczny wynik, bardziej przypominają kondolencje. Ogólnie panuje nastrój przemijania. Sezon się kończy, lato się kończy. Z głośników wydobywa się płaczliwy głos Edyty Górniak i utworu „Kasztany” a ubrani na czarno-czarno członkowie stowarzyszenia „The Racing Goth’s” powoli odpakowują żyletki. Ech, szkoda kończyć taki sezon. Dziękujemy Dawid, dziękujemy Kuba. Simracing, jak sama nazwa wskazuje, to symulacja wyścigów, ale emocje, których nam dostarczyliście, były absolutnie prawdziwe.
mikemonkey jest offline  
Rating: 5437 | Skill: 2.27 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 05-10-2014, 19:37   Post #2 (permalink)
Awatar thooorn
 
Zarejestrowany: May 2010
Postów: 6.588
Epicki finisz
thooorn jest offline  


Rating: 114324 | Skill: 12.58 | OpenRating: 0
Odpowiedź z Cytatem
stare 05-10-2014, 20:16   Post #3 (permalink)
Administratur GiW
Awatar Szczepan
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Skąd: Nowa Sól/Kraków
Postów: 6.208
Fotki by się przydały żeby nie było ściany tekstu
Szczepan jest offline  
Rating: 137755 | Skill: 8.22 | OpenRating: -235
Odpowiedź z Cytatem
stare 05-10-2014, 20:38   Post #4 (permalink)
Administrator ACC
Awatar Shpon
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Postów: 409
tak, powinna być fotka ilustrująca ten fragment:
Cytat: Napisał mikemonkey Zobacz post
Nawet holenderskie przedstawicielki najstarszego zawodu świata doceniają tę walkę, ponieważ przestały znudzone sprawdzać facebooka i żywo dopingują obu kierowców wymachując dildo i kulkami doodbytniczymi niczym cheerleaderki pomponami.
Shpon jest offline  
Rating: 29788 | Skill: 4.52 | OpenRating: 0
Logitech Momo Racing | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
stare 05-10-2014, 21:58   Post #5 (permalink)
Awatar Unikalny.Nick
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Skąd: Rybnik
Postów: 440
Wow. Po takim dniu naprawdę świetnie było to przeczytać. Niesamowity tekst
Unikalny.Nick jest offline  


Rating: 133953 | Skill: 14.63 | OpenRating: 1567
Logitech DFGT | Logitech G25 | Act Labs | Hamowanie: Prawą nogą | Zmiana biegów: Układ H
Odpowiedź z Cytatem
stare 05-10-2014, 22:52   Post #6 (permalink)
Administrator Wszystkiego
Awatar lelu0
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Skąd: Biłgoraj / Wrocław
Postów: 3.327
Na pewno wart podpięcia jako news
lelu0 jest offline  
Forged in Valhalla by the hammer of Thor

Rating: 4475 | Skill: 2.02 | OpenRating: 0
Logitech Momo Racing | Hamowanie: Lewą nogą | Zmiana biegów: Łopatki
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Tagi
2014, finale, frl, grande

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Włączony
Pingbacks are Włączony
Refbacks are Włączony



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:15.


Powered by vBulletin® Version 3.8.6
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.6.0
SimRacingPL

no new posts

Logowanie
Login:
Hasło:
 Zarejestruj się!

Facebook
Administratorzy