Ja dołożę swoje trzy grosze

. Jeżeli jedziemy we dwóch, wychodzimy na prostą, zakręt po prostej jest w lewo (ja jade pierwszy). Jedziemy prawą stroną, widzę, że ziomek się zbliża i zjeżdżam do lewej, ale on nie jest aż tak "rozpędzony", żeby był w stanie zaatakowac i widzę, że dystans jest na tyle duży, że spoko mogę jechac. To moge wrócic na BL. Czyli wyjeżdżamy prawą stroną toru, zchodzę do lewej, potem zchodzę jeszcze raz do prawej i składam się normalnie do lewego zakrętu.
To jest dopuszczalne i zgodne z przepisami, chodzi tutaj o "wrócenie na swój tor/BL", przed zakrętem. Nawet przy wykładzie na licencje samochodową na Poznaniu padło takie pytanie i ziomek mówi, że tak można zrobic i sędzia nie ma prawa się przyczepic.
Krzysiek napisałeś jeszcze, że jeżeli schodzisz w jedną strone (np. w prawo), a ziomek który atakuje robi to po prawej, a ty zaczynasz go bardziej zcieśniac zaliczamy to jako druga zmiana kierunku. W praktyce jeszcze wygląda to tak, że za każdym razem jeżeli jest coś takiego, to ziomka się do samej krawędzi ciśnie, żeby jak najgorzej miał

.